Chcesz składanego iPhone'a Duo? Poczekasz przynajmniej do końca stycznia
Apple nie przewidziało takiego popytu na swój pierwszy składany smartfon. iPhone Duo cieszy się taką popularnością, że kto nie zamówił telefonu na starcie przedsprzedaży, musi czekać do końca stycznia na dostawę.

Przedsprzedaż iPhone'a Duo ruszyła 16 października. Fani produktów koncernu, którzy z niecierpliwością czekali na pierwszy składany telefon Apple (do tej pory można było dostać takie telefony tylko z Androidem lub od Huawei), masowo rzucili się na ten smartfon.
To zaś spowodowało, że kto nie zdążył kupić go w pierwszej partii w ciągu kilkunastu minut od premiery, musi mocno uzbroić się w cierpliwość. W oficjalnym sklepie koncernu z Cupertino najbliższa dostawa przewidywana jest na 25 stycznia 2027 r. Polskie elektromarkety albo nie mają go już w ofercie, albo obiecują dostawę po 5 stycznia.
Zdaniem Bloomberga z jednej strony to dowód na to, jak bardzo fani Apple chcieli ten telefon, z drugiej strony to też błąd koncernu, który powinien najpierw zgromadzić dużo więcej urządzeń, a dopiero potem ogłosić przedsprzedaż.
Firma planowała też wypuszczenie iPhone'a Duo najpierw tylko w USA i w Chinach, a dopiero później premiery w kolejnych krajach. Tymczasem uruchomiono przedsprzedaż w ponad 70 państwach. Nic więc dziwnego, że zapasy magazynowe wyczerpały się błyskawicznie, a na kolejne partie produkcji trzeba czekać.
Czym jest iPhone Duo?
iPhone Duo to smartfon, który formatem przypomina Galaxy Z Fold8. W branży wygląd ten ochrzczono terminem „smartfon paszportowy”. Wyposażono go w ekran przedni o przekątnej 5,4 cala, który zajmuje całą przestrzeń klapki, a po otwarciu zmienia się w tablet o przekątnej 7,6 cala. Da się go używać zarówno pionowo, jak i poziomo. Na filmach i zdjęciach z premiery zawias jest praktycznie niewidoczny. Apple chwali się, że po rozłożeniu to najcieńszy iPhone, jaki powstał w historii, cieńszy nawet od Aira. Duo nie ma też slotu SIM, działa jedynie na eSIM.
Apple przedstawia nowy sprzęt smart home. Do Polski trafi tylko jedno z prezentowanych urządzeń
Dwie baterie w połówkach smartfonu działają jako jedno ogniwo. Apple obiecuje 31 godzin oglądania wideo przy rozłożonym ekranie i 44 godziny przy złożonym. Jeśli chodzi o aparat, to dostajemy ten sam 48-megapikselowy aparat główny co w 18 Pro (razem z obiektywem szerokokątnym), jednak bez zmiennej przesłony i tylko z dwukrotnym przybliżeniem optycznym. Zewnętrzny ekran może służyć jako podgląd do selfie, co ma ułatwić robienie sobie zdjęć.
Polskie ceny najtańszej wersji (z 256 GB) to 9999 zł. Za wersję 512 GB trzeba zapłacić 10999 PLN, model z 1TB pamięci kosztuje 12999 zł. Najdroższa wersja - z 2TB pamięci - kosztuje zaś 15999 zł.
Polskie ceny najtańszej wersji (z 256 GB pamięci) zaczynają się od 9999 zł. Za wersję 512 GB trzeba zapłacić 10 999 zł, a model z 1 TB pamięci kosztuje 12 999 zł. Najdroższa wersja – z 2 TB pamięci – kosztuje zaś 15 999 zł.