Współzałożyciel Arm ostrzega: rewolucja AI będzie rollercoasterem
Hermann Hauser, współzałożyciel firmy Arm, uważa, że rewolucja AI wytworzy więcej wartości niż wszystkie inne technologiczne zmiany. Ostrzega jednak, że część firm, które zajmują się sztuczną inteligencją, jest zbyt wysoko wyceniona i wiele z nich może nie przetrwać.

Ekspert, który założył Acorn Computers w 1978 r., pomógł stworzyć Arm, a dziś wspiera najważniejsze europejskie startupy technologiczne przez fundusz Amadeus Capital, ostrzega, że rynkowi grozi bańka. Krytykuje bowiem umowy między firmami AI i producentami sprzętu, które opierają się na finansowaniu kołowym. Chodzi o to, że firma kupuje moc obliczeniową, oferując w zamian swoje produkty. Transakcje takie zwiększają wycenę firm i przyciągają inwestorów.
Hauser tłumaczy CNBC, że takie wyczyszczenie rynku doprowadzi do zniknięcia najmniejszych startupów. Z kolei duzi gracze, jak OpenAI i Anthropic, którzy mają odpowiednie rezerwy, powinni przetrwać zamieszanie na rynku.
Ekspert uważa też, że rewolucja AI doprowadzi do wielkich zmian w architekturze komputerowej. Obecnie bowiem sztuczna inteligencja generuje poważne koszty – pamięć jest droga, układy są trudne do schłodzenia. Jego zdaniem, to wymusi przełom technologiczny, który mocno zmniejszy wymagania energetyczne centrów danych.
Hauser uważa też, że europejskie firmy są innowacyjne i mogą rzucić wyzwanie Chinom czy USA. Największym jednak problemem jest przekształcenie udanych startupów w dużych światowych graczy. A z tym Europa ma problem.
Do tego unijne firmy za bardzo polegają na zagranicznych dostawcach, kupując zarówno modele AI, jak i oprogramowanie do projektowania półprzewodników. – Europa powinna zachować partnerstwo z USA, ale nie może stać się technologiczną kolonią Ameryki – podsumowuje.