Największy atak hakerski w historii krypto. Binance: zagrożone 6,3 mld dolarów

Giełda Binance padła ofiarą największego w historii rynku kryptowalut ataku hakerskiego. „Szacowany łączny wpływ wynosi około 6,3 mld dolarów” – przyznają przedstawiciele giełdy. Binance mrozi aktywa i zapewnia, że pokryje straty. Trop prowadzi do Korei Północnej.

Największa na świecie giełda kryptowalut padła ofiarą największego w historii ataku hakerskiego na rynku krypto. Słabym punktem systemu zabezpieczeń okazał się laptop inżyniera DevOps, przez który hakerzy przeprowadzili nieautoryzowane wypłaty. Gieła zastrzega jednak, że mimo to „incydent wynikał w wielu czynników”.

6,3 mld dolarów na szali

„Szacowany całkowity wpływ wynosi około 6,3 mld dolarów” – podają przedstawiciele Binance.

W reakcji giełda wstrzymała wypłaty i zaczęła mrozić aktywa. Jak dotąd udało się zamrozić tokeny warte 3 mld dolarów.

„Śledztwo jest w toku i nie możemy jeszcze potwierdzić przyczyny ataku hakerskiego. O godz. 20.30 czasu wschodnioamerykańskiego potwierdziliśmy, że skradziono co najmniej 5,912 mld dolarów, a środki zostały przeniesione przez wiele łańcuchów bloków, w tym Bitcoin, Ethereum, Tron, Ripple oraz kilka sieci warstwy drugiej” – mówi Eric Jardine, dyrektor badań w Chainalysis, cytowany przez Reutersa.

Trop prowadzi do Korei Północnej

Według TRM Labs, firmy zajmującej się analizą danych kryptowalut, za atakiem stoi Korea Północna.

„Na podstawie solidnych danych wywiadowczych z łańcucha bloków i spoza niego firma TRM przypisuje ten atak TraderTraitor, elitarnej jednostce hakerskiej Korei Północnej. Wydajemy tę ocenę z dużą pewnością” – mówią przedstawiciele spółki.

Nie byłby to ich pierwszy atak. W 2025 r. północnokoreańscy hakerzy w kilkudziesięciu atakach wykradli ponad 2 mld dolarów w kryptowaktywach.

Jak podkreślają przedstawiciele TRM Labs, to „największa kradzież kryptowalut w historii”. Do tej pory rekord dzierżył atak hakerski na Bybit. W lutym 2025 r. przestępcy wykradli z giełdy aktywa o wartości 1,5 mld dolarów.

Polecamy: Haker wydał 5 tys. dolarów na AI. Włamał się do 100 firm

Kryptowaluty reagują spadkami

Po informacjach o ataku kryptoaktywa zaczęły tracić na wartości. Bitcoin spadł o 3 proc. podczas sesji amerykańskiej i kolejne 3 proc. podczas sesji azjatyckiej. W pewnym momencie zszedł poniżej 77 tys. dolarów za token, co było najniższą ceną od września. O godz. 7 czasu polskiego kosztuje około 78,4 tys. dolarów.

– Binance to taki gigant w branży kryptowalut, że każdy cios w zaufanie do tej platformy jest ciosem w zaufanie do całej branży. Zwłaszcza, że ludzie i tak są już zaniepokojeni rosnącymi możliwościami cyberataków opartych na sztucznej inteligencji – mówi Fredrick Collins, dyrektor generalny platformy danych kryptowalut Velo Data, cytowany przez Bloomberga.

Na atak zareagowali też dwaj najwięksi emitenci stablecoinów – kryptowalut mających odwzorowywać wartość danego aktywa – Tether i Circle Internet Group Inc. Zamrozili oni aktywa warte łącznie 2,3 mld dolarów.

Binance zapewnia, że pokryje straty

„Nie znaleźliśmy żadnych dowodów na wyciek kluczy prywatnych portfeli” – uspokajają pracownicy giełdy.

„Binance pokryje wszystkie straty z funduszu SAFU oraz środków firmy. Fundusze użytkowników są bezpieczne. Opublikujemy również zaktualizowany dowód rezerw po zakończeniu działań naprawczych” – obiecują.

Fundusz SAFU ma zabezpieczać klientów przed „ekstremalnymi sytuacjami”. W 2024 r. Binance podawała jego wartość na poziomie 1 mld dolarów. Podlega on jednak zmianom i wahaniom rynkowym.

Przedstawiciele Binance oczekują, że normalne funkcjonowanie giełdy zostanie przywrócone w ciągu 48 godzin.

Binance ma 335 mln zarejestrowanych użytkowników. Według sprawozdania za 2025 r. wartość aktywów pod jej nadzorem sięgała 162,8 mld dolarów.

Źródło: Bloomberg, Reuters, XYZ