Polski PMI dla przemysłu we wrześniu 2026 r. nieznacznie w górę. Są najnowsze dane
PMI dla polskiego przemysłu za wrzesień 2026 r. wyniósł 49 pkt – podała agencja S&P Global.

Poprzedni odczyt za sierpień 2026 r. wynosił 48,3 pkt.
Wskaźnik PMI jest miarą tego, jak menedżerowie i właściciele firm spoglądają na obecną oraz przyszłą sytuację przedsiębiorstwa z uwagi na otoczenie gospodarcze. Każdy wynik poniżej neutralnego poziomu 50 pkt uznawany jest za pesymistyczny, a powyżej za objaw optymizmu w nastrojach.
PMI dla polskiego przemysłu. Wolniejsze spadki, ale wciąż poniżej progu 50 pkt
S&P we wrześniu 2026 r. odnotowała wolniejsze spadki produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia. Agencja zauważa też. że prognozy produkcji na najbliższe 12 miesięcy są najlepsze od maja, a inflacja kosztów produkcji spada po raz czwarty w ciągu pięciu miesięcy.
– We wrześniu główny wskaźnik PMI pozostał poniżej neutralnego progu 50 pkt, kontynuując obecny okres spadku w przemyśle, który rozpoczął się w maju 2025 r. Należy jednak zauważyć, że kilka kluczowych indeksów przesunęło się we właściwym kierunku. Produkcja, nowe zamówienia oraz zatrudnienie spadały wolniej niż w sierpniu – skomentował Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.
– Choć we wrześniu zaległości w realizacji zamówień zmniejszyły się, a zapasy wyrobów gotowych wzrosły, tempo spadku zaległości i wzrostu zapasów było wolniejsze, co wskazywało na ponowne narastanie presji na moce produkcyjne. Prognozy na najbliższe 12 miesięcy były najlepsze od maja, a zapasy materiałów rosły drugi miesiąc z rzędu po raz pierwszy od 2022 r., co sugeruje, że firmy przygotowują się do zwiększenia produkcji pod koniec roku – dodał Trevor Balchin.
Jak zauważył, tempo inflacji kosztów produkcji, choć złagodniało we wrześniu po raz czwarty w ciągu pięciu miesięcy, nadal było wysokie. Tymczasem tempo wzrostu cen wyrobów gotowych nieznacznie przyspieszyło względem sierpnia, lecz pozostało poniżej trendu wzrostowego obserwowanego od marca.
Liczba zamówień otrzymanych przez polskich producentów spadła we wrześniu 18. miesiąc z rzędu.
Jak czytamy w analizie S&P Global, wynikało to z trudnych warunków popytowych na rynku oraz presji cenowej. Zamówienia eksportowe skurczyły się 10. miesiąc z rzędu, i to w szybszym tempie. Mimo to ogólny spadek nowych zleceń wyhamował w stosunku do wyników odnotowanych w sierpniu.
Łagodniejszy spadek nowych zamówień we wrześniu znalazł odzwierciedlenie w wolniejszym spadku produkcji przemysłowej. Produkcja spadała jednak 15 razy w ciągu 17 miesięcy.
We wrześniu producenci wciąż redukowali miejsca pracy, a zatrudnienie spadło 16. raz w ciągu 17 miesięcy.
„Niższe zatrudnienie odzwierciedlało rezygnacje pracowników, ale także działania mające na celu ograniczenie liczby etatów w warunkach słabszego popytu oraz ze względów kosztowych. Niemniej tempo redukcji spowolniło w porównaniu z sierpniem i było jedynie marginalne" – czytamy w komunikacie.
Wolniejsze tempo redukcji zatrudnienia we wrześniu odzwierciedlało oznaki narastającej presji na moce produkcyjne. Zaległości w realizacji zamówień zmniejszyły się ósmy miesiąc z rzędu, lecz w najwolniejszym tempie w obecnej sekwencji spadków. Tymczasem zapasy wyrobów gotowych wzrosły jedynie nieznacznie.
Wolniejszym spadkom produkcji i nowych zamówień towarzyszyły we wrześniu lepsze prognozy producentów na najbliższe 12 miesięcy. Ogólny optymizm biznesowy osiągnął najwyższy poziom od maja dzięki oczekiwanej poprawie popytu, planom ekspansji firm oraz wprowadzaniu na rynek nowych produktów. Niemniej – jak zauważa S&P Global –nastroje pozostały słabe na tle długookresowego trendu obserwowanego w badaniu.
Jeśli chodzi o ceny, wrześniowe wyniki badań zasygnalizowały spowolnienie tempa inflacji kosztów produkcji po raz czwarty w ciągu pięciu miesięcy. Presja kosztowa utrzymała się jednak powyżej długookresowej średniej, a najnowszy wzrost był związany z wyższymi cenami surowców, energii, paliw i transportu w związku z zakłóceniami geopolitycznymi.
Łańcuchy dostaw pozostawały we wrześniu pod presją, a czas dostaw środków produkcji znacząco się wydłużył, choć nie w takim stopniu jak w sierpniu. Pomimo dłuższych terminów dostaw producenci nadal byli w stanie odbudowywać zapasy środków produkcji, które po raz pierwszy od maja 2022 r. rosły przez dwa kolejne miesiące.