Koalicja Obywatelska chce wydłużenia okresu naliczania windfall tax

Koalicja Obywatelska zaproponowała poprawki do projektu ustawy o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Chodzi o wydłużenie okresu naliczania tzw. windfall tax do I kwartału 2027 r. Poprawki zgłosiła także opozycja.

Poseł Paweł Bliźniuk złożył w imieniu klubu KO poprawki do projektu ustawy o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Najważniejszą z nich jest przedłużenie okresu naliczania nowej daniny. Obecnie jest to okres od 1 marca do końca 2026 r., podczas gdy klub chce, by obowiązywała do końca I kwartału 2027 r.

Kryzys paliwowy nie ustał. Mało tego, nasila się – mówił poseł.

Kolejna poprawka ma obniżyć górny limit opodatkowania dla firm, które zajmują się obrotem paliwami, a nie ich produkcją. Ma to być „bezpiecznik” chroniący małe przedsiębiorstwa przed nadmiernym obciążeniem.

PiS i Rozwój Plus wychodzą z różnymi propozycjami

Swoje poprawki złożyła także opozycja. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Henryk Kowalczyk argumentował, że opodatkowanie przychodów wstecz jest niekonstytucyjne. Przypomniał, że jego klub zgłaszał wcześniej poprawki, tak by zyski z przeszłości nie były podlegały opodatkowaniu.

– Składamy również poprawkę, która dawałaby gwarancję, że pieniądze z tego podatku od nadmiarowych zysków pójdą wprost na obniżenie stawki VAT (...) oraz obniżenie akcyzy – poinformował.

Tymczasem parlamentarzysta klubu Rozwój Plus Sylwester Tułajew zaproponował utworzenie „funduszu wyrównywania cen paliw”. Pieniądze z tzw. windfall tax trafiałyby bezpośrednio do tego funduszu, który byłby w dyspozycji ministra energii, i z tych środków możliwe byłoby obniżenie cen paliw. Mechanizm ten byłby obligatoryjny w momencie, gdy cena baryłki ropy przekroczyłaby 80 dolarów.

Drugie podejście do windfall tax

Dyskutowany w sejmie projekt jest już drugą próbą wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych, podjętą przez rząd. Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, argumentując, że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz.

Rząd zapewnia, że szacowane wpływy z nowego podatku w wysokości 4 mld zł miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego Ceny Paliwa Niżej. Ministerstwo Finansów informowało, że dotychczasowy koszt tego programu wyniósł około 5,2 mld zł.

Premier Donald Tusk obiecał, że po podpisaniu przez prezydenta ustawy o rząd przywróci program osłonowy.

Stawka podatku ma wynieść 60 proc. podstawy opodatkowania, czyli nadwyżki osiągniętych przez podatnika przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. W trakcie prac nad projektem w sejmie wprowadzono do niego poprawkę, która umożliwia ministrowi właściwemu ds. finansów publicznych (obecnie jest to minister finansów i gospodarki) obniżenie podatku akcyzowego od paliw ciekłych w drodze rozporządzenia.

Źródło: PAP