Szef MAP o odwołaniu prezesa Poczty Polskiej: pogorszyła się terminowość dostarczania listów
Wojciech Balczun szef resortu aktywów tłumaczy, że samo poprawienie wyników finansowych Poczty Polskiej nie było wszystkim, czego ministerstwo oczekiwało od Sebastiana Mikosza. Zarzucił byłemu prezesowi, że szybko nie poprawiła się obsługa klientów. Pogorszył się też czas dostarczania listów.
– To jest bardzo ważny element, ale nie jedyny. To czego oczekujemy, to bardzo sprawne, przyspieszone działania restrukturyzacyjne i realizacja deklaracji dotyczącej poprawy standardu obsługi klientów w urzędach pocztowych. To nie działo się z właściwą dynamiką. Mieliśmy mnóstwo sygnałów dotyczących terminowości dostaw listów, która się znacząco pogorszyła – powiedział Balczun.
Jego zdaniem, „wiele wątpliwości” wzbudziła też kwestia wykorzystywania „szans rynkowych we współpracy z gestorami przesyłek, które mogły być nadawane i realizowane przez pocztę”.
Mikosz zaskoczony odwołaniem
Rada nadzorcza poczty odwołała w środę Sebastiana Mikosza po dokładnie dwóch latach od powołania go na prezesa firmy. Tłumaczono to "potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej spółki z celami właścicielskimi". Sam Mikosz mówił, że decyzja go zaskoczyła, bo ustabilizował sytuację płynnościową Poczty oraz naprawił jej "dramatyczną sytuację finansową".
Jak wynika z ustaleń XYZ, za odwołaniem Mikosza stoją dwie kwestie sporne między nim a radą nadzorczą i Ministerstwem Aktywów Państwowych. Pierwszą z nich była kwestia wysokości wynagrodzenia prezesa – Mikosz miał oczekiwać, że będzie ono wyższe. Jak udało się nam ustalić, zarabiał ok. 40 tys. zł brutto miesięcznie, czyli znacząco mniej niż prezesi większości dużych firm.
Stan finansowy Poczty Polskiej
Poczta Polska to największy operator na rynku krajowym i spółka Skarbu Państwa. Ma 7,6 tys. placówek i agencji. Dostarcza rocznie 800 mln listów i 80 mln paczek.
W 2024 miała 213 mln zł straty netto. Strata zmniejszyła się o 408 mln zł w porównaniu do 2023. EBITDA wzrosła w 2024 do 42 mln zł (-591 mln zł w 2023). Przychody ze sprzedaży wzrosły w 2024 o 200 mln zł (3 proc.). Spółka odnotowała też w 2024 zysk brutto na poziomie 515 mln zł (przy stracie 745 mln zł w 2023).