Ceny ropy idą w górę. Analityk: rynek jest bardzo napędzany nagłówkami

Inwestorzy nie wierzą, że Iran i USA zawrą pokój, który doprowadzi do otwarcia cieśniny Ormuz. Dlatego też ceny ropy idą w górę. A zdaniem analityków, baryłka Brent może wkrótce kosztować nawet 100 dolarów.

Baryłka West Texas Intermediate w dostawach na wrzesień kosztuje na NYMEX 83,54 dolara (wzrost o 0,41 proc.). Z kolei Brent na ICE na październik kosztuje 89,23 dolara za baryłkę (wzrost o 0,36 proc.).

Rynki są bowiem sceptyczne co do szybkiego otwarcia cieśniny Ormuz, czyli jedynego szlaku morskiego z Zatoki Perskiej. Nastawienia nie zmieniają nawet słowa Donalda Trumpa. Rozważa on bowiem rezygnację z żądań zakończenia irańskiego programu nuklearnego. Chce też wkrótce ogłosić zwycięstwo w wojnie na Bliskim Wschodzie.

Trump chce ogłosić koniec wojny

Do tej pory Trump domagał się od Iranu gwarancji ws. programu atomowego. Teraz bowiem jednak uznał, że po amerykańskich atakach z czerwca 2025 r. i po obecnych nalotach, Teheran miałby poważne problemy z realizacją swoich nuklearnych planów.

Trump miał też zapowiedzieć, że utrzyma zawieszenie broni, jeśli Iran otworzy cieśninę Ormuz. Teheran jednak ani myśli ugiąć się. Reżim chce bowiem m.in. zniesienia sankcji, wypłaty odszkodowań czy zakończenia morskiej blokady. Strażnicy Rewolucji dodają, że póki „wróg nie spełni warunków, Ormuz nie jest już po prostu szlakiem morskim, ale teatrem wojny".

Amerykanie zaś we wtorek, 11 sierpnia, ostrzelali statek pod banderą Panamy, który próbował dotrzeć do Iranu. Dowództwo Centralne USA wyjaśniło zaś, że do 11 sierpnia zawrócono 55 jednostek, trzy unieruchomiono, a na pokłady dwóch weszli amerykańscy żołnierze.

Analityk: Brent może kosztować po 100 dolarów za baryłkę

– Wzrost cen ropy naftowej sugeruje, że rynki nadal sceptycznie podchodzą do możliwości przywrócenia przepływów energii przez cieśninę Ormuz w wyniku rychłego porozumienia – ocenia więc Vivek Dhar, analityk rynku surowców w Commonwealth Bank of Australia. – Wyczerpywanie się globalnych zapasów ropy Brent grozi wzrostem jej ceny do 100 dolarów za baryłkę – sugeruje.

Tymczasem, choć oficjalnie ruch przez Ormuz jest niewielki, to część ropy jest „przemycana" przez tankowce, które mają wyłączone transpondery. Sekretarz energii USA Chris Wright ocenia więc, że tym szlakiem przepływa prawie 9 mln baryłek ropy dziennie dzięki wsparciu wojsk USA.

Konflikt rozszerzył się na Morze Czerwone

Konflikt rozprzestrzenił się też na Morze Czerwone. Rebelianci Huti z Jemenu atakują statki i infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej. Rijad próbuje bowiem wykorzystać tamtejsze terminale do ominięcia blokady Ormuz.

– Obecnie na rynkach ropy trudno jest mieć „jakiekolwiek przekonania" – przyznaje więc Helge Andre Martinsen, starszy analityk ds. energii w DNB Carnegie. – Rynek jest bardzo napędzany nagłówkami – podsumowuje.