Kolejny zmasowany atak Rosji na obiekty energetyczne w Kijowie. Trzy osoby zginęły

Obiekty energetyczne w Kijowie i obwodzie kijowskim stały się celem zmasowanego ataku z użyciem pocisków balistycznych. W stolicy Ukrainy występują przerwy w dostawach prądu – poinformował w środę rano mer Kijowa Witalij Kliczko. W wyniku rosyjskiego ostrzału w Kijowie zginęły trzy osoby – podały służby ratunkowe.

W nocy z wtorku na środę w Kijowie i niektórych obwodach kilkakrotnie ogłaszano alarmy rakietowe i dronowe. Trwa ostrzał z użyciem pocisków balistycznych.

Trwa także usuwanie skutków ataku w trzech dzielnicach stolicy. Liczba rannych rośnie, a poszkodowani nadal zgłaszają się po pomoc.

Prywatna ukraińska firma energetyczna DTEK poinformowała, że w wyniku rosyjskiego ataku doszło do awaryjnych wyłączeń prądu w dzielnicach Darnyckiej, Dniprowskiej, Peczerskiej i Sołomiańskiej oraz w części dzielnicy Hołosijiwskiej na lewym i prawym brzegu Dniepru w Kijowie.

„W tych dzielnicach tymczasowo nie obowiązują harmonogramy stabilizacyjnych wyłączeń prądu. Energetycy już pracują, aby jak najszybciej przywrócić dostawy do wszystkich domów” – podała firma.

Zełenski: Ukraina znów nie została uprzedzona o ataku Rosji

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek w nocy, że Rosja zaatakowała Kijów pociskami balistycznymi. Celem rosyjskiego ataku miała być elektrociepłownia, w którą trafił pocisk. Uszkodzony został też budynek mieszkalny.

W przypadku ataków z nocy z wtorku na środę Ukraina ponownie nie otrzymała „ostrzeżenia ze strony partnerów” – podał także prezydent Zełenski. Wcześniej prezydent Ukrainy informował, że Ukraina nie została uprzedzona o rosyjskich atakach rakietowych na Kijów we wtorek. Głównym źródłem pomocy wywiadowczej dla Ukrainy od początku wojny są Stany Zjednoczone.

W opublikowanym we wtorek na platformie X oświadczeniu Zełenski podkreślił także, że Ukraina nie przeprowadziła ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej ani szeroko rozumiany sektor energetyczny przez dwa dni od momentu, gdy prezydent USA Donald Trump ogłosił zawieszenie broni w obszarze energetyki.

„Tymczasem Rosja nie zastosowała się jednak do apelu amerykańskiego prezydenta. W tym czasie Rosjanie zaatakowali zarówno nasze obiekty energetyczne, jak i infrastrukturę krytyczną, wysyłając jednoznaczny sygnał, że nie mają zamiaru powstrzymać się od ataków na Ukrainę” – napisał Zełenski na X.

Z kolei prezydent USA Donald Trump we wtorek wskazał, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują jej dane wywiadowcze. Ocenił, że zarówno Rosja, jak i Ukraina chcą pokoju, lecz nie wiedzą, jak go osiągnąć.

Źródło: PAP/XYZ