Czechy chcą wprowadzić podatek od nadzwyczajnych zysków. Orlen może zapłacić miliony
Czeska Izba Poselska poparła we wtorek wieczorem w pierwszym czytaniu projekt ustawy o wprowadzeniu nadzwyczajnego podatku od rafinerii. Ma przynieść budżetowi w 2026 r. równowartość około 226 mln euro. Najprawdopodobniej dotknie wyłącznie rafinerie w Litvinovie i Kralupach nad Wełtawą należące do Orlenu.

Podatek miałby obowiązywać w roku bieżącym i kolejnym. Wyniesie połowę wzrostu marży rafineryjnej w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wpływy z podatku mają częściowo zrekompensować budżetowe koszty działań podejmowanych w celu ograniczenia skutków wzrostu cen paliw.
Rząd premiera Andreja Babisza uzasadnił wprowadzenie podatku wzrostem marż rafineryjnych w związku z sytuacją na światowym rynku ropy naftowej.
„Celem tej nowelizacji jest nadzwyczajne opodatkowanie będące reakcją na znaczny wzrost cen produktów rafineryjnych” – powiedziała w parlamencie ministra finansów Alena Schillerova.
Ministra odrzuciła zarzuty opozycji, że ustawa została przygotowana z myślą o jednej firmie i przywoływała wprowadzone niedawno regulacje w Polsce. Część partii opozycyjnych domagała się odrzucenia projektu. Ich przedstawiciele zauważali, że podatek nie może działać wstecz.
Przewodniczący klubu ODS Marek Benda zaproponował skierowanie ustawy również do komisji spraw zagranicznych. Argumentował, że właścicielem rafinerii jest polski koncern kontrolowany przez państwo, dlatego sprawę należy rozpatrywać także w kontekście stosunków czesko-polskich. Posłowie nie poparli jednak tego wniosku. Teraz projektem zajmie się komisja budżetowa izby poselskiej.
Orlen Unipetrol także komentował projekt regulacji. Spółka wskazywała, że proponowana konstrukcja ustawy „znacząco zagrozi zdolności spółki do inwestowania w modernizację i rozwój rafinerii oraz spowolni jej trwającą transformację”.
„W konsekwencji, w obecnej napiętej sytuacji geopolitycznej, może zostać zagrożona stabilność dostaw paliw w Republice Czeskiej, a także jej gospodarcze i energetyczne bezpieczeństwo. Jednocześnie projekt budzi poważne wątpliwości konstytucyjno-prawne, zwłaszcza w odniesieniu do jego skutków retroaktywnych oraz faktu, że dotyczy on wyłącznie jednej spółki w Republice Czeskiej” – wskazano w komentarzu opublikowanym na profilu Orlen Unipetrol w portalu X pod koniec września 2026 r.
Źródło: PAP/XYZ