Kilkanaście tysiecy miejsc pracy do likwidacji. Europejska branża motoryzacyjna ostrzega przed kolejnymi stratami
Europejscy producenci części samochodowych zapowiedzieli w pierwszej połowie 2026 r. likwidację niemal 19 tys. miejsc pracy. Jednocześnie spada wartość unijnego eksportu w tym sektorze. Przedstawiciele branży ostrzegają przed dalszym osłabieniem europejskiego przemysłu motoryzacyjnego i domagają się regulacji chroniących lokalną produkcję.

Europejski przemysł motoryzacyjny mierzy się z rosnącą presją konkurencyjną i kosztami transformacji technologicznej. Jak wynika z raportu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), tylko w pierwszej połowie 2026 r. producenci części samochodowych w Europie zapowiedzieli likwidację niemal 19 tys. etatów.
Pogarsza się również sytuacja w handlu zagranicznym. Wartość unijnego eksportu części motoryzacyjnych wyniosła w pierwszym półroczu 2026 r. 24,4 mld euro, wobec 28,9 mld euro w analogicznym okresie 2024 r. Oznacza to spadek o około 15,6 proc. w ciągu dwóch lat.
Autorzy raportu wskazują, że europejscy dostawcy części znajdują się pod presją z dwóch stron. Muszą konkurować z producentami z innych regionów świata, a jednocześnie ponosić wysokie nakłady związane z rozwojem nowych technologii.
W ocenie przedstawicieli branży kluczowe znaczenie ma stworzenie stabilnych warunków do inwestowania i prowadzenia działalności produkcyjnej w Europie.
Polecamy: Pierwsza taka sytuacja w Europie. Chińskie koncerny motoryzacyjne wyprzedziły japońskie firmy
Branża apeluje o lepsze regulacje
Jednym z rozwiązań, które mogą wpłynąć na przyszłość sektora, jest unijny Industrial Accelerator Act (IAA). Przedstawiciele branży przekonują, że regulacje powinny nie tylko wspierać transformację przemysłu, ale również przeciwdziałać przenoszeniu produkcji poza Unię Europejską.
Istotnym postulatem jest wprowadzenie wymogu, aby co najmniej 75 proc. części wykorzystywanych w pojazdach powstawało w Europie. Według szacunków przytoczonych w raporcie obniżenie tego progu o jeden punkt procentowy mogłoby oznaczać ryzyko utraty 15 tys. miejsc pracy.
– Dostawcy podkreślają: liczy się to, gdzie naprawdę powstaje wartość samochodu. Sam montaż końcowy w europejskiej fabryce to za mało, jeśli najważniejsze i najbardziej wartościowe podzespoły sprowadzamy z zewnątrz – wskazują autorzy raportu.
Zdaniem przedstawicieli sektora przyszłość europejskiej motoryzacji zależy zatem nie tylko od utrzymania fabryk samochodów, ale również od zachowania lokalnego zaplecza dostawców i producentów komponentów.
Źródło: PAP