Kryzys psychiczny to nie słabość. To sygnał, że czas na zmianę
Czym jest załamanie, skąd się bierze, jak je rozpoznać, zaakceptować i zażegnać? Jakie są etapy i fazy kryzysu i jak je przeżyć? Co nam może dać załamanie nerwowe, a czego nas pozbawia? O tym w najnowszym odcinku wideocastu „Harmonia" mówi Krzysztof Sobczak, psychoterapeuta Gestalt.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym jest kryzys i jak go rozpoznać.
- Jakie są rodzaje i etapy załamania nerwowego.
- Co może dać nam kryzys psychiczny.
Wideocast
Powiększ audio
Wideocast
Powiększ video
Słowo kryzys jest dzisiaj odmieniamy niemal przez wszystkie przypadki. Często mówimy i słyszymy o kryzysach męskości, kobiecości, człowieczeństwa, autorytetów, relacji, psychicznym. Zacznijmy więc od tego, czym jest kryzys.
Definicja kryzysu
– Jako psychoterapeuta i człowiek rozumiem kryzys jako moment, w którym otrzymujemy sygnał do zmiany. To znak, że coś, co do tej pory działało, przestaje funkcjonować. Pęka jakaś nasza krucha struktura, dotychczasowe sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami przestają wystarczać. Coś zaczyna się nie zgadzać. Można to porównać do sytuacji, gdy wychodząc z domu mamy mapę, którą posługujemy się przez całe życie. Wchodzimy w dorosłość, poruszamy się po świecie, a nagle okazuje się, że teren wokół nas nie zgadza się z tym, co mamy na mapie – wyjaśnia Krzysztof Sobczak, psychoterapeuta Gestalt, który wcześniej przez lata pełnił role zarządcze, m.in. prowadził startup od garażu po debiut giełdowy.
Dotychczasowe programy, przekonania i strategie działania przestają obowiązywać. To moment, w którym potrzebna jest zmiana.
Rodzaje załamania nerwowego
Rozwój załamania może mieć różne tempa.
– Czasem kryzys to powolny proces, trwający latami. Nie jest nagły, rozciąga się w czasie. W takim okresie funkcjonujemy w określony sposób, mamy swoje nawyki, sposoby działania, osiągania celów i radzenia sobie z życiem. W pewnym momencie zaczyna się jednak coś nie zgadzać. Mogą pojawić się objawy psychosomatyczne, takie jak napięcia w klatce piersiowej, plecach czy barkach, bóle głowy, obniżony nastrój, poczucie utraty sensu. Nie mamy nad tym pełnej kontroli. Organizmu nie da się oszukać, mimo że umysł pcha nas do przodu, pojawia się dysonans między tym, co ciało i emocje próbują nam powiedzieć, a tym, dokąd zmierza nasz intelekt – tłumaczy Krzysztof Sobczak.
Próby ignorowania tych sygnałów np. przez leki, substancje czy różne zachowania zwykle prowadzą do nasilenia objawów.
– To jest przykład stanu, w którym kryzys upomina się, sygnalizując potrzebę zmiany w życiu i refleksji nad sobą – wyjaśnia Krzysztof Sobczak.
Drugi rodzaj kryzysu pojawia się nagle.
– Mogą go wywołać sytuacje takie jak śmierć bliskiej osoby, poważna choroba czy inna nagła tragedia. Tego typu kryzys przynosi szok i wymaga natychmiastowej adaptacji. Oba rodzaje kryzysów mają swoje charakterystyczne przebiegi, jednak kluczowe jest nauczenie się rozpoznawania ich sygnałów, by reagować w sposób świadomy i nie przeczulony. A tu niezbędna jest uważność – zapewnia Krzysztof Sobczak.
Etapy kryzysu
W przebiegu załamania wyróżnia różne fazy.
– Pierwsza to reakcja natychmiastowa, która często przyjmuje formę szoku, niedowierzania, złości, gniewu, odrzucenia czy wyparcia. Kolejna faza to faza uznania i refleksji, wtedy człowiek zaczyna zastanawiać się, co się wydarzyło, co stracił, co bezpowrotnie się zmieniło. Pojawia się wtedy faza konstruktywna, w której możliwe jest przetworzenie kryzysu i znalezienie nowych sposobów radzenia z nim sobie. Przykładem może być sytuacja narodzin dziecka. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to wydarzeniem pozytywnym, może wiązać się z poczuciem straty dotychczasowej wolności czy możliwości wyboru. Osoba przeżywająca taki kryzys musi zaakceptować zmiany i odnaleźć się w nowej rzeczywistości – mówi Krzysztof Sobczak.
Kolejna faza kryzysu to moment rozpadu. To chwila, w której człowiek gubi się, nie wie, czego się złapać.
– Dotychczasowy fundament życia rozsypuje się i pojawia się poczucie niepokoju, lęku, pytania co dalej i kim jestem. Jest to moment trudny, przypominający stan depresyjny, lecz różni się tym, że w kryzysie istnieje możliwość odbudowy i znalezienia nowych struktur – wyjaśnia Krzysztof Sobczak.
Kryzys to nie słabość
W kulturze zachodniej kryzys często kojarzy się ze słabością, choć w rzeczywistości jest sposobem na rozwijanie elastyczności i zdolności do adaptacji.
– Pokazuje, że życie nie zawsze przebiega tak, jak byśmy chcieli, że jest pełne chaosu, cierpienia i bólu, emocji, których często staramy się unikać. Smutek czy ból, choć nieprzyjemne, są naturalnymi elementami życia i doświadczeń, które pozwalają nam uczyć się i rozwijać odporność psychiczną. Życie jest dynamiczne, często chaotyczne i szybko się zmienia. Zdarza się, że nas zaskakuje, dlatego ważna jest postawa elastyczności. Warto regularnie sprawdzać, co się w nas dzieje i pozostawać w kontakcie ze sobą. Do tego szczególnie zachęcam – mówi psychoterapeuta.
Co właściwie znaczy być w kontakcie ze sobą?
– Chodzi o zadawanie sobie prostych pytań: czego chcę? Czy to, co robię, jest naprawdę tym, czego chcę? Mamy pewien zakres sprawczości, czasem większy, czasem mniejszy. Są jednak rzeczy, na które mamy wpływ, i takie, na które wpływu nie mamy. Patrząc na naszą kulturę i nasze oczekiwania, czasem musimy też pożegnać się z przekonaniem, że coś na pewno osiągniemy. Być może nie osiągniemy wszystkiego, co planowaliśmy, ale to nie znaczy, że nasze życie jest bezwartościowe. Sens i poczucie obfitości można odnaleźć gdzie indziej – zapewnia Krzysztof Sobczak.
Główne wnioski
- Kryzys to moment, w którym otrzymujemy sygnał do zmiany. To znak, że coś, co do tej pory działało, przestaje funkcjonować.
- W przebiegu załamania wyróżnić można różne etapy. Pierwsza faza to reakcja natychmiastowa, która często przyjmuje formę szoku, niedowierzania, złości, gniewu, odrzucenia czy wyparcia. Kolejna to moment uznania i refleksji. Kolejny etap kryzysu to chwila, w której człowiek gubi się, nie wie, czego się złapać. Jest to moment trudny, przypominający stan depresyjny, lecz różni się tym, że w kryzysie istnieje możliwość odbudowy i znalezienia nowych struktur.
- W kulturze zachodniej kryzys często kojarzy się ze słabością. W rzeczywistości jest sposobem na rozwijanie elastyczności i zdolności do adaptacji.


