Kategorie artykułu: Polityka Świat

Czy nastoletnia córka Kima zostanie dyktatorką Korei Północnej?

Od „ukochanego dziecka” do „szanowanej córki” – coraz więcej sygnałów, że młoda Kim Dzu Ae jest przygotowywana do roli przywódczyni totalitarnego kraju.

Kim Dzong Un z córką Kim Ju Ae na tle herbu Korei Północnej
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un z córką Ju Ae podczas parady wojskowej 25 lutego 2026 r. Nastoletnia potomkini rodu Kimów od 2022 r. pokazuje się publicznie z ojcem. Fot. EPA / KCNA

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie sygnały wskazują, że Kim Dzong Un wybrał córkę na swoją następczynię.
  2. Co mówią analitycy o wyjątkowości tej decyzji w kontekście patriarchalnych tradycji Korei Północnej i dynastycznej logiki rządów Kimów.
  3. Czym grozi Dzu Ae przejęcie władzy w jednym z najbardziej hermetycznych reżimów świata i dlaczego nawet decyzja jej ojca może nie wystarczyć.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Obwieszeni orderami generałowie salutują. Członkowie partii i widownia złożona z najbardziej uprzywilejowanych mieszkańców Pjongjangu klaszcze i wiwatuje. Na trybunie honorowej rodzina Kimów: północnokoreański przywódca Kim Dzong Un, jego żona Ri Sol Dzu i ich nastoletnia córka Kim Dzu Ae - wszyscy gotowi do odebrania parady wojskowej z okazji zakończenia kongresu rządzącej partii. Młoda dziewczyna dorównuje ojcu wzrostem i śmiało kroczy przez szpaler wojskowych. Ubrana jest w identyczną jak on skórzaną kurtkę.

Takie nagrania pokazały niedawno media państwowe w Korei Północnej. Uwagę zewnętrznych obserwatorów najbardziej przyciągnął kolejny publiczny występ córki Kima. Dzu Ae publicznie towarzyszy Kim Dzong Unowi od ponad trzech lat, ale zdaniem analityków w ostatnich miesiącach dojrzewa do objęcia roli jego następczyni.

Fasadowy komunizm

O Korei Północnej często mówi się, że jest państwem komunistycznym. Ale, podobnie jak to bywa w przypadku innych dyktatur, oficjalna fasada przesłania realną strukturę władzy. W rzeczywistości jeden z garstki prawdziwie totalitarnych reżimów świata z komunizmem ma niewiele wspólnego. Od trzech pokoleń kieruje nim nie Partia Pracy Korei, ale ciesząca się niemal boską czcią dynastia Kimów.

Rządzący klan przekształcił 26-milionowe dziś państwo, oparte na ideologii dżucze (niezależności) i konfucjańskich ideałach, w mocarstwo rakietowe i nuklearne.

Korea Północna to klanowa dyktatura, rządzona przez rodzinę Kimów.

Według waszyngtońskiego think tanku International Institute for Strategic Studies, Pjongjang dysponuje jedną z najliczniejszych armii świata, liczącą blisko 1,3 mln żołnierzy w aktywnej służbie. Do tego trzeba doliczyć 600 tys. rezerwistów i prawie dziesięciokrotnie więcej personelu paramilitarnego. Amerykański Departament Stanu szacuje, że Korea Północna wydaje rocznie na zbrojenia od 20 do 30 proc. swojego budżetu. To więcej niż jakikolwiek inny kraj na świecie.

Korea Północna przeprowadziła dotąd sześć udanych testów broni jądrowej. Według organizacji Arms Control Association ma około 50 głowic nuklearnych, broń biologiczną i chemiczną.

„Komunistyczna" dynastia

Pierwszym przywódcą Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej był dziadek obecnego dyktatora, Kim Ir Sen. Najpierw zasłużył się w walce z japońskimi okupantami. W 1948 r. sowieccy generałowie zainstalowali go jako lidera nowego, marionetkowego państwa, które tworzyli.

W 1953 r. wojna koreańska, toczona między prosowiecką Północą a wspieranym przez Amerykanów Południem, zakończyła się zawieszeniem broni i trwałym podziałem.

Rządzący na północy Kim szybko uniezależnił się jednak od mocodawców w Moskwie i przystąpił do budowy totalitarnego państwa -- azjatyckiej wersji stalinowskiego ZSRR. Do swojej śmierci w 1994 r. sprawował władzę absolutną. Bynajmniej nie opierała się ona na ideałach komunizmu, a na koreańskim nacjonalizmie i konfucjanizmie. Ster rządów przejął po nim syn, Kim Dzong Il, a w 2011 r. najwyższym przywódcą został wnuk Kim Dzong Un.

Wmurowana tablica przedstawiająca Kim Ir Sena w otoczeniu dzieci, wojskowych i innych osób
Tablica propagandowa z wizerunkiem Kim Ir Sena – ojca-założyciela Korei Północnej i pradziadka Kim Dzu Ae. Pierwszy z Kimów pozostaje "Wiecznym Prezydentem" kraju. Fot. Getty Images

Państwowa propaganda stworzyła mit łączący rodzinę Kimów ze świętą górą Pektu, gdzie na świat miał przyjść Tangun, legendarny praprzodek wszystkich Koreańczyków. Fotografie dyktatora galopującego na białym koniu po śnieżnych stokach góry Pektu stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego kultu jednostki. Oficjalna biografia Kim Dzong Ila głosi, że drugi przywódca Korei Północnej urodził się właśnie na Pektu, gdy niebo rozświetliła podwójna tęcza.

Władze totalitarnego kraju wpajają obywatelom, że jedynie Kimowie mają prawo do sprawowania władzy porównywalnej z królewską.

Kim Ir Sen nosi oficjalny tytuł „Wiecznego Prezydenta" i „Wielkiego Słońca", a jego portret wciąż wisi we wszystkich budynkach użyteczności publicznej.

„Księżniczka" na paradzie

Pjongjang starannie ukrywa informacje na temat potomków i potomkiń rządzącego rodu. Przed 2022 r. jedynym potwierdzeniem istnienia córki Kim Dzong Una była relacja, której dostarczył były gwiazdor NBA Dennis Rodman. Sportowiec odwiedził północnokoreańską stolicę w 2013 r. na zaproszenie samego Kima, który jako młodzieniec był fanem koszykówki. Po powrocie Rodman powiedział mediom, że podczas wizyty w rezydencji dyktatora trzymał na rękach niemowlę -- córeczkę przywódcy o imieniu Dzu Ae.

Na potwierdzenie jego relacji trzeba było poczekać przez prawie dekadę. Po raz pierwszy pucołowata dziesięciolatka pojawiła się u boku ojca w 2022 r., przy okazji wystrzelenia międzykontynentalnego pocisku balistycznego. Niedługo później towarzyszyła mu na paradzie wojskowej. Jej wizerunek zaczął się regularnie pojawiać na państwowych fotografiach.

KIm Dzong un z córką odwróceni tyłem obserwują startującą rakietę
Kim Dzong Un z córką obserwują wystrzelenie pocisku międzykontynentalnego Hwasong-18. 13 kwietnia 2023 r. Fot. PAP/ EPA / KCNA

Wśród znawców kraju, w którym każde wystąpienie najwyższego przywódcy jest starannie wyreżyserowane i gdzie każdy symbol ma znaczenie, wywołało to falę spekulacji. Czy mała Kim już w tak młodym wieku została wybrana na następczynię ojca? W lutym 2026 r. południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) poinformowała parlament, że Kim Dzu Ae przeszła „szkolenie” następczyni, a ojciec formalnie wyznaczył ją na sukcesorkę.

Go Myong-hyun, starszy analityk z Instytutu Asan w Seulu, argumentuje, że starannie budowany obraz Kim Dzu Ae nosi znamiona wizerunku księżniczki i jest próbą normalizacji rządów klanu Kimów „poprzez przyjęcie atrybutów monarchii w stylu europejskim".

„Szanowana córka" i „przewodniczka"

Państwowe media początkowo określały młodą Kim mianem „ukochanego" lub „drogocennego" dziecka. Szybko zastąpiły jednak te określenia zwrotem „szanowana córka". W języku północnokoreańskiej propagandy takich słów używa się wyłącznie w odniesieniu do najwyższych rangą członków partii i rządzącego klanu

W marcu 2024 r. nazwały Kim Dzu Ae „wielką przewodniczką". Termin ten (po koreańsku hyangdo) historycznie był zarezerwowany niemal wyłącznie dla najwyższego przywódcy lub wyznaczonego dziedzica.

Według południowokoreańskiej NIS, od końca 2025 r. Korea Północna systematycznie podkreśla status Dzu Ae jako drugiej osoby w ceremonialnej hierarchii. Na oficjalnych fotografiach nastolatka pojawia się w centrum kadru, zwykle przed najstarszymi rangą generałami. Często nosi ciemne kurki, imitujące styl ojca, okulary Gucci i z zegarek Cartier na przegubie.

W odróżnieniu od Kim Dzong Una, który jako dziecko uczył się pod przybranym nazwiskiem w prywatnych szkołach w Szwajcarii, jego córka prawdopodobnie nigdy nie mieszkała poza rodzinnym krajem. Jej dokładna data urodzenia nie jest znana. NIS szacuje, że w 2023 r. miała 10 lub 11 lat. Podejrzewa też, że Dzu Ae ma starszego brata urodzonego ok. 2010 r. i młodsze rodzeństwo nieznanej płci urodzone siedem lat później.

Sygnały sukcesji

Wskazówką jest nie tylko ewolucja tytułów nadawanych Dzu Ae. NIS twierdzi, że wykryła sygnały wskazujące, że młoda Kim bierze udział w podejmowaniu niektórych decyzji państwowych. Agencja poinformowała parlamentarzystów, że Dzu Ae zaczęła wyrażać opinie w niektórych kwestiach politycznych. Wzorem ojca osobiście odwiedza też jednostki wojskowe i zakłady pracy, by wysłuchiwać skarg i odbierać hołdy obywateli. To osławione wizyty gospodarcze i „udzielanie wskazówek na miejscu", które były znakiem rozpoznawczym wszystkich północnokoreańskich przywódców.

1 stycznia 2026 r. Dzu Ae towarzyszyła rodzicom w wizycie w Pałacu Słońca Kumsusan — mauzoleum, w którym umieszczono zabalsamowane ciała Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Jak oceniał Cheong Seong-chang, analityk z seulskiego Instytutu Sejong, cytowany przez portal NK News, wyprawa ta to symboliczna prezentacja córki przodkom jako ich następczyni.

Miejsca, w których się pojawia, są dobierane nieprzypadkowo. Jej publiczny debiut w 2022 r. i wiele kolejnych wystąpień miało miejsce przy okazji testów rakiet balistycznych. Analitycy wskazują, że łącząc jej wizerunek z programem rakietowym, reżim sygnalizuje, że jest ona „strażniczką" przyszłego bezpieczeństwa państwa. Młoda "przewodniczka" była też członkinią północnokoreańskiej delegacji do Pekinu 2 września 2025 r., podczas chińskich obchodów 80. rocznicy zwycięstwa nad Japonią.

Południowokoreański dziennik „Chosun Ilbo" napisał, powołując się na źródła wywiadowcze, że Dzu Ae otrzymała funkcję związaną z nadzorem nad programem rakietowym Koreańskiej Armii Ludowej, przyjmując raporty od dowódców. Wywiad sugeruje, że Kim celowo umieścił córkę w tej roli, by ułatwić jej przyszłą kontrolę nad wojskiem.

Warto wiedzieć

Trzeci Kim

Kim Dzong Un urodził się w 1983 lub 1984 r. w Pjongjangu. Jego matka, Ko Yong Hui, zmarła w 2004 r. na raka piersi. Jeszcze jako dziecko młody Kim został wysłany do Szwajcarii. Pod przybranym nazwiskiem uczył się prawdopodobnie najpierw w prywatnej anglojęzycznej szkole w Gümligen, a później w niemieckojęzycznej Liebefeld-Steinhölzli w Bernie. Oficjalnie był synem pracownika szwajcarskiej ambasady Korei Północnej.

Nastoletni Kim grał w koszykówkę i był fanem gwiazd NBA. Szkolni koledzy wspominali, jak z dumą pokazywał im kolekcję butów wartych po 200 dolarów za parę i zdjęcia zrobione z gwiazdami amerykańskiej koszykówki. Jeździł na nartach, mówił po angielsku i francusku. Do ojczyzny wrócił około 2000 r. Studiował na Uniwersytecie Kim Ir Sena w Pjongjangu i przez kolejne lata nie pojawiał się publicznie. Były szef kuchni Kim Dzong Ila wspominał, że ojciec faworyzował Dzong Una, widząc w nim najwięcej własnych cech. Dopiero w 2008 r., gdy ówczesny dyktator doznał rozległego udaru, 24-letni potomek rodu został namaszczony na jego następcę. Północnokoreańskim przywódcą został po śmierci ojca w 2011 r. Swoim wizerunkiem nawiązywał do postaci dziadka.

xyz
Kim Dzong Un i Kim Ju Ae na nabrzeżu portowym oklaskiwani przez umundurowane osoby. W tle okręt wojenny
Kim ze swoją potencjalną następczynią podczas ceremonii wodowania niszczyciela „Kang Kon” w czerwcu 2025 r. Fot. PAP / EPA/ KCNA

Śladem ojca. Budowa kultu jednostki

Stopniowe budowanie wizerunku młodej Dzu Ae przypomina proces kreowania propagandy wokół jej dziadka, Dzong Ila. Niewykluczone, że obecny dyktator stara się uniknąć błędu swojego ojca, który jego samego bardzo późno zaczął wdrażać w tajniki funkcjonowania państwa.

Aż do 2008 r. Kim Dzong Un był praktycznie nieznany nawet wśród partyjnych dygnitarzy. Zmieniło się to gwałtownie po paraliżującym udarze, którego doznał Kim Dzong Il.

To wtedy uciekinierzy z Korei Północnej zaczęli opowiadać, że młodzież szkolną uczono nowej propagandowej pieśni. Opowiadała o młodym Generale Kimie, którego zdecydowane kroki sprawiały, że góry i rzeki napełniały się radością. Na wykładach partyjnych i spotkaniach pracowniczych rozpoczęła się kampania, mająca wypromować dotąd całkowicie nieobecnego w propagandzie członka rodziny Kimów.

Kim Dzong Il zasad działania maszynerii państwowej uczył się przez dwie dekady. Kim Dzong Un miał na to zaledwie kilka lat.

W styczniu 2009 r. południowokoreańska agencja informacyjna Yonhap podała, że Kim Dzong Il oficjalnie wyznaczył Dzong Una na swojego następcę. Wkrótce podróżujący w interesach tajwański turysta sfotografował w Pjongjangu nietypowy plakat. Wypisano na nim gratulacje dla narodu, który ma nie tylko „Drogiego Generała" Kim Dzong Ila, ale także „Młodego Generała" Kim Dzong Una.

W kolejnym roku, na zjeździe Partii Pracy Korei nowy Kim otrzymał stopień generalski. Dopiero od tego momentu zaczął towarzyszyć ojcu podczas uroczystości i podróży po kraju. Został nazwany Wielkim Następcą i przekazywano mu kolejne funkcje, między innymi najwyższego dowódcy armii. Młody Kim miał wtedy 26 lat.

Gdy nieco ponad rok później Kim Dzong Il umarł, Dzong Un znalazł się na „tronie" bez odpowiedniego przygotowania. Początkowo musiał się dzielić władzą z wujem Dzang Song Tekiem i ciotką Kim Kjong Hui. Nie od razu zaufali mu też nobliwi generałowie. Jeszcze w 2012 r. jego pozycja była na tyle słaba, że niektórzy analitycy sugerowali, że nigdy nie osiągnie władzy absolutnej na miarę jego poprzedników.

Jak się okazało, analitycy nie mieli racji, ale być może to właśnie ta bolesna lekcja skłoniła dyktatora do decyzji o wczesnym wyznaczeniu następczyni.

Patriarchalny system

Choć sygnały o tym, kto jest ulubionym dzieckiem Kim Dzong Una, wydają się oczywiste, wielu obserwatorów reżimu zachowuje ostrożność. Jej przyszłość może nie być przesądzona. Korea Północna nigdy nie miała przywódczyni, a głęboko konserwatywna elita wojskowa może stawiać opór wobec kobiety na samym szczycie władzy. Z drugiej strony formalnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby to tego doszło. Spekuluje się też , że Dzu Ae może pełnić rolę „wabika", chroniącego przed publicznym wzrokiem potencjalnego męskiego następcę, jej starszego brata, który nie został jeszcze pokazany światu. Jej eksponowanie może też służyć ociepleniu wizerunku samego Kim Dzong Una.

Niepewna jest też przyszła rola Kim Jo Dzong, siostry dyktatora. Na tegorocznym partyjnym kongresie awansowała na stanowisko pełnoprawnego kierownika kluczowego departamentu . Potwierdziło to jej wyjątkową pozycję w reżimowej hierarchii. Analitycy wskazują, że rola znanej z ciętego języka Jo Dzong może ewoluować. Mogłaby pełnić funkcję regentki lub doradczyni, jeśli do sukcesji Dzu Ae doszłoby, gdy ta będzie jeszcze niepełnoletnia. Gdyby Kim Dzong Una wkrótce niespodziewanie zabrakło, władza trafiłaby raczej w ręce jego siostry niż niedoświadczonej córki.

Co dalej z klanem?

Nawet jeśli 42-letni północnokoreański dyktator podjął już decyzję o wyborze następczyni, to zdaje sobie sprawę, że jej droga do władzy będzie długa i wyboista. Wyzwaniem będzie nie tylko przejęcie przez nią kontroli nad wojskiem i partią, ale być może także rodzinne współzawodnictwo.

Zarówno Kim Dzong Un, jak i jego ojciec mieli poważną konkurencję ze strony zagrażających im przyrodnich braci. Kim Dzong Il zmusił Pjong Ila, syna swojego ojca z drugiego małżeństwa, do operacji plastycznej (za bardzo przypominał Kim Ir Sena). Później odesłał go na luksusowe wygnanie do Europy. Kim Dzong Nam, przyrodni brat Dzong Una, został zamordowany na lotnisku w Kuala Lumpur w 2017 r.

Budując polityczny kult córki, Kim Dzong Un udowadnia, że jego klan jest zdolny do sprawowania władzy przez kolejne pokolenia. Reżim stara się pre-pozycjonować dynastyczny atut z wyprzedzeniem, by zamortyzować ryzyko transferu władzy, które rośnie z każdym rokiem zwlekania z decyzją. Widoczność Dzu Ae może być mniej sygnałem wybranego następcy, a bardziej narzędziem legitymizacji dynastycznej — zasobem, który ma utrzymać centrum władzy w rękach Kimów, gdy formalna sukcesja pozostaje nierozstrzygnięta. Niezależnie od tego, czy na czele dynastii stanie kobieta, Korea Północna będzie też kontynuowała swój program nuklearny i rakietowy. Kult przywódców i arsenał pocisków to jedyna szansa na przetrwanie dla totalitarnego reżimu.

Główne wnioski

  1. Południowokoreański wywiad ocenia, że Kim Dzu Ae, córka Kim Dzong Una, została wyznaczona na jego następczynię. Młoda Kim zajmuje już drugie miejsce w ceremonialnej hierarchii państwa i według niepotwierdzonych doniesień zajmuje stanowisko związane z programem rakietowym Koreańskiej Armii Ludowej.
  2. Każdy krok w budowaniu wizerunku Dzu Ae -- od tytułów propagandowych przez wybór miejsc jej publicznych wystąpień, po pierwszą wizytę w mauzoleum przodków -- jest starannie zaplanowane. Kim Dzong Un wyciąga lekcje z własnego nieprzygotowania do przejęcia władzy.
  3. Patriarchalne tradycje Korei Północnej, możliwe istnienie starszego brata i potencjalna rola regentki Kim Jo Dzong sprawiają, że sukcesja Dzu Ae nie jest przesądzona. Zdobycie lojalności konserwatywnej elity wojskowej pozostanie jej największym wyzwaniem, i to wyzwaniem bez precedensu w historii reżimu.