Magyar przemówił do tłumu przed parlamentem. "Nie ma się czego bać"
Ucząc o węgierskich wyborach, napiszą w podręcznikach historii, że światło zwycięża ciemność - powiedział premier Węgier Peter Magyar do wielotysięcznego tłumu zgromadzonego w sobotę przed siedzibą parlamentu. - To wy pokazaliście, że nie ma się czego bać i za to wam dziękuję - dodał.
Na placu Kossutha w Budapeszcie przed gmachem parlamentu od godz. 10 rano transmitowano inauguracyjną sesję nowego parlamentu, który pod koniec posiedzenia wybrał Magyara na nowego premiera. Nad Dunajem zebrały się dziesiątki tysięcy osób, z których wiele przyszło z flagami Węgier, Unii Europejskiej oraz symbolami partii TISZA Magyara, która zwyciężyła w wyborach parlamentarnych z 12 kwietnia.
Po zamknięciu sesji na maszt przed parlamentem wciągnięto flagę narodową i unijną, a przed gmachem przemaszerowała parada wojskowa.
- Spójrzcie sobie w oczy, rozejrzyjcie się po tym pięknym mieście, po tym kraju. Od dawna nie widziałem tylu uśmiechów i nadziei, co po ogłoszeniu wyników wyborów z 12 kwietnia - powiedział Magyar. - Dziękuję, dziękuję, dziękuję – zwrócił się do tłumu.
- To wy daliście światu przykład, że nie ma się czego bać. W podręcznikach historii będą uczyć, że światło zwycięża ciemność – powiedział w odniesieniu do sukcesu wyborczego Tiszy.
Premier przypomniał, że w ciągu ostatnich dwóch lat - odkąd przejął kierownictwo nad Tiszą - odwiedził ponad 700 miejscowości w całym kraju. - To, co otrzymałem i czego się od was nauczyłem, będzie mi towarzyszyć przez całe życie. Zmieniliście nie tylko kraj, ale i mnie – powiedział Magyar.
Magyar poprosił swoich sympatyków, aby nie osądzali tych, którzy głosowali inaczej, ale z nimi rozmawiali. - Nie ma prawicy i lewicy, są tylko Węgrzy - podkreślił.
Po zakończeniu przemówienia nowego premiera przed parlamentem rozpoczął się program artystyczny, który ma planowo trwać do późnych godzin nocnych. Na scenie występują znani węgierscy muzycy, a wokół niej rozstawiono stoiska z jedzeniem i napojami oraz gadżetami Tiszy.
Źródło: PAP