Adam Glapiński: nie zanosi się prędko na zmiany stóp procentowych

Narodowy Bank Polski posiada obecnie, według stanu na koniec sierpnia tego roku, 648 ton złota. Jego wartość wynosi według aktualnych cen 344,8 miliarda złotych. Realizujemy uchwały zarządu, który podjął decyzję, że dokupujemy złota aż do zasobów 700 ton – poinformował Adam Glapiński podczas wrześniowej konferencji NBP.

Jak podkreślił Adam Glapiński Polska nadal należy do ścisłej czołówki światowej, jeśli chodzi o posiadanie złota.

Prezes NBP w drugiej kolejności odniósł się do kwestii związanych ze niezrealizowanym zyskiem na złocie. W tej chwili przychody niezrealizowane wynoszą w tej chwili 156,6 miliarda złotych. Dodatkowo twierdził, że po odpowiednich operacjach księgowych mogłyby przejść na zysk NBP.

Polecamy również: Inflacja pod kontrolą. Obniżka stóp jeszcze w tym roku? – XYZ

Wrześniowa decyzja RPP

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) na posiedzeniu w dn. 8-9 września 2026 r. utrzymała wszystkie stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna wynosi nadal 3,75 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku.

Podczas konferencji prezes NBP powiedział, że możemy „nie zanosi się prędko na zmiany stóp procentowych”. Przewiduje, że stopy będą stabilne do połowy przyszłego roku.

– Przy obecnym poziomie inflacji obniżenie stóp procentowych przed końcem tego roku jest nierealne – ocenia prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że obecny poziom stóp jest umiarkowany i stabilizuje gospodarkę.

Adam Glapiński podkreślił, że choć inflacja nadal mieści się w przedziale odchyleń od celu NBP, w ostatnich miesiącach ponownie wzrosła. W sierpniu wyniosła 3,4 proc., a więc znalazła się tuż poniżej górnej granicy celu inflacyjnego, wynoszącej 3,5 proc.

Prezes NBP wskazał, że głównym źródłem wzrostu cen pozostaje szok energetyczny związany z eskalacją konfliktu wokół Iranu i wzrostem cen surowców.

– W sierpniu wzrost cen energii odpowiadał za połowę wskaźnika inflacji. To pokazuje, jak duży wpływ na bieżącą inflację ma szok energetyczny związany z atakiem na Iran – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Zwrócił przy tym uwagę, że od początku roku wzrosła również inflacja bazowa, choć w mniejszym stopniu, a sytuację łagodzą niższe niż przed rokiem ceny żywności i umiarkowane ceny surowców rolnych.

Ryzyko wzrostu inflacji w nadchodzących miesiącach

Prezes NBP przyznał, że w kolejnych miesiącach istnieje ryzyko ponownego wzrostu inflacji powyżej górnej granicy celu banku centralnego. Jednym z czynników, które mogą podbijać dynamikę cen, ma być ponowne podwyższenie od września stawki VAT na paliwa, a także utrzymujące się wysokie ceny surowców energetycznych.

Zastrzegł jednocześnie, że prognozy inflacji na kolejne kwartały są obarczone dużą niepewnością, przede wszystkim ze względu na trudne do przewidzenia ceny ropy i gazu oraz rozwój sytuacji geopolitycznej. Znaczenie będzie miała także krajowa koniunktura, ponieważ od siły popytu zależy, w jakim stopniu przedsiębiorstwa będą mogły przerzucać rosnące koszty na konsumentów.

Europejska gospodarka pod presją wysokich cen energii

Adam Glapiński ocenił również, że jednym z głównych problemów ograniczających konkurencyjność europejskiej gospodarki są wysokie ceny energii, które wiązał m.in. z polityką klimatyczną UE.

Jak wskazywał, kwestia kosztów energii była jednym z najważniejszych tematów zarówno podczas spotkania G20, jak i rozmów prezesów banków centralnych w Bazylei. Zdaniem prezesa NBP ma to szczególne znaczenie w kontekście szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji i centrów danych, które wymagają dużych ilości taniej energii elektrycznej.

– Rewolucja sztucznej inteligencji, bazy danych, to się rozwija w niesamowitym tempie. To jest ten napęd gospodarczy teraz – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Prezes NBP ostrzegł, że wysokie ceny energii mogą w kolejnych latach stać się jednym z głównych hamulców rozwoju polskiej gospodarki, szczególnie w związku z rosnącym zapotrzebowaniem na energię ze strony centrów danych i sztucznej inteligencji.

Dodał, że według szacunków przedstawianych podczas międzynarodowych spotkań rozwój AI może być jednym z głównych czynników wzrostu światowej gospodarki do 2030 r.

Glapiński zwrócił uwagę na brak elektrowni jądrowych oraz opóźnienia w rozwoju małych reaktorów modułowych, które jego zdaniem mogłyby odegrać istotną rolę w zasilaniu infrastruktury związanej z AI.

– Nawet nie będzie żadnej rewolucji sztucznej inteligencji w Polsce. I znowu zostaniemy tutaj potężnie z tyłu. No to w końcu zdusi te nasze przewagi wzrostowe – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Jak podkreślił, dalsze zmniejszanie dystansu dzielącego Polskę od najbogatszych gospodarek Europy będzie wymagało dostępu do taniej i stabilnej energii. Wyzwanie to stanie się jeszcze większe wraz z rozwojem nowych technologii, które będą generować coraz większe zapotrzebowanie na energię.

Polecamy również: Polacy mogą przebierać w ofertach na zakup prądu. A ceny energii na giełdzie rosną – XYZ

Prezes NBP zachwala dobrą koniunkturę polskiej gospodarki

Adam Glapiński ocenił, że polska gospodarka utrzyma relatywnie wysokie tempo wzrostu do końca 2026 r., ale w przyszłym roku dynamika PKB może wyraźnie osłabnąć. Jak wskazał, obecny wzrost jest w dużej mierze wspierany przez inwestycje finansowane ze środków związanych m.in. z KPO i SAFE, których skala wydatkowania ma później maleć.

– Na przyszły rok prognozowane jest znaczne spowolnienie wzrostu gospodarczego. (...) Prosty powód będzie taki, że nastąpi obniżenie wydatkowania środków unijnych – powiedział prezes NBP.

Zwrócił również uwagę na rynek pracy. Choć dynamika płac w całej gospodarce osłabła, w lipcu wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 7 proc. rok do roku. Zdaniem prezesa NBP dalszy rozwój sytuacji płacowej będzie istotny dla inflacji, szczególnie że 2027 r. będzie rokiem wyborczym, który – jak zaznaczył – „nie sprzyja nigdy dyscyplinie płac”.

Polska należy do czołowych gospodarek świata

Prezes NBP przypomniał, że ostatnio miał przyjemność uczestniczyć z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim w spotkaniu przedstawicieli państw G20 w Anshville.

Zwrócił uwagę na silną pozycję Polski w światowej gospodarce i szybkie tempo rozwoju kraju na tle państw Europy Zachodniej. Prezes NBP podkreślił, że w ostatnich trzech dekadach Polska dokonała znaczącego awansu gospodarczego, który jego zdaniem był możliwy przede wszystkim dzięki pracy Polaków i przedsiębiorczości krajowych firm.

– W ciągu ostatnich trzech dekad (...) dokonał się cud gospodarczy w Polsce. Awansowaliśmy niesłychanie szybko i wysoko. Dzięki pracy Polaków, niezwykle długiej, wytężonej i dzięki przedsiębiorczości naszych przedsiębiorców – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Jednocześnie wskazał, że jednym z warunków utrzymania wysokiego tempa wzrostu jest ograniczanie nadmiernych regulacji, które mogą hamować aktywność gospodarczą i przedsiębiorczość.

Polecamy również: Przełomowa decyzja Amerykanów w sprawie GPW. Czy polską giełdę czeka boom inwestycyjny? – XYZ

Adam Glapiński: prędzej czy później Polskę czeka „zimny prysznic” fiskalny

Prezes NBP wskazał, że kolejnym istotnym czynnikiem z punktu widzenia perspektyw inflacji pozostaje polityka fiskalna. Jak zaznaczył, wstępny projekt budżetu na 2027 r. nie zakłada wyraźnego zacieśnienia, a deficyt sektora finansów publicznych ma utrzymywać się na bardzo wysokim poziomie 7,1 proc. PKB zarówno w 2026, jak i 2027 r.

Problemem pozostaje szybko rosnący dług publiczny oraz konsekwencje, jakie może to mieć dla wiarygodności fiskalnej Polski i kosztów finansowania państwa.

– Ten element wysokiego deficytu budżetowego oczywiście jest bardzo obserwowany przez inwestorów zagranicznych. (...) Prędzej czy później będzie musiało nastąpić tak zwane dostosowanie fiskalne, czyli, językiem kolokwialnym, zimny prysznic – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Jak tłumaczył, dostosowanie takie musiałoby polegać na ograniczeniu wydatków, zwiększeniu dochodów podatkowych lub połączeniu obu tych działań.

Polecamy również: Inflacja pod kontrolą. Obniżka stóp jeszcze w tym roku? – XYZ