Sprawdź relację:
Dzieje się!
Biznes Świat

Luksus do likwidacji. Znika najdłużej istniejąca firma w Ameryce Północnej

Dla wielu Polaków rok 1670 oznacza tytuł telewizyjnego serialu. Dla Kanadyjczyków – to data założenia Hudson’s Bay, pierwszej firmy na terenie przyszłej Kanady. Na początku handlowała skórami, z czasem przerodziła się w sieć eleganckich domów towarowych. Właśnie zaczyna się likwidacja, z 80 kanadyjskich sklepów zostanie sześć – jeśli przetrwają. Co poszło nie tak?

Dlaczego po 355 latach istnienia znika Hudson's Bay, najdłużej istniejąca firma w Ameryce Północnej. Fot. Anna Lach/XYZ
Dlaczego po 355 latach istnienia znika Hudson’s Bay, najdłużej istniejąca firma w Ameryce Północnej? Fot. Anna Lach

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego po 355 latach istnienia znika Hudson’s Bay, najdłużej istniejąca firma w Ameryce Północnej.
  2. Dlaczego kultowym produktem kanadyjskiego domu towarowego stały się wełniane koce.
  3. Czy na domy towarowe jest jeszcze miejsce na rynku.

W sobotę przed rozpoczynającą się w poniedziałek 24 marca likwidacją większości sklepów Hudson’s Bay byłam zrobić jeszcze zakupy w jednym z 80 domów towarowych tej marki. Z wielu półek stoisk firm perfumiarskich poznikały już butelki perfum, na piętrach z odzieżą – trwała wyprzedaż. W kasie zapytałam miłą panią czy wie, co dalej będzie. Bezradnie wzruszyła ramionami – nie wiemy nic, podsumowała.

W Hudson’s Bay pracuje ponad 9 tys. osób, które w środę po wspomnianej sobocie zapewne z rozdrażnieniem czytały doniesienia prasowe o tym, że 121 osób kadry menedżerskiej dostanie odprawy, łącznie sięgające 3 mln dolarów. Szeregowi pracownicy nie dostaną nic.

Hudson’s Bay. Starsza niż państwo

Opowieść o Hudson’s Bay można zacząć od „dawno dawno temu”, bo jest najdłużej nieprzerwanie działająca firma w Ameryce Północnej. Królewski patent na powstanie otrzymała 2 maja 1670 r. i do tego stopnia wrosła w historię Kanady, że znalazła się nawet w podręczniku, który muszą opanować wszyscy starający się o kanadyjskie obywatelstwo zanim wyruszą na egzamin.

Ta sieć domów towarowych dorobiła się 80 lokalizacji w Kanadzie, jest też właścicielem  trzech sklepów Saks Fifth Avenue i 13 sklepów Saks Off Fifth. Zaledwie w listopadzie 2013 r. Hudson’s Bay Company, notowana na torontońskiej giełdzie z tickerem HBC, dumnie informowała o zakończeniu transakcji kupna amerykańskiego Saks Incorporated. To luksusowa marka, a HBC wydała na ten luksus 2,9 mld dolarów amerykańskich. 4 listopada 2013 r. komunikat firmy brzmiał, że „HBC utworzy pierwszy w Ameryce Północnej biznes w branży mody skoncentrowany na trzech ikonicznych markach detalicznych – Hudson’s Bay, Lord&Taylor oraz Saks Fifth Avenue. Połączona firma będzie działać z 320 sklepami (…) w najlepszych lokalizacjach w USA i Kanadzie, razem z trzema podmiotami sprzedaży internetowej”.

Z ikoniczności HBC pozostaną wkrótce ikoniczne koce – kremowe, wełniane, z czterema pasami w kolorach zielonym, czerwonym, żółtym i indygo. W sklepach Hudson’s Bay kosztowały 450 dolarów kanadyjskich, ale, jak donosiły w ostatnich dniach media, na ebay ceny poszybowały do nawet 4500 dolarów.

Ikona w długach

Na początku marca br. Hudson’s Bay zaczął się starać o ochronę przed wierzycielami.  HBC jest winna 950 mln dolarów kanadyjskich swoim dostawcom towarów, pożyczkodawcom (Bank of America, Pathlight Capital i Restore Capital), właścicielom dzierżawionych nieruchomości i dostawcom różnych usług.

W piątek 21 marca sąd zgodził się na zasady wyprzedaży posiadanego jeszcze towaru, pozostawiając sześć sklepów: trzy w Toronto i trzy w Montrealu. Wyprzedaż potrwa do 15 czerwca, a do 30 czerwca Hudson’s Bay ma opuścić zajmowane lokalizacje. Pojawiła się informacja, że sześć sklepów przetrwa, jeśli uzyskają dodatkowe finansowanie, ale na razie nic więcej nie wiadomo o tej potencjalnej pomocy.

Tracą nie tylko pracownicy. Hudson’s Bay miał duży program lojalnościowy, 8,2 miliona korzystających z tego programu ma zgromadzone punkty o łącznej wartości 58,5 mln dolarów. Są też karty podarunkowe – te niewykorzystane miały dwa miesiące temu (z tego okresu są dostępne dane) łączną wartość ponad 24,2 mln dolarów i trzeba je wykorzystać do 6 kwietnia.

Jak Hudson’s Bay połknął rynek i pękł

W historii HBC widać podobieństwo do innego domu towarowego, Sears, powstałego w 1952 r. z połączenia kanadyjskiego Robert Simpson Company oraz amerykańskiego Sears Roebuck Co. Mijały lata, Simpsons – Sears się rozwijał, a w 1978 r. Simpsons został kupiony przez… Hudson’s Bay. Simpsons-Sears przestał istnieć, na rynku pozostał Sears, który odkupił od Hudson’s Bay akcje swojej byłej połówki i został na gospodarstwie samodzielnie jako Sears. I właśnie ta firma chwaliła się, że nie tylko sprzedaje, także obsługuje to, co sprzedaje w swoich 118 domach towarowych. Ale w 2017 r. zwróciła się o ochronę przed wierzycielami i na początku 2018 r. przestała istnieć oraz serwisować to, co sprzedała.

Z kolei w 1990 r. Hudson’s Bay Company kupiła 51 sklepów sieci Towers/ Bonimart i rok później przemianowała je na sklepy Zellers, dołączając je do tej właśnie przejętej już wcześniej sieci. Kanadyjski Zellers istniał od 1931 r., w 1978 r. HBC kupiło Zellersa, do 1999 r. liczba sklepów wzrosła do 350. Ale potem przyszedł XXI wiek, konkurencja – także online – i HBC sprzedało lokalizacje Zellersa amerykańskiemu Targetowi. Z kolei Target część lokalizacji odsprzedał… amerykańskiemu Walmartowi, a właściwie jego kanadyjskiej spółce, Walmart Canada.

HBC używało kilku dawnych sklepów Zellers jako outletów, ale w styczniu 2020 r. zakończył się ich żywot. Jeszcze w 2023 r. marki Zellers HBC próbowało używać jako konceptu sklepowego, ale wtedy nadszedł rok 2025.

Ci paskudni Amerykanie

W historii kanadyjskich domów towarowych, poza wiecznie głodnym HBC i brakiem nowych strategii, przewija się jeszcze jeden wspólny motyw: Amerykanie.

Amerykańskie widmo krążyło nad Hudson’s Bay, który w 2008 r. został kupiony przez amerykański fundusz NRDC Equity Partners, a prezesem został Amerykanin Richard Baker. Firma wydawała się przesypiać rozwój handlu internetowego, choć chwaliła się milionami dolarów inwestycji w ten segment rynku.  Amazon inwestował więcej. W 2020 r. pojawiła się pandemia, która jeszcze wzmocniła zakupy przez internet.  HBC próbował zawalczyć o kawałek internetowego tortu, do spółki z Amazonem zresztą, a projekt dotyczył luksusowego doświadczenia dla klienta, ale… nie wyszło.

Dla Kanadyjczyków Hudson’s Bay był nie tylko domem towarowym, ale także miejscem do odwiedzania i spotykania się np. na lodach. Jednak rynek się zmienił, a raport brytyjskiej agencji badania rynku, Kadence, z września ub.r. wskazywał na przytłaczającą przewagę e-commerce. Konsumenci lubią już tylko takie centra handlowe, w których mają wybór różnych marek oraz sklepy niszowe. Z kolei dyskonty przyciągają klientów zainteresowanych tanimi zakupami. Dlatego Kadence podkreśla, że potrzebne są nowe strategie, by domy towarowe znalazły nowe wcielenie.  W Kanadzie dobrze sobie radzi Simons z Quebecu.

Pewną ironiczną puentę do amerykańskiej konkurencji pustoszącej kanadyjski rynek dopisało życie. Kiedy Amazon zamknął na początku 2025 r. swoje centra w prowincji Quebec i zapowiadał przekazanie dostaw do firm zewnętrznych, rząd Quebecu groził amerykańskiemu gigantowi retorsjami. Na początku marca pojawiły się informacje, że Amazon podpisał umowę na dostawy z Canada Post, pocztą kanadyjską, spółką skarbu państwa. Kiedy Amerykanie przejęli większość handlu internetowego w Kanadzie, ostatnią milę odbierają im Kanadyjczycy.

Warto wiedzieć

Dlaczego wełniany koc mógł stać się kultowym produktem

Wzór słynnego koca The Hudson’s Bay z czterema kolorowymi pasami: zielonym, czerwonym, żółtym i indygo, pojawił się w 1779 r. Z czasem przeniósł się na rozmaite akcesoria i ubrania. Na wartość koca Hudson’s Bay wpłynęła historia: jak podaje The Canadian Encyclopedia, na początku XVIII w., a więc zaledwie 30 lat po powstaniu firmy, koce stanowiły 60 proc. dóbr wymienianych w handlu futrami. 79 lat później firma zamówiła pierwszą partię koców z pasami w czterech kolorach, które pozostały do dziś.

Koc w indiańskiej tradycji w Kanadzie to nie tylko ciepłe przykrycie lub część ubioru. Podarowanie komuś koca oznacza oddanie tej osobie szacunku, uznanie jej osiągnięć, zauważenie wartości relacji. Indiańskie koce sprzed pojawienia się Europejczyków w Ameryce Północnej były tkane np. z użyciem zwierzęcej sierści.

Koce Hudson’s Bay zostały włączone w tradycję. W indiańskiej tradycji potlaczu, rozdawania przez zamożnych ludzi posiadanych przez nich przedmiotów innym członkom społeczności – czyli specyficznej formy janosikowego – koce świadczące o pozycji społecznej i bogactwie też trafiały do tej formy redystrybucji dóbr. Mogły być nawet pocięte na kawałki i później stać się częścią np. nowego koca. Symboliczne znaczenie koca w Kanadzie pozostało do dziś i np. podczas ważnych spotkań z Indianami kanadyjscy politycy bywają obdarowani właśnie kocem.

Główne wnioski

  1. Hudson’s Bay przez lata przejmował konkurentów i się zadłużał. Jego długi sięgają obecnie 950 mln dolarów kanadyjskich.
  2. 21 marca sąd zgodził się na zasady wyprzedaży towarów Hudson’s Bay. Do 30 czerwca HBC ma opuścić zajmowane lokalizacje, a z rynku zniknie kolejna starego typu kanadyjska sieć domów towarowych.
  3. Analitycy rynku wskazują, że model funkcjonowania handlu detalicznego tak bardzo się zmienił, że domy towarowe, jeśli chcą przetrwać, muszą znaleźć nowy pomysł na przyciągnięcie klientów