Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Łotewskie linie airBaltic walczą o przetrwanie. Szansa dla LOT-u?

Linie lotnicze airBaltic, od dłuższego czasu zmagające się z problemami finansowymi, rozpoczęły restrukturyzację pod ochroną sądu. Czy kłopoty przewoźnika stworzą okazję dla Polskich Linii Lotniczych LOT, które w ostatnich latach bezskutecznie próbowały przejąć mniejszych graczy?

Samolot airBaltic w powietrzu
airBaltic przejęły rolę przewoźnika dla całego regionu państw bałtyckich. Teraz same mierzą się z restrukturyzacją. Fot. Wirestock, Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego airBaltic wszedł w procedurę Chapter 11 i jak ma wyglądać restrukturyzacja linii.
  2. Jakie atuty i ryzyka wiązałyby się z ewentualnym przejęciem łotewskiej linii przez LOT.
  3. W jakiej kondycji są obecnie PLL LOT.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Amerykański sąd zaakceptował wejście airBaltic w procedurę Chapter 11. Łotewski przewoźnik znalazł się pod presją finansową i rozpoczyna restrukturyzację, która ma pozwolić mu dalej działać, ale w mniejszej skali. Linie mogą więc kontynuować działalność, jednocześnie prowadząc negocjacje z wierzycielami.

Sąd zatwierdził też tymczasowo finansowanie typu DIP w wysokości 350 mln euro, z czego przewoźnik może od razu wykorzystać 140 mln euro. Pieniądze mają zapewnić mu płynność w czasie restrukturyzacji.

Chapter 11 pozwala na przeprowadzenie restrukturyzacji zadłużenia pod ochroną sądu, zamiast dopuścić do sytuacji, w której wierzyciele zaczęliby egzekwować swoje należności. Linie mają zobowiązania m.in. wobec amerykańskiego Pratt & Whitney – wybór amerykańskiej procedury ma ułatwić restrukturyzację zadłużenia i negocjacje z międzynarodowymi wierzycielami.

Problemy jednych szansą dla innych?

airBaltic wyrósł na jednego z najważniejszych przewoźników regionu. W ubiegłym roku z jego usług skorzystało rekordowe 5,2 mln pasażerów, a linia ma jedną z najmłodszych flot w Europie i jest największym na świecie operatorem Airbusów A220-300. Reuters wskazuje, że airBaltic ma ich dziś ponad 50 sztuk.

Rozwój przewoźnika nie przełożył się jednak na stabilną sytuację finansową. W 2025 r. airBaltic wypracował rekordowe 779,3 mln euro przychodów, jednak rok zakończył 44,3 mln euro straty netto. Strata była wprawdzie o 73,8 mln euro niższa niż rok wcześniej, ale poprawa wyniku nie wystarczyła, by rozwiązać problemy z płynnością i zadłużeniem przewoźnika.

airBaltic potrzebuje wsparcia łotewskiego państwa, które jest jego większościowym udziałowcem. Pozycja przewoźnika jest przy tym szczególna, bo po upadku narodowych linii Estonii i Litwy przejął część ich regionalnej roli. W 2025 r. wykonał 47,8 tys. lotów. Jeśli obecne tempo wzrostu się utrzyma, w 2026 r. może obsłużyć ponad 5,4 mln pasażerów i wykonać blisko 50 tys. operacji.

Przysłowiowym gwoździem do trumny airBaltic stała się właśnie płynność finansowa. Na pogarszającą się kondycję linii lotniczej nałożyły się m.in. wysokie ceny paliwa związane z wojną USA i Iranu. Znaczenie miały też wcześniejsze problemy z silnikami Pratt & Whitney oraz konieczność ograniczenia skali działalności. Przewoźnik zamierza zwrócić leasingodawcom 20 samolotów i działać na mniejszej flocie.

Wcześniej linie planowały rozbudowę floty nawet do 100 maszyn, ale obecnie skala działalności ma zostać znacząco zmniejszona.

Dla pasażerów na razie niewiele się zmienia – airBaltic normalnie wykonuje rejsy, a rezerwacje pozostają ważne. Celem przewoźnika jest przeprowadzenie całej restrukturyzacji i wyjście z procedury Chapter 11 ok. czerwca 2027 r. Z mniejszą flotą, niższymi kosztami i znacznie zredukowanym zadłużeniem.

Jednak w dobie konsolidacji europejskiego nieba, słabość jednych może przerodzić się w szansę dla innych linii lotniczych.

LOT próbował już przejąć linie

Polskie Linie Lotnicze LOT mają za sobą co najmniej dwie próby kupna mniejszej linii. Obie – nieudane. W grudniu ubiegłego roku na ostatniej prostej w kupnie czeskiego przewoźnika Smartwings LOT wyprzedziły tureckie linie lotnicze Pegasus. Ofertę LOT-u Turcy przebili wówczas zaledwie o 10 mln euro.

Pięć lat wcześniej Polska Grupa Lotnicza informowała o zamiarze zakupu niemieckich linii Condor. Wtedy jednak ambitne plany polskiego przewoźnika pokrzyżowały pandemia i załamanie rynku lotniczego.

Same próby akwizycji nie dziwią. Linie lotnicze w Europie konsolidują się już nie tylko po to, żeby się rozwijać, ale po to, by w ogóle przetrwać. Dla wielu linii lotniczych przejmowanie mniejszych podmiotów może już nawet nie być opcją, ale strategią przetrwania.

Jeszcze kilka miesięcy temu w oficjalnym komunikacie narodowy przewoźnik informował, że „analizuje potencjalne możliwości” dotyczące przejęcia. Dziś wygląda na to, że podchodzi do tego znacznie ostrożniej.

– Niezależnie od tego, czy przyglądamy się potencjalnym przejęciom, czy nie, nie komunikujemy niczego, dopóki to się nie zmaterializuje – odpowiada enigmatycznie Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy PLL LOT, na pytanie o potencjalne zainteresowanie liniami airBaltic.

Łakomy kąsek dla LOT-u, ale…

Czy airBaltic faktycznie byłby gratką dla LOT-u? Dr Tomasz Balcerzak, prodziekan ds. kierunku bezpieczeństwa wewnętrznego na Uczelni Techniczno-Handlowej, zwraca uwagę, że aby odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, konieczne byłoby wykonanie due diligence (szczegółowa analiza) i sprawdzenie, jaka rzeczywiście jest kondycja finansowa łotewskiego przewoźnika.

airBaltic ma nowoczesną flotę, także rynek, na którym operuje, jest ciekawy. Wiele jednak zależy od sytuacji finansowej i tego, czy faktycznie jeszcze jest szansa podźwignąć tę linię lotniczą z sytuacji, w której się znalazła – komentuje Tomasz Balcerzak.

Zwraca jednak uwagę na problemy, które dotykały linię lotniczą: wojny w Ukrainie, wysokich cen paliwa i galopującej konkurencji. W sytuacji rosnących kosztów paliwa, z którymi zmagają się przewoźnicy, górą są tanie linie lotnicze, jak Ryanair czy Wizz Air. Mają one bowiem „znacznie niższą bazę kosztową”.

– To był trudny czas dla linii lotniczych. Właściciele często chwytają się wszystkiego, żeby uratować przewoźnika, a na końcu zostają tak naprawdę czasem mało poważne oferty – podsumowuje Tomasz Balcerzak.

Także Sebastian Mikosz, były prezes LOT-u, w rozmowie przed paroma miesiącami zwracał uwagę na wartość dodaną floty airBaltic. Wskazywał jednak, że problem po przejęciu przewoźnika może pojawić się w innej formie.

– Gdyby nawet LOT skonsolidował się z airBaltic, będzie koncentrował się na hubie warszawskim. Ale wtedy napotka na opór ze strony Łotyszy i Litwinów, którzy również będą chcieli mieć swój hub – mówił Sebastian Mikosz.

LOT sam zresztą mocno stawia na Airbusy A220 i nie musi ich zdobywać przez przejęcia. W 2025 r. podpisał z Airbusem umowę na dostawę 40 tych samolotów, z opcją na wykup kolejnych 44. Pierwsze maszyny mają trafić do floty narodowego przewoźnika w 2027 r.

W przypadku akwizycji wiele zależy oczywiście od sytuacji finansowej samego LOT-u. Ta, pomimo trudnego otoczenia rynkowego, wydaje się stabilna. Przewoźnik zakończył rok finansowy na plusie. W 2025 r. wypracował 10,22 mld zł przychodów i 350 mln zł zysku netto, a z jego usług skorzystało 11,7 mln pasażerów – najwięcej w historii spółki.

Główne wnioski

  1. airBaltic ma problemy z płynnością, mimo rekordowych przychodów i rosnącego ruchu. W 2025 r. przewoźnik osiągnął 779,3 mln euro przychodów i obsłużył 5,2 mln pasażerów, ale zakończył rok stratą netto w wysokości 44,3 mln euro. Restrukturyzacja ma pozwolić linii dalej działać, ale na mniejszą skalę, z ograniczoną flotą i niższymi kosztami.
  2. Dla LOT-u airBaltic może być atrakcyjny ze względu na flotę i pozycję w regionie, ale przejęcie wiązałoby się z istotnymi problemami. Łotewski przewoźnik ma ponad 50 Airbusów A220-300 i silną pozycję w państwach bałtyckich, ale jego rzeczywista kondycja finansowa wymagałaby dokładnego due diligence. Dodatkowym wyzwaniem byłoby pogodzenie warszawskiego hubu LOT-u z interesami Łotwy i Litwy.
  3. LOT ma doświadczenie w poszukiwaniu okazji akwizycyjnych, ale airBaltic nie jest dla niego jedynym sposobem na rozwój floty A220. Polski przewoźnik wcześniej próbował przejąć linie Smartwings i Condor, a obecnie nadal deklaruje analizowanie potencjalnych możliwości. Jednocześnie LOT podpisał już z Airbusem umowę na 40 A220 z opcją na kolejne 44 maszyny, więc dostęp do tego typu samolotów nie wymaga przejęcia airBaltic.