Robert Korzeniowski rezygnuje z współpracy z resortem sportu. Chce kandydować na szefa PKOl
Robert Korzeniowski chce zastąpić Radosława Piesiewicza na stanowisku szefa PKOl. Utytułowany chodziarz zrezygnował więc ze współpracy z ministerstwem sportu.

„Dwa lata współpracy (...) w roli doradcy ministra były wyjątkowym etapem mojej poolimpijskiej drogi. Zakończyłem tę misję, dziękując ministrom za owocną współpracę na rzecz polskiego sportu. Jako czterokrotny mistrz olimpijski chcę teraz całą wiedzę i siły skierować na systemowy rozwój olimpizmu. Mając na uwadze stojące przed nami wyzwania, zdecydowałem się ubiegać o stanowisko prezesa PKOl” – napisał w oświadczeniu, opublikowanym na stronie resortu sportu mistrz olimpijski.
„Podjąłem decyzję o zakończeniu mojej misji w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Dziękuję wszystkim ministrom, z którymi miałem zaszczyt współpracować, za owocne i pełne pasji działania na rzecz polskiego sportu. To dla mnie trudna, ale naturalna decyzja w mojej sportowej drodze. Jako 4-krotny mistrz olimpijski czuję potrzebę i wyrażam gotowość, by całą wiedzę i siły skierować na systemowy rozwój polskiego olimpizmu. To długofalowe zadanie wymaga współpracy z Zarządem i Prezydium PKOl, całą społecznością olimpijską i wszystkimi, którzy polski sport mają w sercu. Mając na uwadze wyzwania stojące przed naszym środowiskiem, podjąłem decyzję o ubieganiu się o stanowisko prezesa PKOl. Czas na konsekwentne działania w celu odbudowania marki oraz wzmacniania organizacji. Tylko działając razem przywrócimy polskiemu sportowi należne mu miejsce!” – napisał z kolei na swoim profilu na X Korzeniowski.
Czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie na 20 i 50 km współpracował z ministerstwem od października 2024 r. Pomagał m.in. opracować strategiczne kierunki rozwoju sportu.
– Chciałbym bardzo gorąco podziękować panu Robertowi Korzeniowskiemu za naszą współpracę i zaangażowanie w rozwój polskiego sportu. Jego niesłabnąca energia, olbrzymie doświadczenie i wiedza w zakresie międzynarodowego sportu wyczynowego były nieocenionym wsparciem – powiedział minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
Prezes PKOl usłyszał zarzuty
Obecny prezes PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany w ubiegły czwartek w związku z aferą giełdy kryptowalut Zondacrypto. Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się, a sąd aresztował go na trzy miesiące.
W poniedziałek wiceprezes PKOl Mieczysław Nowicki, wykorzystując upoważnienie Piesiewicza do działania w jego imieniu, zwołał posiedzenie prezydium zarządu związku na 8 września.
Zabezpieczenie środków Zondacrypto na poczet przyszłych odszkodowań. Obecnie ponad 100 mln zł
To będzie pierwsze spotkanie władz komitetu po wybuchu afery. Większość członków prezydium chce jednak zwołania pełnego zarządu. Tłumaczą, że tylko takie zebranie może formalnie odwołać Piesiewicza. Sam prezes kieruje PKOl od kwietnia 2023 r., a kadencja obecnych władz trwa do wiosny przyszłego roku.
ZondaCrypto została sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego w październiku 2025 r. Ogłosili to w Monako na wspólnej konferencji prasowej szef Zondacrypto Przemysław Kral oraz prezes PKOl. W umowie ustalono, że premie za medale zimowych igrzysk w Mediolanie będą podwojone. Zostaną też wypłacone po połowie w tokenach i w gotówce. Umowa miała obowiązywać do igrzysk w Los Angeles w 2028 r. Sprawa zakończyła się jednak skandalem, gdy okazało się, że giełda jest niewypłacalna i nie wypłaci premii.
Czym jest afera ZondaCrypto
Śledztwo ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto jest prowadzone od kwietnia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Wpłynęło do niej kilka tysięcy zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. W sierpniu 2026 r. postępowanie połączono z śledztwem ws. zaginięcia Sylwestra Suszka – założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Zniknął on w marcu 2022 r. Ostatni szef Zondacrypto Przemysław Kral tłumaczył, że razem z Suszkiem zniknęły klucze dostępu do portfela kryptowalut.