Sześć ustaw na biurku prezydenta. „Windfall tax” trafi do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Karol Nawrocki ogłosił swoją decyzję ws. sześciu ustaw, które trafiły na jego biurko. Wśród nich znalazł się tzw. windfall tax – podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych. Prezydent zdecydował o skierowaniu projektu do Trybunału Konstytucyjnego.

W czwartek prezydent Karol Nawrocki ogłosił swoją decyzję ws. sześciu ustaw. Podpisał m.in. ustawę o voucherach turystycznych i o ustawę regulującą sztucznej inteligencji, wdrażającą unijny AI Act. Zatwierdził też ustawę rozszerzającą dostęp do leczenia substytucyjnego oraz nowelizację ustawy o krajowej sieci onkologicznej.

Swój podpis złożył także pod nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Przypomniał przy tym, że w 2025 r. zawetował pierwszą ustawę łańcuchową, ponieważ była źle przygotowana i „przeregulowana”.

– Dziś otrzymujemy ustawę lepszą, z pozytywnym głosem takich podmiotów jak choćby rolniczy samorząd – zaznaczył.

Polecamy: Prezydent odrzucił projekt ustawy o statusie osoby najbliższej

Szóstym projektem była ustawa wprowadzająca tzw. windfall tax podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent skierował ją w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego.

– Nie podpiszę ustawy, wobec której istnieją tak poważne wątpliwości konstytucyjne. Ustawa ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby objąć dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną [...] Lex retro non agit – prawo nie działa wstecz. Ta klasyczna łacińska formuła to jedna z podstawowych gwaranacji wolności. Państwo nie może zmieniać reguł w trakcie gry. – tłumaczył.

Prezydent dodał, że spółki paliwowe przerzuciłyby ten koszt na obywateli.

– Wygląda na to, że rząd najpierw propagandowo obniżył ceny paliw, a teraz wystawił Polakom słony rachunek – przekonywał.

Decyzję skrytykował minister finansów Andrzej Domański, zarzucając Karolowi Nawrockiemu, że „kolejny raz uderzył w polskie finanse publiczne”.

„Zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw” – napisał na platformie X minister.

Rząd szacował wpływy z podatku na 4 mld zł. Chciał w ten sposób zrekompensować szacowaną na ok. 4,8 mld zł stratę dochodów, która jest efektem wprowadzenia programu Ceny Paliw Niżej, obniżającego akcyzę i VAT na paliwo. Według szacunków krąg podatników objąłby około 20-30 podmiotów, z czego sam Orlen zapłaciłby kwotę rzędu 2,4 mld zł.