Trump chce zatrzymać Rosję przy stole negocjacyjnym. Ponownie oskarża Zełenskiego o przedłużanie wojny

Prezydent USA Donald Trump zdecydował o wstrzymaniu nowych sankcji wobec Rosji. Uzasadnił to chęcią utrzymania Moskwy przy stole negocjacyjnym. Jednocześnie ponownie oskarżył prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o przedłużanie wojny.

Donald Trump podpisał rozporządzenie bezterminowo zawieszające wejście w życie sankcji i ceł wobec Rosji oraz jej partnerów handlowych. Sekretarz stanu Marco Rubio i sekretarz skarbu Scott Bessent tłumaczyli decyzję potrzebą przeprowadzenia 60-dniowej analizy skutków gospodarczych. Sam dokument nie przewiduje jednak takiego terminu.

„Moja decyzja w sprawie Rosji jest bardzo prosta. Negocjuję pokój w wojnie między Rosją a Ukrainą i nie chcę robić niczego, co mogłoby nierozsądnie odciągnąć Rosję od stołu negocjacyjnego. Czynione są ogromne postępy, w tym obecne negocjacje w sprawie zakładników!” – napisał Trump na platformie Truth Social.

Prezydent USA dał do zrozumienia, że w razie potrzeby może wrócić do kwestii nowych sankcji w późniejszym terminie. Stwierdził również, że „Rosja robi bardzo niewiele, jeśli w ogóle cokolwiek, by pomóc Islamskiej Republice Iranu” w porównaniu z tym, co mogłaby zrobić, i dodał, że chce utrzymania takiego stanu rzeczy.

Polecamy również: Donald Trump uchyla część ceł i sankcji na Rosję. Powodem „interes narodowy USA”

Kolejne oskarżenia wobec Zełenskiego. Prezydent Ukrainy odpowiada

Donald Trump zarzucił Wołodymyrowi Zełenskiemu przedłużanie wojny z Rosją. We wpisie wskazał, że mimo trudnej sytuacji amerykańskich rolników, hodowców i przedsiębiorców Rosja nadal eksportuje miliony baryłek oleju napędowego po niskich cenach.

Skrytykował również skalę pomocy finansowej przekazywanej Ukrainie przez Europę oraz administrację swojego poprzednika, Joe Bidena. Stwierdził, że Zełenski „nie chce zakończyć tej wojny i prawdopodobnie nigdy nie chciał”.

Trump ocenił ponadto, że Ukraina znajduje się w ruinie, utraciła znaczną część terytorium i zmaga się z niedoborem mężczyzn zdolnych do służby wojskowej.

„CHCĘ, ABY TA WOJNA SIĘ SKOŃCZYŁA!” – napisał na zakończenie swojego wpisu.

Była to już kolejna wypowiedź amerykańskiego prezydenta, w której krytykował Zełenskiego i przedstawiał go jako jedną z przeszkód na drodze do zakończenia konfliktu.

Wołodymyr Zełenski odniósł się do słów Trumpa w wywiadzie dla NBC. Wyraził nadzieję, że prezydent USA „nie stanął po stronie Rosji”. Zastrzegł jednak, że taki krok byłby „historycznym błędem” i stanowiłby poważne zagrożenie dla Ukrainy.

Polecamy również: Rosja nie ma diesla na eksport. Minister energii USA: Umowa Trumpa ma zmusić Moskwę do ograniczenia wojny

Trump zachwala Rosję za dostawy ropy

Prezydent USA pochwalił również Rosję za dostarczanie na światowe rynki milionów baryłek oleju napędowego po, jak to określił, „niskich cenach”.

Wcześniej informował, że Rosja zobowiązała się do dostarczenia ponad 300 tys. ton paliwa w najbliższym czasie, kolejnych 500 tys. ton w listopadzie oraz następnego 1 mln ton w późniejszym terminie. W zależności od możliwości rosyjskich rafinerii dostawy mogłyby zostać zwiększone o dodatkowe 3 mln ton. Łącznie oznaczałoby to dostawy na poziomie 4,8 mln ton paliwa.

Źródło: PAP