Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Jak BMW chce walczyć z chińską konkurencją? Firma uruchamia własną fabrykę baterii w USA

BMW chce uniezależnić się od chińskich baterii do samochodów elektrycznych. Dlatego niedaleko swojej fabryki w amerykańskim Spartanburgu niemiecki koncern uruchamia własny zakład, produkujący ogniwa do samochodów

Gotowa bateria do nowego iX5
BMW otwiera zakład produkcji baterii w Woodruff w USA. To ma pomóc firmie pokonać chińską konkurencję. Fot. XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak działa nowa fabryka baterii BMW pod Spartanburgiem i dlaczego została niemal w pełni zautomatyzowana.
  2. Dlaczego europejscy producenci samochodów rozwijają własne kompetencje w zakresie baterii i czym grozi zaniedbanie tego obszaru.
  3. W jaki sposób BMW szkoli pracowników nowego zakładu i jaką rolę odgrywają w tym gogle VR.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Nowa fabryka baterii BMW w Woodruff, pod Spartanburgiem, zajmuje około 12 hektarów. Znajduje się 15 mil od głównego zakładu produkcyjnego niemieckiego koncernu, w którym ma powstawać nowy SUV bawarskiej marki – iX5.

Zakład korzysta z zielonej energii, jest niemal w pełni zautomatyzowany i zatrudnia około 300 osób. Pracownicy pełnią przede wszystkim funkcje nadzorcze oraz zajmują się konserwacją i naprawą maszyn. Większość procesów produkcyjnych realizują automatyczne linie.

BMW mocno stawia na uniezależnienie produkcji od zewnętrznych dostawców. Koncern rozwija sieć fabryk baterii szóstej generacji – m.in. na Węgrzech, w Meksyku, Niemczech i Chinach. Kolejny zakład powstał właśnie w USA. Budowa fabryki w Woodruff rozpoczęła się w 2023 r. Obecnie zakład osiągnął pełną gotowość do produkcji nowych baterii.

Same ogniwa wykorzystywane w bateriach na razie pochodzą spoza USA – wyjaśniają przedstawiciele BMW. Koncern planuje jednak zastąpić je ogniwami produkowanymi w Stanach Zjednoczonych. Ma je dostarczać firma AESC, która buduje w Karolinie Południowej fabrykę przeznaczoną do obsługi BMW.

Nowe ogniwa mają cylindryczny kształt i są niewiele większe od puszki napoju. Zapewniają jednak większą gęstość energetyczną oraz wyższą moc ładowania. W przypadku nowego iX5 ma ona wynosić 460 kW. Liczba i gęstość rozmieszczenia ogniw w baterii będą zależeć od modelu samochodu. Największe pakiety trafią do najwyżej pozycjonowanych pojazdów niemieckiego koncernu.

Ogniwa baterii 6. generacji
Koncern BMW chce sam produkować baterie, by uniezależnić się od chińskich ogniw. Fot. XYZ

Produkcja jednej baterii trwa 19 godzin

Produkcja baterii składa się z kilku etapów i przypomina montaż samochodu. Powstający układ przechodzi kolejno przez automatyczne stanowiska – od laserowego spawania ogniw, przez montaż górnej i dolnej pokrywy oraz modułu sterującego, aż po testy końcowe. Gotowa bateria trafia następnie na ciężarówkę i jedzie do fabryki samochodów. Cały cykl produkcyjny trwa 19 godzin.

Jak przekonują przedstawiciele BMW, fabrykę zaprojektowano w pełni cyfrowo. W przestrzeni wirtualnej stworzono jej „cyfrowego bliźniaka”, czyli odwzorowany w chmurze model zakładu w skali 1:1. Wszystkie urządzenia są nadzorowane i zarządzane z wykorzystaniem AI. W razie awarii system natychmiast wskazuje, co i gdzie się zepsuło. Zespół techniczny może więc od razu przystąpić do naprawy, zamiast najpierw szukać przyczyny usterki.

Firma wykorzystuje również gogle VR do szkolenia pracowników. W wirtualnej przestrzeni poznają oni zakres obowiązków i ćwiczą wykonywanie poszczególnych czynności, aby utrwalić je w „pamięci mięśniowej”. Osoby, które ze względu na problemy z błędnikiem nie mogą korzystać z gogli, są szkolone tradycyjnymi metodami. Zdaniem zarządu fabryki trening w VR skraca czas nauki i pomaga pracownikom szybciej zapamiętywać procedury.

Rośnie znaczenie elektryfikacji pojazdów

BMW inwestuje w nowe fabryki baterii, ponieważ mierzy się z coraz silniejszą konkurencją ze strony chińskich producentów. Koncern zakończył 2025 r. zyskiem przed opodatkowaniem na poziomie 10,2 mld euro i sprzedażą 2,46 mln samochodów. Przychody spadły do 133,5 mld euro. Na wyniki wpłynęły m.in. słabsze dostawy do sieci handlowej, zaostrzająca się konkurencja w branży motoryzacyjnej oraz konieczność wsparcia dealerów w Chinach.

Pierwszy kwartał 2026 r. przyniósł dalsze pogorszenie wyników. Zysk grupy przed opodatkowaniem wyniósł 2,3 mld euro, a marża EBT – 7,6 proc. Mimo to BMW podtrzymało całoroczne prognozy na 2026 r. W segmencie motoryzacyjnym zakłada się dostawy na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego oraz marżę EBIT w przedziale 4-6 proc.

W tle wyników finansowych rośnie znaczenie elektryfikacji. W 2025 r. BMW Group sprzedała 442 tys. samochodów w pełni elektrycznych, które odpowiadały za 17,9 proc. całkowitej sprzedaży.

Kluczowym testem dla koncernu będzie rozwój platformy Neue Klasse, która ma wyznaczyć kierunek rozwoju grupy w drugiej połowie dekady. W 2026 r. na rynek miały trafić dwa modele wykorzystujące jej rozwiązania – iX3 oraz X5. Ten drugi ma być oferowany w pięciu wersjach napędowych: wodorowej, wysokoprężnej, benzynowej, hybrydowej plug-in oraz w pełni elektrycznej.

Zdaniem eksperta

„To najbardziej racjonalna ścieżka”

Dotychczas większość producentów samochodów elektrycznych koncentrowała się na montażu pakietów akumulatorowych z ogniw dostarczanych w całości lub w znacznej części przez chińskie firmy. Prowadziło to do rosnącej zależności europejskiej branży motoryzacyjnej od dostawców z Państwa Środka.

Strategia BMW „Think global – act local for local” zakłada lokalizację produkcji baterii w pobliżu fabryk samochodów. Pozwala to zwiększyć odporność łańcucha dostaw na czynniki, które w ostatnich latach silnie wpływały na rynek bateryjny – wahania cen ogniw i surowców, problemy z realizacją kontraktów, napięcia geopolityczne oraz wojny handlowe.

Europejskie koncerny motoryzacyjne, nauczone kosztownymi doświadczeniami, zaczęły rozwijać własne kompetencje w zakresie baterii. Całkowite oddanie tego obszaru zewnętrznym dostawcom oznaczałoby utratę kontroli nad jedną z kluczowych technologii przyszłości.

Producenci coraz częściej podpisują długoterminowe umowy na dostawy litu, niklu i kobaltu. Rozwijają również inwestycje w produkcję ogniw, czego przykładem są PowerCo Grupy Volkswagen oraz Battery Cell Competence Center BMW. BMW, Mercedes-Benz i Grupa Volkswagen inwestują ponadto w produkcję i montaż baterii wysokonapięciowych.

Kolejne obszary obejmują przetwarzanie materiałów aktywnych, którym zajmuje się m.in. Ionway – wspólne przedsięwzięcie Umicore i Grupy Volkswagen – oraz rozwój kompetencji w zakresie recyklingu. Następnym etapem ma być stworzenie zamkniętego obiegu surowców poprzez odzyskiwanie materiałów ze zużytych baterii i ponowne wykorzystywanie ich w produkcji nowych ogniw.

Jest to obecnie najbardziej racjonalna droga do rozwijania kompetencji technologicznych i ograniczania zależności od rynku zdominowanego przez chińskie przedsiębiorstwa. Kontrolują one znaczną część światowych mocy produkcyjnych ogniw, a także ważne elementy łańcucha dostaw surowców krytycznych.

Firmy takie jak CATL i BYD korzystają z przewagi skali, niższych kosztów produkcji oraz wieloletniego doświadczenia w rozwoju technologii ogniw i procesów produkcyjnych. Dla europejskich producentów miarą sukcesu nie będzie więc wyłącznie wielkość mocy produkcyjnych.

Kluczowa stanie się zdolność do stworzenia kompletnego i konkurencyjnego ekosystemu, obejmującego wydobycie i przetwarzanie surowców, produkcję ogniw i baterii, recykling, odzysk materiałów oraz budowę strategicznych partnerstw technologicznych.

Główne wnioski

  1. BMW rozwija własne kompetencje w zakresie baterii, aby ograniczyć zależność od chińskich dostawców. Strategia „Think global – act local for local” zakłada produkcję baterii w pobliżu fabryk samochodów. W Karolinie Południowej powstaje zakład AESC, który ma docelowo dostarczać ogniwa produkowane w USA. Podobną drogą podążają Volkswagen i inne europejskie koncerny, inwestując we własne centra kompetencji oraz długoterminowe umowy na dostawy surowców.
  2. Fabryka baterii w Woodruff jest pokazem cyfrowych możliwości produkcyjnych BMW. Jej „cyfrowy bliźniak” odwzorowuje cały zakład w chmurze, a systemy wykorzystujące AI pomagają nadzorować urządzenia oraz szybko lokalizować awarie. Pracownicy szkolą się również w wirtualnej rzeczywistości, co ma przyspieszać naukę procedur. Osoby, które nie mogą korzystać z gogli VR, przechodzą szkolenie tradycyjnymi metodami.
  3. Europejski przemysł motoryzacyjny pozostaje jednak silnie zależny od Chin, a zmiana tej sytuacji potrwa wiele lat. CATL i BYD mają przewagę skali, kosztów oraz doświadczenia, a chińskie firmy kontrolują znaczną część światowej produkcji ogniw i łańcucha dostaw surowców krytycznych. Europejska odpowiedź musi więc obejmować cały ekosystem – od pozyskiwania i przetwarzania surowców, przez produkcję ogniw i baterii, po recykling oraz ponowne wykorzystanie odzyskanych materiałów.