Atak nożem w szkole w Warszawie. 21-latka z zarzutami usiłowania zabójstwa trzech osób
21-letnia kobieta, która zaatakowała nożem trzy osoby w szkole przy ul. Mińskiej w Warszawie, usłyszała pięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa. Sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Informację przekazała w niedzielę Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII.

Do ataku doszło w sobotę w zespole szkół dla dorosłych na warszawskiej Pradze-Południe. Jak informował rzecznik Komendy Stołecznej Policji kom. Jacek Wiśniewski, 21-letnia uczennica placówki zaatakowała nożem 17-latkę. Poszkodowana trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia.
W zdarzeniu ucierpiały również dwie inne kobiety w wieku 17 i 24 lat. Ich obrażenia nie wymagały hospitalizacji. Żadna z trzech poszkodowanych nie była uczennicą szkoły. Kobiety przyjechały do placówki, aby złożyć dokumenty.
Atak nożem w Warszawie. Pięć zarzutów dla 21-latki
W niedzielę po południu policjanci z warszawskiej Pragi poinformowali o decyzjach podjętych wobec zatrzymanej kobiety. Podejrzana usłyszała w prokuraturze pięć zarzutów.
„Odpowie za usiłowanie zabójstwa 3 osób, naruszenie nietykalności cielesnej policjantki i groźby karalne” – przekazała Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII na platformie X.
Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec 21-latki tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Podczas sobotniego briefingu kom. Jacek Wiśniewski zaznaczył, że dotychczasowe ustalenia służb nie pozwalają potwierdzić związku ataku w Warszawie z innymi przypadkami przemocy, do których doszło w ostatnich dniach w polskich szkołach.
Seria ataków w szkołach na Mazowszu. Służby badają okoliczności
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach 15-latek zaatakował trzy osoby. Wśród poszkodowanych była 37-letnia pracownica placówki, która zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.
Z kolei w środę w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym uczniów i nauczycieli. Mężczyzna miał również przy sobie plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty.
Policja udaremniła także prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Funkcjonariusze zatrzymali 17-latka, który groził, że „zrobi coś złego”. Nastolatek usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podkreślił jednak, że dotychczas nie stwierdzono powiązań między czterema ostatnimi przypadkami agresji w szkołach.
Donald Tusk zwołał pilną odprawę. Rząd reaguje na przemoc w szkołach
W niedzielę rano premier Donald Tusk zwołał specjalną odprawę poświęconą bezpieczeństwu w placówkach oświatowych. Uczestniczyli w niej przedstawiciele służb oraz ministrowie edukacji, spraw wewnętrznych i administracji, zdrowia oraz cyfryzacji.
Szef rządu zapewnił, że służby podejmują działania mające zapobiec kolejnym atakom. Jednocześnie przestrzegł przed rozpoczynaniem debaty o swobodnym dostępie do broni.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w internecie od czwartku działają w trybie alarmowym. Monitorują niepokojące treści i przekazują odpowiednie zgłoszenia policji.
Blisko 65 tys. kontroli w szkołach i 117 zatrzymanych
Podczas niedzielnej odprawy szef MSWiA Marcin Kierwiński przedstawił również dane dotyczące działań policji. Poinformował, że w ciągu ostatnich trzech dni w zapewnienie bezpieczeństwa w szkołach zaangażowanych było około 40 tys. funkcjonariuszy.
W tym czasie przeprowadzono blisko 65 tys. kontroli w placówkach oświatowych. Zatrzymano 117 osób, głównie w wieku od 13 do 19 lat. Wśród zatrzymanych były również pojedyncze osoby młodsze.
Kierwiński zapowiedział utrzymanie wzmożonych działań policji. W niedzielę przy szkołach miało służyć około 10 tys. funkcjonariuszy, a w poniedziałek liczba ta ma wzrosnąć do 20 tys.
Minister zapewnił, że kontrole będą prowadzone tak długo, jak będzie to konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa.
Źródło: PAP/XYZ