Akcja CBA w sprawie elektrowni Ostrołęka. 25 osób zatrzymanych
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) zatrzymali w środę, 4 listopada, 25 osób w związku ze śledztwem dotyczącym Elektrowni Ostrołęka – podał minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Siemoniak przekazał informację w rozmowie ze stacją TVN24. Umieścił także wpis dotyczący akcji na portalu X.
– W końcu, po bardzo dużej pracy CBA i prokuratury, podjęliśmy działania w celu rozliczenia wszystkiego, co jest wokół budowy bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka – podał w rozmowie z TVN24 Siemoniak.
Wskazał, że doszło do 25 zatrzymań.
– W tym pierwszym rzucie może nie są to osoby z pierwszych stron gazet, ale pamiętamy powagę tej afery (...). Niewątpliwie ta sprawa ma charakter wybitnie rozwojowy. Będzie ogromne śledztwo, dzisiaj ta machina ruszyła – podał koordynator służb specjalnych.
„W środę rano, 4 listopada, na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Białymstoku agenci CBA zatrzymali 25 osób (...). Czynności z udziałem zatrzymanych – przeszukania i zabezpieczanie materiałów dowodowych – prowadzone są w 30 miejscach na terenie 11 województw” – napisał z kolei minister na portalu X.
Jak przypomniał Tomasz Siemoniak, śledztwo obejmuje lata 2018-2019 i dotyczy działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea oraz Energa poprzez niedopełnienie obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych. Oszacowano, że wyrządzona szkoda majątkowa w tej sprawie przekracza 1 mld zł.
Białostocka prokuratura regionalna podała z kolei, że CBA dokonało zatrzymań „w związku z planowanym przedstawieniem zarzutów i odebraniem wyjaśnień”.
„W śledztwie dotyczącym niegospodarności przy realizacji budowy węglowego bloku energetycznego Elektrownia Ostrołęka C, sięgającej kwoty przeszło 1 mld zł, prowadzonym m.in. w kierunku czynów z art. 296 § 3 kodeksu karnego w związku z art. 296 § 1 kodeksu karnego, w dniu 4 listopada 2026 r., stosownie do postanowień prokuratorów Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, przeprowadzane są liczne przeszukania. Czynności te realizują funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Gdańsku” – podał w oświadczeniu rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, prokurator Zbigniew Szpiczko.
Sprawą Elektrowni Ostrołęka zajmowała się NIK
Kontrolę w związku ze sprawą niezrealizowanych planów budowy bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Po zakończonym w 2025 r. postępowaniu NIK zapowiedziała zawiadomienie do prokuratury.
Instytucja uznała, że działania zarządu spółki Elektrownia Ostrołęka, związane z wycofaniem się z budowy bloku węglowego Ostrołęka C i rozliczeniem przerwanej inwestycji, były niezgodne z warunkami zawartego kontraktu i niegospodarne.
NIK po przeprowadzonej kontroli oceniła, że zarząd spółki – wbrew jej interesowi – zaakceptował i pokrył roszczenia głównego wykonawcy projektu w wysokości ponad 958 mln zł netto, mimo że nie zweryfikował ani ich zasadności, ani wysokości.
Pomysł budowy bloku węglowego w Ostrołęce był mocno krytykowany
Blok węglowy Ostrołęka C miał dostarczać ok. 1000 MW. Inwestorami posiadającymi po 50 proc. udziałów w spółce Elektrownia Ostrołęka były Enea i Energa – spółki energetyczne z udziałem Skarbu Państwa. Inwestycja była uznawana za jeden ze sztandarowych projektów poprzedniego rządu. Była jednak szeroko krytykowana jeszcze zanim rozpoczęła się jej budowa.
Wskazywano, że projekt jest krótkowzroczny i niegospodarny w czasie, gdy Unia Europejska nastawia się na transformację energetyczną, a koszty związane z uprawnieniami do emisji CO2 oraz finansowaniem inwestycji węglowych rosną. Zewnętrzne instytucje finansowe nie były skłonne udzielić wsparcia dla przedsięwzięcia.
Elektrownia Ostrołęka zawarła umowy z dwiema firmami na roboty budowlane. W 2018 r. podpisała również kontrakt z generalnym wykonawcą dotyczący budowy bloku opalanego węglem kamiennym. Inwestycja ruszyła trzy miesiące później.
Ostatecznie w lutym 2020 r. Enea i Energa wycofały się z inwestycji w blok węglowy. W czerwcu zarząd spółki Elektrownia Ostrołęka przekazał generalnemu wykonawcy polecenie zawieszenia całości obowiązków wynikających z kontraktu. Do rozbiórki powstałych już elementów bloku węglowego Ostrołęka C doszło w marcu 2021 r.
Orlen, który przejął Energę, zdecydował się wybudować Ostrołękę C jako blok gazowy. Energa i Enea dokonały odpisów w związku z rezygnacją z inwestycji. Ich wpływ na wyniki grup za 2019 r. wyniósł ok. 443 mln zł w przypadku Energi i 500,9 mln zł w przypadku Enei. NIK w 2022 r. oszacował straty związane z inwestycją na 1 mld 348 mln zł.