Kategoria artykułu: Społeczeństwo
Harmonia Harmonia Sezon 2 Odc. 4
Partner programu:

Dyskryminacja ze względu na płeć. Michał Gulczyński o nierównościach

Michał Gulczyński, socjolog i politolog badający nierówności płci, współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn oraz autor książki „Mężczyźni. O nierówności płci” w najnowszej Harmonii pisze i mówi o tym, że nastał moment, w którym obok dyskusji o emancypacji kobiet, warto zobaczyć również te nierówności, które dotyczą mężczyzn. Wskazuje, że mężczyźni wcześniej niż kobiety zaczynają pracę i później niż one przechodzą na emeryturę. Wcześniej kończą edukację, wcześniej umierają. Nie mówią o swoich problemach, bo obawiają się oskarżeń o słabość czy brak męskości.

Michał Gulczyński

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Czym jest równość płci.
  2. Dlaczego mężczyźni czują się dyskryminowani.
  3. Jakie są przyczyny nierówności i dyskryminacji płci.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Dr Michał Gulczyński, współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn i autor raportu „Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce”, pisze i mówi o nierównościach w edukacji, dostępie do opieki zdrowotnej i wymiarze sprawiedliwości, o alienacji rodzicielskiej i stereotypach męskości utrwalanych przez media.

O mężczyznach pisze tak: „wcześniej zaczynają pracę, ale później przechodzą na emeryturę. Wcześniej kończą edukację, wcześniej umierają. Częściej ulegają wypadkom i wykonują najcięższe, najmniej bezpieczne zawody, pięciokrotnie częściej odbierają sobie życie. Częściej są bezdomni, nie mówią o swoich problemach, bo boją się oskarżeń o słabość”.

Czym jest równość płci?

– Moim zdaniem równość powinna polegać przede wszystkim na tym, że wszyscy mają równe prawa, równe obowiązki oraz są równo traktowani przez instytucje. Wyjątkiem mogą być szczególne sytuacje, na przykład dotyczące kobiet w ciąży, kiedy identyczne traktowanie nie jest możliwe ani właściwe. Na podstawie tych równych praw powinniśmy mieć również w miarę równe możliwości, na przykład przy wyborze ścieżki kariery czy edukacji. Oznacza to, że każdy powinien mieć podobną szansę na wejście do różnych zawodów, na przykład kobiety do informatyki, a mężczyźni do pielęgniarstwa. Nie musi to jednak oznaczać, że w każdym zawodzie proporcje kobiet i mężczyzn będą wynosiły dokładnie 50 proc. Równość polega na tym, że każdy ma realną możliwość realizowania swoich pasji, celów życiowych i zawodowych – zapewnia Michał Gulczyński.

Michał Gulczyński zaznacza, że nie zajmuje się nierównościami dotyczącymi kobiet.

– Jest bardzo wiele organizacji i osób, które o tym piszą, mówią i podejmują działania. Ja koncentruję się na drugiej stronie nierówności płci, na obszarach, w których mężczyźni mają trudniej: gdzie doświadczają dyskryminacji albo osiągają wyraźnie gorsze wyniki. Uważam, że w tych przypadkach można podjąć działania, które mogą temu zaradzić – zapewnia Michał Gulczyński.

Dyskryminacja mężczyzn

Dotąd, gdy mówiło się o wykluczeniu związanym z płcią, w naturalny i automatyczny sposób u większości z nas pojawiał się przed oczami obraz kobiety. Kobiety, która na przykład zarabia mniej.

Tymczasem w zapowiedzi swojej książki Michał Gulczyński zaznacza, że pisze w niej o drugiej stronie nierówności. Porusza kwestie edukacji, zdrowia, pracy, rodzicielstwa, traktowania przez instytucje oraz wykluczenia społecznego. Jak z jego perspektywy wygląda to w każdym z tych obszarów?

– Zaczynając od nierównych praw, mamy szereg przepisów, które dyskryminują mężczyzn ze względu na płeć. Przykładem jest wiek emerytalny i wszystkie jego pochodne. Czasami są to konsekwencje bezpośrednie jak np. uprawnienia do zniżek wynikające właśnie z wieku emerytalnego. Innym razem są to rozwiązania pośrednie, dodatkowo wprowadzane przez rząd, jak np. zerowy PIT dla seniora. Oznacza to, że kobieta w wieku 60 lat może zdecydować, czy przejdzie na emeryturę, przestając wtedy płacić składki i zaczynając pobierać świadczenie z systemu emerytalnego, Czy też będzie nadal pracować, nie pobierać emerytury i nie płacić podatku dochodowego. Tymczasem mężczyzna pracujący na tym samym stanowisku, w tym samym wieku, nadal będzie płacił podatek dochodowy. W efekcie nie tylko nie ma on wyboru, czy przejść na emeryturę, czy nie, ale ponadto odprowadza do budżetu państwa więcej niż kobieta pracująca na tym samym stanowisku. System emerytalny jest więc pierwszym przykładem takiej nierówności prawnej – dodaje Michał Gulczyński.

Kolejnym, jego zdaniem, jest kwalifikacja wojskowa.

– Kilkanaście lat temu, gdy sam ją przechodziłem, miała raczej charakter symboliczny. Szliśmy na komisję i właściwie nie pamiętam szczegółów, ale wydawało się, że nie ma to żadnych realnych konsekwencji. Dziś, obserwując wojnę w sąsiednim kraju, wiemy, że może mieć bezpośrednie znaczenie. W razie poboru wzywani będą bowiem ci, którzy przeszli kwalifikację wojskową. Kobiety jej nie przechodzą, chyba że wybiorą określone zawody, natomiast mężczyźni muszą przejść tę procedurę ze względu na płeć – wskazuje Michał Gulczyński.

Wskazuje również na nierówne urlopy dla rodziców.

– W tym przypadku istnieje pewna zbieżność z postulatami ruchów feministycznych, które również opowiadają się za tym, aby urlopy ojcowskie były dłuższe i lepiej opłacane, tak aby ojcowie częściej podejmowali role opiekuńcze – dodaje Michał Gulczyński.

Jego zdaniem nierówności pojawiają się również w traktowaniu więźniów i osób skazanych. Już na etapie wyboru rygoru odbywania kary w zakładzie karnym występuje zróżnicowanie ze względu na płeć.

– Różnią się także warunki higieniczne w więzieniach dla mężczyzn i kobiet. Jeszcze do niedawna, do końca zeszłego roku, kobiety w więzieniach miały zagwarantowane dwa prysznice tygodniowo, podczas gdy mężczyźni tylko jeden. Obecnie rząd zrównał te zasady – wyjaśnia Michał Gulczyński.

Przyczyny nierówności

Z czego wynikają te nierówności zdaniem Michała Gulczyńskiego?

– Przede wszystkim z nierównego tempa rozwoju. Chłopcy we wczesnym dzieciństwie później rozwijają umiejętności werbalne i językowe, a także motorykę małą, czyli precyzyjne ruchy ręki. Gdy dzieci idą do szkoły, jednym z pierwszych zadań jest pisanie szlaczków i literek. Wtedy chłopcy często zauważają, że odstają od dziewczynek. Średnio mają mniejszy zasób słownictwa oraz większe trudności z dokładnym rysowaniem szlaczków, czyli z kontrolą drobnych ruchów ręki. Funkcjonuje wiele programów wspierających dziewczynki, na przykład w informatyce czy matematyce. W efekcie w edukacji zaczyna pojawiać się dyskryminacja chłopców przez dodatkowe programy wsparcia dla dziewcząt. Zakłada się, że dziewczynki powinny uzyskać przewagę już na etapie szkoły, aby w przyszłości, za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, mogły osiągać bardziej wyrównane wyniki na rynku pracy. Problemy te są jednak często niezauważane. Dotyczą zwłaszcza chłopców, którzy rozwijają się wolniej, a w szczególności tych z terenów wiejskich. Jest to również przedmiot moich badań naukowych – zapewnia Michał Gulczyński.

I dodaje, że sondaże pokazują, że około 80 proc. osób w Polsce i w Europie uważa równość płci za bardzo ważną i zgadza się, że społeczeństwo równościowe byłoby lepsze. Większość respondentów uważa też, że nadal można podejmować dodatkowe działania na rzecz równości.

– Jednak percepcje kobiet i mężczyzn w kwestii tego, co należy robić, różnią się. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni odczuwają dyskryminację ze względu na płeć, przy czym młodsze osoby deklarują większe poczucie dyskryminacji niż starsze. Poczucie dyskryminacji jest zatem obustronne. Kobiety czują się dyskryminowane, tak samo jak mężczyźni. Różnice te przekładają się na odmienne oczekiwania wobec polityków i propozycje działań, które powinny być podjęte – dodaje Michał Gulczyński.