UOKiK po raz kolejny stanął po stronie rolników. Ponad 1 mln zł kary dla Procamu

Rolnik nie może być obciążany za niewykonanie umowy z przyczyn od niego niezależnych, np. z powodu suszy, przymrozków lub gradobicia – podaje UOKiK. Prezes urzędu Tomasz Chróstny nałożył karę przekraczającą 1 mln zł na spółkę Procam. Przedsiębiorstwo dobrowolnie poddało się karze finansowej.

Firma wykorzystywała swoją przewagę kontraktową wobec rolników, którzy dostarczali jej produkty rolne. Procam wymagał od nich dostarczenia całości zakontraktowanych produktów, nawet w przypadku wystąpienia niekorzystnych zjawisk pogodowych utrudniających zbiory, takich jak susza czy gradobicie. Ponadto termin, w którym rolnicy musieli powiadomić spółkę o trudnościach, był zbyt krótki.

Polecamy również: 600 mln zł z mrożonek. Rodzinna firma rośnie w największych sieciach i Europie Zachodniej - XYZ

Niekorzystne dla rolników zapisy w umowach

We wzorcu umowy Procam wskazywał, jakie sytuacje uznaje za siłę wyższą, wymieniając m.in. wojnę, huragan czy strajk. Na liście zabrakło jednak zdarzeń pogodowych często dotykających polskich rolników, takich jak susza, ulewne deszcze czy wiosenne przymrozki.

W praktyce oznaczało to, że nawet w przypadku zniszczenia upraw dostawcy byli zobowiązani do realizacji dostaw pod groźbą wysokich kar umownych. Dodatkowo rolnicy mieli tylko dwa dni na poinformowanie spółki o wystąpieniu siły wyższej, choć w takiej sytuacji najpierw muszą zabezpieczyć gospodarstwo, ograniczyć szkody i zadbać o bezpieczeństwo swoje oraz swoich bliskich. Zdaniem UOKiK termin na zgłoszenie takich zdarzeń powinien uwzględniać realia, z jakimi mierzą się rolnicy.

– Rolnictwo jest ważną gałęzią gospodarki, szczególnie zależną od pogody. Susza czy grad mogą zniszczyć plony mimo starań rolnika, dlatego nie może być na niego przerzucane całe ryzyko takich zdarzeń. Niedopuszczalne są też terminy na zgłoszenie szkody, które stawiają dostawcę przed wyborem: ratować gospodarstwo czy pilnować formalności – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Procam współpracowało z UOKiK. Kara to niewiele ponad milion złotych

W trakcie postępowania Procam aktywnie współpracował z UOKiK od samego początku. Zmienił również wcześniej stosowane praktyki i od czerwca 2026 r. stosuje nowe umowy z rolnikami. Spółka dobrowolnie poddała się karze, co oznacza, że nie złoży odwołania do sądu. Pozwala to na szybsze zakończenie sprawy, wyeliminowanie z rynku niedozwolonych działań i poprawę sytuacji rolników.

Nałożona kara wynosi ponad 1 mln zł (1 006 258,78 zł).

To już kolejna decyzja prezesa UOKiK, w której uznano takie postępowanie za nieuczciwe. Poprzednie dotyczyły spółek Polish Agri, Cefetra i Bunge.

Polecamy również: Zbiory owoców i warzyw coraz mniejsze. Czy czeka nas drożyzna? - XYZ

Rolnicy będą mogli szybko zgłosić tego typu nieprawidłowości

Urząd zaapelował do rolników, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, aby zgłaszali ją do UOKiK. Ze względu na to, że skala problemu może być większa, niż początkowo się wydawało, utworzono specjalny formularz do zgłaszania takich przypadków.

UOKiK współpracuje także z samorządem rolniczym przy monitorowaniu skutków niekorzystnych zjawisk pogodowych. Za pośrednictwem izb rolniczych urząd zbiera informacje o problemach, z jakimi mierzą się producenci rolni w relacjach z kontrahentami, m.in. dotyczących niewykonania dostaw czy nakładania kar umownych. Taka forma współpracy pozwala również przekazywać do UOKiK zanonimizowane sygnały od rolników, dzięki czemu mogą oni zgłaszać nieprawidłowości bez obaw o ewentualne negatywne konsekwencje biznesowe.