Kategoria artykułu: Biznes

Czy ciepłownicy doczekają się rządowej strategii? Jest obietnica resortu energii

– W tym roku zakończymy prace nad strategią dla ciepłownictwa i przekażemy ją do konsultacji – zapowiedział Konrad Wojnarowski, wiceminister energii. Głównym celem strategii będzie zapewnienie stabilnych dostaw i cen ciepła dla odbiorców. Kwestia zmiany modelu ustalania taryf na ciepło rozgrzewa całą branżę.

Branża chce zmiany modelu kształtowania cen ciepła dla odbiorców. Fot.: GettyImages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co znajdzie się w rządowej strategii dla ciepłownictwa.
  2. Jakich zmian w prawie domaga się branża.
  3. Na czym polega integracja branży ciepłowniczej z sektorem elektroenergetycznym.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

O potrzebie zbudowania krajowej strategii dla sektora ciepłowniczego mówi się od lat. Od lat też trwają ministerialne prace nad tym dokumentem. Do dziś nie udało się jednak doprowadzić tych prac do końca. W obecnej kadencji rządu temat najpierw trafił pod skrzydła Ministerstwa Klimatu i Środowiska, a od połowy 2025 r. znajduje się w gestii Ministerstwa Energii. Resort ten zapewnia, że 2026 r. będzie przełomowy.

– W tym roku zakończymy prace nad strategią dla ciepłownictwa i przekażemy ją do konsultacji. Kluczowy dla branży ciepłowniczej jest także opracowany przez nas Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu. Za chwilę zostanie on przyjęty przez Radę Ministrów i wysłany do Komisji Europejskiej. W nim też zawarte są kwestie dotyczące transformacji sektora, w tym m.in. stopniowa eliminacja węgla. Celem jest utrzymanie kosztów ogrzewania na poziomie akceptowalnym dla odbiorców – przekazał wiceminister Energii Konrad Wojnarowski podczas Forum Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie (IGCP) w Karpaczu.

Szacuje się, że z ciepła systemowego, a więc dostarczanego przez miejską sieć ciepłowniczą, korzysta 15 mln Polaków.

Zarys strategii

Z informacji przekazanych przez wiceministra Konrada Wojnarowskiego wynika, że głównym celem strategii będzie zapewnienie stabilnych cen i bezpieczeństwa dostaw ciepła do odbiorców. Dokument nakreśli tempo dekarbonizacji sektora, a więc odchodzenia od spalania węgla na rzecz gazu i źródeł bezemisyjnych. W planie jest ponadto rozwój magazynów ciepła i większe wykorzystanie ciepła odpadowego, wytwarzanego przez zakłady przemysłowe albo centra danych.

Istotne miejsce w strategii zajmie też integracja sektora produkcji ciepła z sektorem produkcji energii elektrycznej.

– Ciepłownictwo systemowe może stać się kluczowym elementem tej integracji. Rozwój OZE powoduje coraz większą zmienność w systemie, a nadwyżki zielonej energii powinny być w sposób efektywny wykorzystane. Ciepłownictwo może być naturalnym buforem dla sektora energii elektrycznej poprzez działanie np. kotłów elektrycznych, pomp ciepła i magazynów ciepła. Ważną rolę odegra też wysokosprawna kogeneracja [jednoczesna produkcja prądu i ciepła w blokach gazowych – red.], pozyskiwanie ciepła z przemysłu i centrów danych czy wykorzystanie zielonego wodoru. Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, potrzebujemy ram regulacyjnych – podkreślił Konrad Wojnarowski.

Integracja sektorów

Jak w praktyce ma działać integracja sektorów? Ciepłownie będą pobierać nadwyżki energii elektrycznej z sieci i wykorzystywać je do produkcji ciepła w kotłach elektrycznych lub pompach ciepła. Ciepło popłynie od razu do sieci ciepłowniczej lub zostanie zmagazynowane. W ten sposób operator sieci nie będzie musiał tak często redukować pracy farm wiatrowych i słonecznych. Mechanizm może działać też w drugą stronę – gdy energii w sieci będzie zbyt mało, elektrociepłownie mogą ją wyprodukować. Ten model działania wymaga zmian w prawie i inwestycji w elektryfikację branży ciepłowniczej.

– Najważniejsza z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw ciepła jest dywersyfikacja technologii. Nigdy nie twierdziliśmy, że jedno źródło będzie wiodące w transformacji branży. Duży potencjał widzimy w elektryfikacji sektora. Kotły elektryczne mogą wspomóc system energetyczny poprzez pobieranie nadwyżek zielonej energii i wykorzystywanie jej do produkcji ciepła lub podgrzewania wody. Wciąż jednak borykamy się z tym, że ciepło produkowane z takiego kotła nie jest traktowane jako zielone. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie przepisów regulujących tę kwestię – wyjaśnia Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Nowe regulacje znalazły się w projekcie ustawy mającej na celu deregulację w sektorze energetyki (UDER 92). Projekt w czwartek 5 marca trafi pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów.

– Ustawa ta umożliwi zakwalifikowanie ciepła wytworzonego w kotłach elektrycznych jako zielonego w trzech przypadkach. Po pierwsze, gdy ciepłownia jest bezpośrednio podpięta do instalacji OZE. Po drugie, gdy ciepłownia ma umowę na zakup zielonej energii od wytwórcy. W trzecim przypadku można będzie wyliczyć, ile procentowo energii w krajowej sieci w danym roku pochodziło z OZE i na tej podstawie ustalić udział zielonego ciepła z kotła elektrycznego – tłumaczy Jacek Szymczak.

Taryfy na ciepło na celowniku

Projekt ustawy przewiduje ponadto zniesienie obowiązku zatwierdzania taryf dla przedsiębiorstw w sytuacji, gdy ciepło jest wykorzystywane przez tę firmę na potrzeby technologiczne. Obecnie firmy przemysłowe, tak jak wszyscy inni odbiorcy, korzystają z taryf na ciepło zatwierdzanych przez regulatora. Uniemożliwia to negocjację cen ciepła przez odbiorców przemysłowych. W efekcie wielu z nich odłącza się od sieci i buduje własne ciepłownie.

– Zniesienie obowiązku zatwierdzania taryf dla zakładów przemysłowych jest korzystane dla obu stron. Firma będzie mogła ustalić z dostawcą ciepła indywidualne warunki umowy dotyczące np. ceny, wolumenu ciepła i terminów dostaw. Do tej pory brakowało tej elastyczności. A przecież przemysł ma różne potrzeby i branża ciepłownicza chce elastycznie na te potrzeby odpowiadać – zauważa prezes IGCP.

Część branży chciałaby pójść nawet krok dalej i przemodelować cały system taryfowania. Regulator podchodzi do tych propozycji z dużą ostrożnością.

– Dobrze, że planowane są zmiany w taryfowaniu przemysłu. Mam nadzieję, że to się sprawdzi i faktycznie obie strony będą traktować się po partnersku. Nie uważam jednak za zasadne zwalnianie wszystkich odbiorców z regulowanych cen ciepła. Są też propozycje zatwierdzania taryf na bazie kosztów wykonanych, a nie planowanych. To duża pułapka, bo wykluczałaby np. wystąpienie z aneksem w sytuacji np. mocnego wzrostu cen węgla. Nie popieram też głosów o wspieranie w taryfach określonych technologii, bo transformacja musi opierać się na różnych źródłach ciepła – podkreśla Renata Mroczek, prezeska Urzędu Regulacji Energetyki.

Szefowa URE zaznacza też, że ciepłownie nie sfinansują swoich inwestycji wyłącznie z przychodów ze sprzedaży ciepła.

– Taryfy nie sfinansują całej transformacji ciepłownictwa. Koszty transformacji szacowane są na 300-466 mld zł do 2050 r. Tymczasem w ubiegłym roku przychody przedsiębiorstw ciepłowniczych sięgnęły łącznie 42 mld zł. Poszukujemy więc możliwości wspierania ciepłowni w pozyskiwaniu finansowania zewnętrznego, np. w postaci kredytów bankowych – informuje Renata Mroczek.

Jak zmieni się branża?

Polskie ciepłownictwo wciąż w dużej mierze opiera się na spalaniu węgla. Według ostatnich dostępnych danych, z 2024 r., surowiec ten odpowiada za 57 proc. całej wyprodukowanej przez sektor energii cieplnej. Udział odnawialnych źródeł energii (głównie biomasa) sięga prawie 15 proc., czyli tyle samo co udział gazu.

W kolejnych latach branża zapowiada m.in. inwestycje w bloki gazowe i kotły elektryczne.

– Ogromny potencjał widzimy też w biomasie rolniczej. To lokalne paliwo, które może w większym stopniu zasilać układy ciepłownicze. Spodziewamy się też szybkiego rozwoju magazynów ciepła. Na razie mamy pojedyncze inwestycje w tym obszarze. Jednak efektywny udział branży ciepłowniczej w rynku energii wymusi także budowę magazynów ciepła. Pozwoli to jeszcze lepiej zarządzać nadwyżkami zielonej energii na rynku – zapowiada Jacek Szymczak, prezes IGCP.

Główne wnioski

  1. W 2026 r. Ministerstwo Energii planuje zakończyć prace nad strategią dla ciepłownictwa i przekazać ją do konsultacji. Głównym celem strategii będzie zapewnienie stabilnych cen i bezpieczeństwa dostaw ciepła do odbiorców. Dokument nakreśli tempo dekarbonizacji sektora, a więc odchodzenia od spalania węgla na rzecz gazu i źródeł bezemisyjnych. W planie jest ponadto rozwój magazynów ciepła i większe wykorzystanie ciepła odpadowego, wytwarzanego przez zakłady przemysłowe albo centra danych. Istotne miejsce w strategii zajmie też integracja sektora produkcji ciepła z sektorem produkcji energii elektrycznej.
  2. Elektryfikacja będzie jednym z trendów inwestycyjnych w ciepłownictwie w najbliższych latach. Kotły elektryczne mogą wspomóc system energetyczny poprzez pobieranie nadwyżek zielonej energii i wykorzystywanie jej do produkcji ciepła lub podgrzewania wody. Branża wskazuje jednak, że obecnie tak produkowane ciepło nie jest uznawane za zielone. Dlatego domaga się zmiany regulacji.
  3. Kwestię „zieloności” ciepła z kotłów elektrycznych reguluje projekt ustawy dotyczący deregulacji w sektorze energetyki (UDER 92). Projektowi w czwartek 5 marca przyjrzy się Stały Komitet Rady Ministrów. Projekt ustawy przewiduje też zniesienie obowiązku zatwierdzania przez regulatora taryf dla przedsiębiorstw przemysłowych. Dzięki temu przemysł będzie mógł indywidualnie negocjować ceny z producentami ciepła.