Kapitan, który lubił chodzić pod prąd. Co dziś robi Michał Kubiak
Michał Kubiak, dwukrotny mistrz świata z reprezentacją Polski, podczas Kongresu Impact’26 zabrał słuchaczy za kulisy siatkarskiego życia. Nie skupiał się jednak tylko na sporcie – jako przedsiębiorca dodawał do rozmowy również kontekst biznesowy i marketingowy.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak trudna dla organizmu sportowca bywa siatkówka.
- Z jakiego powodu Michał Kubiak odrzucał niektóre oferty reklamowe.
- Na czym głównie polega rola kapitana w drużynie siatkarskiej.
Prowadzący rozmowę z Michałem Kubiakiem Grzegorz Nawacki zapytał: „A jak właściwie wybiera się kapitana drużyny?”.
– Przyszedłem do trenera i powiedziałem, że ja chcę. No dobrze, a mówiąc poważnie… – zaczął odpowiadać Michał Kubiak.
Gdyby nie dodał tego, że żartuje, kibice siatkówki przyjęliby tę wersję ze spokojem. Przyjście do trenera z taką propozycją wydaje czymś idealnie zgodnym ze stylem Michała Kubiaka w reprezentacji Polski. Został zapamiętany przez kibiców jako zawadiaka, który działa nieszablonowo – i nie uchyla się również wtedy, gdy trzeba sprowokować rywali, wyprowadzić ich z równowagi.
– Decyzję o tym, kto ma być kapitanem, podejmuje trener. Zapewne po dokonaniu odpowiedniej analizy. I jest to tzw. decyzja podjęta jednogłośnie, bo przez jedną osobę – tłumaczył z uśmiechem Kubiak.
Trudy siatkówki
Był kapitanem reprezentacji Polski w czasie złotych dla niej mistrzostw świata w 2018 r. Ma też złoto z poprzedniej edycji (2014). Nadal gra w siatkówkę, chociaż już nie w narodowej drużynie.
– Ja naprawdę nadal lubię ten sport, lubię po prostu grać w siatkówkę. Mimo że ta dyscyplina wiąże się z obciążeniami, o których pewnie nie wszyscy kibice wiedzą. Bywa, że w nocy ktoś musi nas podprowadzić do toalety… No i jesteśmy poza domem przez większość roku, jeśli gramy za granicą, tak jak ja. Pamiętam sezon, w którym w hotelach spędziłem ponad 300 dni w roku. Ale wciąż gram, wracam właśnie po kontuzji. Gdyby nie pasja, już zakończyłbym karierę. Mam co robić poza sportem – mówił w Poznaniu 38-letni Michał Kubiak.
Michał Kubiak, przedsiębiorca
Działa w biznesie – i to bardzo czynnie. Kilka lat temu wraz z żoną dołączył do grona właścicieli firmy MAG produkującej ozdobne akcesoria bożonarodzeniowe. W drugiej połowie zeszłego roku wystartował z marką Mocti – wprowadził już na rynek m.in. moktajle, czyli koktajle bezalkoholowe.
Z tą drugą firmą próbuje się przebić do dużych sieci handlowych i podkreśla, że nie jest łatwo. Ale do rozmów i negocjacji jest zapewne przyzwyczajony – gdy podczas Kongresu Impact mówił o roli kapitana, ocenił, że wiąże się ona bardziej z działalnością pozaboiskową.
– W siatkówce na najwyższym poziomie zawodnicy już wiedzą, co mają robić na parkiecie. A kapitan odpowiada za różne sprawy pozaboiskowe: atmosferę w drużynie, rozmowy z trenerem, z szefami związku sportowego… – mówił Michał Kubiak.

Zaczął grać w siatkówkę jako młody chłopak, zarażony pasją przez ojca.
– Nie żałuję. Miałem tylko jeden moment zawahania. Dwa lata temu byłem z żoną na meczu NBA w Nowym Jorku, w słynnej hali Madison Square Garden. Wtedy powiedziałem: „Żono, spieprzyłem ten wybór!” – mówił z przymrużeniem oka.
Zwracał uwagę na wielkie show, jakim jest koszykówka w USA. Dodał, że jego sport ma tu jeszcze sporo potencjału do wykorzystania.
Kontrakty przegrywały z rodziną
W rozmowie o „kapitanie, który lubi chodzić pod prąd” nie mogło zabraknąć też pytania, jak taki styl bycia przekłada się na sprawy marketingowe.
– Marketing sportowy w Polsce działa w ten sposób, że ja straciłem na tym, jaki jestem. Ale chciałem i chcę być naturalny, nawet jeśli nie zawsze poprawny politycznie. Zresztą czasem też sam odmawiałem potencjalnym sponsorom, bo takie umowy wiążą się z dużą aktywnością sportowca. A ja wolałem jechać do żony i córek niż poświęcać dni na nagrywanie filmików. Poza domem i tak bywałem bardzo długo w ciągu roku – mówił Michał Kubiak.
Warto wiedzieć
XYZ oraz Impact
XYZ jest strategicznym partnerem medialnym Impact'26, a także współorganizatorem ścieżki Sports&Tourism Marketing. Partnerem strategicznym ścieżki jest Orlen, a partnerem Totalizator Sportowy.
Główne wnioski
- Michał Kubiak to 38-letni siatkarz, który zakończył już grę dla reprezentacji Polski. Występuje jeszcze w klubie, działa także jako przedsiębiorca. Kilka lat temu został właścicielem firmy produkującej świąteczne akcesoria, w ubiegłym roku wprowadził też na rynek markę Mocti, która oferuje m.in. bezalkoholowe koktajle.
- Michał Kubiak przez wiele lat był kapitanem reprezentacji Polski. Ocenia, że rola kapitana jest większa poza siatkarskim parkietem niż na nim. Kapitan dba o atmosferę w drużynie, a także rozmawia z trenerami oraz szefami związku sportowego. – Na boisku, na najwyższym siatkarskim poziomie, gracze już mniej więcej wiedzą, co mają robić – mówi Kubiak.
- Michał Kubiak w świcie siatkówki znany jest jako ten, który często odbiega od poprawności politycznej. Przyznaje, że stracił przez to kilka kontraktów sponsorskich, dodając jednocześnie, że kilka sam odrzucił – ponieważ na co dzień gra w klubach zagranicznych, to przedkładał dni spędzone z rodziną nad te spędzone przed kamerą.

