Inwestorzy OpenAI chcą namówić startup na kolejną rundę finansowania

Inwestorzy OpenAI zaproponowali startupowi, by ruszyć z kolejną rundą finansowania. Twórca ChatGPT na razie jednak nie rozpoczął w tej sprawie negocjacji.

Potencjalna nowa runda finansowania miałaby jednocześnie umożliwić pracownikom sprzedaż posiadanych akcji – tłumaczy CNBC. Do tej pory też inwestorzy sugerowali wycenę startupu na 1,2 biliona dolarów.

OpenAI w ostatniej rundzie finansowania w marcu zebrało 122 miliardy dolarów, co pozwoliło na wycenę rynkową startupu na 852 miliardy dolarów. Firma na razie jednak nie rozpoczęła oficjalnych negocjacji ws. nowej rundy.

OpenAI, od kiedy w 2022 r. wprowadziło swojego chatbota AI – ChatGPT – i rozpoczęło wyścig na rozwój AI, stało się jedną z najwyżej wycenianych firm, które nie są na giełdzie.

Startup szykuje się też do debiutu giełdowego. Złożył nawet poufny prospekt do amerykańskiego nadzoru finansowego. Mówiono nawet, że IPO odbędzie się w tym roku. Jednak Sam Altman, ze względu na obecną „złą atmosferę” wokół AI, zdecydował się opóźnić wejście na giełdę do 2027 r.

Szef OpenAI Sam Altman i Dario Amodei z Anthropic albo Elon Musk chcą bowiem spowolnienia prac nad AI ze względów bezpieczeństwa. Amodei ostrzegał nawet, że w ciągu pół roku może nastąpić przełoz  przełom, po którym ludzie mogą stracić kontrolę nad AI.

Podobnie ostrzegają naukowcy, którzy pracowali lub pracują dla największych firm zajmujących się AI. Ich zdaniem sztuczna inteligencja rozwija się tak szybko, że może doprowadzić do katastrofy.

Obawy ws. AI wzrosły po incydentach, w których modele OpenAI dostały się podczas ćwiczeń do internetu i zhakowały platformę Hugging Face. Agentyczna AI używała zaś grup dyskusyjnych, by skoordynować atak.