NanoAnaliza

Koniec boomu na realne płace. Inflacja znów ogranicza siłę nabywczą

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w sierpniu o 5,9 proc. r/r – podał GUS. Wyniosło 9259,54 zł. Tempo wzrostu było wyraźnie niższe niż w lipcu, kiedy sięgnęło 6,8 proc. r/r. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 6,6 proc. Warto jednak pamiętać, że dane obejmują wyłącznie firmy zatrudniające co najmniej 10 osób. W całej gospodarce narodowej dynamika wynagrodzeń była prawdopodobnie nieco niższa.

Spowolnienie wzrostu płac nie jest zjawiskiem wyłącznie ostatnich miesięcy. W latach 2024–2025 pracownicy częściej zgłaszali żądania płacowe, próbując odbudować siłę nabywczą wynagrodzeń uszczuploną przez wcześniejszy okres wysokiej inflacji. Wraz z odrabianiem tych strat presja płacowa zaczęła stopniowo słabnąć.

Płace realne hamują...

Do obecnego wyhamowania realnych płac przyczynia się również ponowny wzrost inflacji. Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły w sierpniu o 3,4 proc. r/r, głównie wskutek szoku podażowego na rynku ropy. Nakłada się to na słabnącą dynamikę wynagrodzeń nominalnych, przez co siła nabywcza pensji rośnie coraz wolniej. W sierpniu realne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw zwiększyły się już tylko o 2,1 proc. r/r.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

... i są w tym roku poniżej średniej historycznej

Jak obecne tempo wzrostu realnych płac wygląda w szerszej perspektywie? W latach 2016-2025 siła nabywcza przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw zwiększała się średnio o 3,4 proc. rocznie. W okresie styczeń–lipiec 2026 r. tempo wzrostu wyniosło natomiast 3,1 proc. r/r. Po uwzględnieniu sierpnia średnia byłaby jeszcze niższa.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

To wyraźna zmiana w porównaniu z latami 2024-2025, kiedy realne płace wzrosły odpowiednio o 7,0 proc. i 4,5 proc. Jednocześnie w ostatnich latach szybko rosła siła nabywcza świadczeń emerytalno-rentowych. Realna przeciętna emerytura i renta wzrosła o 10,4 proc. w 2024 r., 3,9 proc. w 2025 r. i 4,4 proc. w okresie styczeń–lipiec 2026 r.

Optyka XYZ

Słabszy wzrost realnych płac może przede wszystkim oznaczać wolniejsze tempo wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych. W ostatnich dwóch latach szybka poprawa siły nabywczej wynagrodzeń była jednym z czynników napędzających popyt konsumpcyjny. Przy realnej dynamice płac rzędu 2-3 proc. ten impuls staje się wyraźnie słabszy.

Dla firm oznacza to z jednej strony mniejszą presję kosztową związaną z wynagrodzeniami, ale z drugiej – wolniejszy wzrost popytu na towary i usługi. Jeśli dynamika płac nominalnych będzie nadal słabła przy podwyższonej inflacji, realne dochody gospodarstw domowych mogą przestać być tak silnym motorem wzrostu gospodarczego jak w latach 2024-2025.

W projekcie budżetu na 2027 r. przyjęto średnioroczną inflację na poziomie 2,8 proc. oraz wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej o 5,9 proc., co oznaczałoby wzrost realny o około 3 proc. Założenie to będzie jednak w dużej mierze zależało od dalszego przebiegu obecnego szoku inflacyjnego. Jego przedłużenie oznaczałoby wyższą inflację, a tym samym słabszy wzrost płac realnych.

Z drugiej strony utrzymywanie się wyższej inflacji może z czasem ponownie wzmocnić żądania płacowe i przyspieszyć wzrost wynagrodzeń nominalnych. Taka reakcja zwykle następuje jednak z opóźnieniem. Dlatego o dynamice realnych płac w 2027 r. może w dużej mierze zdecydować to, jak szybko wygaśnie obecny impuls inflacyjny i czy zdąży ponownie uruchomić presję płacową. A będzie to rok wyborczy.