Kategorie artykułu: Polityka Społeczeństwo Świat
Państwa, miasta. Raport XYZ Sezon 1 Odc. 41

Jasna i ciemna twarz AI, rosyjsko-koreańska propaganda i syty ramadan

W przededniu czwartej rocznicy agresji Putina na Ukrainę Rosja nasiliła swoją propagandę uderzającą w Koreę Południową. Z kolei w Korei Północnej rodzi się kult „świętych” żołnierzy, walczących u boku Rosjan przeciwko Ukraińcom. Świat debatuje o roli sztucznej inteligencji, a muzułmanie świętując ramadan… objadają się.

Władymir Putin, Kim Dzong Un

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Jak Rosja i Korea Północna wykorzystują propagandowo wojnę w Ukrainie.
  2. Jakie są szanse na demokratyzację sztucznej inteligencji i ukrócenie opartej na AI działalności przestępczej.
  3. Dlaczego problem Sahary Zachodniej antagonizuje Algierię i Maroko i czy te niesnaski można załagodzić.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Na kilka dni przed czwartą rocznicą ataku wojsk Putina na Ukrainę na wielopiętrowym gmachu rosyjskiej ambasady w Seulu zawisł wielki baner głoszący: „Zwycięstwo będzie nasze” („Победа будет за нами”). Dodatkowo Gieorgij Zinowjew, ambasador Rosji w Korei Południowej, wielokrotnie publicznie wychwalał północnokoreańskie oddziały wojskowe, które walczą u boku rosyjskiej armii przeciwko Ukrainie.

– Powiedział, że Rosja jest świadoma, jakiego rodzaju ofiary ponoszą ci żołnierze. Dodał, że chodzi o kilkanaście tysięcy mundurowych walczących głównie na terenach zajętych przez Ukrainę, które formalnie należą do Rosji. Oczywiście Korea Północna dostaje w zamian bardzo konkretną pomoc materialną. To są pieniądze, ale także żywność, energia i technologie wojskowe – relacjonuje Tomek Augustyniak.

MSZ Korei Południowej zareagowało bardzo zdecydowanie na te działania rosyjskiej dyplomacji. Rząd w Seulu stoi bowiem twardo na stanowisku, że inwazja Putina na Ukrainę to akt nielegalny.

Święty monument północnokoreańskich żołnierzy

Ale propaganda reżimu Kim Dzong Una buduje wielki mit swoich weteranów. Od października zeszłego roku powstaje gigantyczny, połączony z kompleksem muzealnym pomnik, który wychwala północnokoreańskich żołnierzy walczących w Rosji. Sam dyktator dwukrotnie odwiedził plac budowy, a wznoszony tam monument nazwał świętym.

– To coś nowego w północnokoreańskiej hagiografii. Dotychczas bowiem świętymi bohaterami byli ludzie walczący na koreańskiej ziemi z wojskami amerykańskimi lub japońskimi. Teraz po raz pierwszy jest mowa o wojskach biorących udział w misji daleko poza granicami. I to oni są wychwalani pod niebiosa – mówi nasz korespondent w Azji.

Sahara Zachodnia – dostęp do Oceanu Atlantyckiego

Pod koniec zeszłego roku Rada Bezpieczeństwa ONZ uznała marokański plan autonomii dla Sahary Zachodniej. To oznacza dyplomatyczną przegraną Algierii, która twierdziła, że chce, aby Sahara Zachodnia stała się niepodległym państwem, ale faktycznie zależało jej na utworzeniu tam swojego protektoratu. To oczywiście zaostrzyło wzajemne relacje Maroka i Algierii.

– Ostatnio w hiszpańskiej prasie pojawiają się informacje o prowadzonych w Madrycie negocjacjach na temat normalizacji stosunków między tymi dwoma afrykańskimi państwami. Gdyby faktycznie do niej doszło, byłaby to bardzo dobra wiadomość nie tylko dla Afryki Północnej, lecz również dla Europy. Otwierałoby to drogę do stworzenia tam strefy wolnego handlu – komentuje Maciej Pawłowski.

Sahara Zachodnia to bardzo atrakcyjny teren i to z kilku powodów. Znajdują się tam bogate złoża metali ziem rzadkich oraz fosfatów, dość dobrze rozwinięte jest rolnictwo, a przy brzegu występują liczne ławice ryb. Kluczowy jest jednak dostęp do Oceanu Atlantyckiego, co oznacza możliwość swobodnego handlu z obiema Amerykami. Oczywiście ma to również strategiczne znaczenie militarne.

Jasne i ciemne oblicze sztucznej inteligencji

Przed kilkoma dniami zakończył się czwarty globalny szczyt AI Impact Summit w Delhi.

– Końcowa deklaracja, którą podpisało 86 krajów, miała na celu podkreślenie, że sztuczna inteligencja powinna należeć do wszystkich, powinna być demokratyzowana. Takie sformułowanie w dokumencie rzeczywiście pada, ale brakuje mechanizmów egzekwowania tego postulatu – mówi Tomek Augustyniak.

Faktycznie pierwsze skrzypce w rozwoju tej technologii wciąż grają USA i Chiny. I wcale nie mają ochoty dopuścić do stołu innych graczy, takich jak np. Indie, które zresztą bardzo o to zabiegają.

Dążenie do demokratyzacji AI jest tym bardziej zrozumiałe, że coraz bardziej widoczna jest jej ciemna twarz – ta związana z deepfake’ami, oszustwami i działalnością przestępczą. W Azji Południowo-Wschodniej działają nawet swoiste fabryki oszustw, o których zresztą już pisaliśmy.

– Od kilku tygodni trwa tam absolutnie bezprecedensowa obława na cyberprzestępców, a nawet syndykaty przestępcze. Nie ma tygodnia bez informacji o kolejnych zatrzymaniach – głównie w Kambodży, ale także w Laosie czy Birmie. Chodzi o działalność na ogromną skalę. Zyski tych syndykatów szacowane są na 30–40 mld dolarów rocznie – relacjonuje nasz korespondent.

Nowe cła Donalda Trumpa i muzułmański ramadan

Ci przestępcy coraz częściej i coraz chętniej wykorzystują do swych działań właśnie narzędzia AI.

Ponadto rozmawiamy o tym:
– jak kraje azjatyckie odbierają ostatnie poczynania prezydenta USA Donalda Trumpa, który – pod wpływem ostatniego wyroku amerykańskiego Sądu Najwyższego – w chaotyczny sposób szermuje cłami;
– jak mieszkańcy państw arabskich obchodzą ramadan – który właśnie się rozpoczął – i jaki ma to związek z polskimi eksporterami z branży spożywczej.

Główne wnioski

  1. Cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie Rosja propagandowo zapewnia, że zwycięży. Z kolei propaganda Korei Północnej wychwala pod niebiosa żołnierzy walczących u boku Rosjan przeciw Ukrainie.
  2. Geopolityczne napięcia w Afryce Północnej pozostają wysokie. Algieria przegrała z Marokiem dyplomatyczną walkę o wpływy w Saharze Zachodniej. Strony tego konfliktu rozmawiają jednak o załagodzeniu sporu, a pośrednikiem jest Hiszpania.
  3. Sztuczna inteligencja pozostaje domeną dwóch państw – Stanów Zjednoczonych i Chin. Pozostałe kraje apelują więc o demokratyzację AI, jednak na razie bez szczególnych efektów. Tymczasem w Azji trwa walka z ciemniejszym obliczem sztucznej inteligencji, a dokładniej z tymi, którzy wykorzystują ją do celów przestępczych.