Kategorie artykułu: Biznes Świat

Nawet 800 proc. zysku dzięki AI. Oto najlepsze akcje z USA w pierwszym półroczu

Na giełdzie w Nowym Jorku rządzą spółki technologiczne, ale nie te, których można się spodziewać. Microsoft, Nvidia i pozostali giganci ustąpili miejsca nieco mniejszej konkurencji. Triumfy święcą podmioty postrzegane jako nowi zwycięzcy szału na AI.

Można powiedzieć, że nie tyle AI, co konkretnie centra danych nnapędzają hossę na amerykańskiej giełdzie. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Sandisk stał się największym zwycięzcą pierwszego półrocza na amerykańskiej giełdzie.
  2. Które spółki najbardziej korzystają na rozwoju sztucznej inteligencji i centrów danych.
  3. Jak analitycy oceniają perspektywy liderów wzrostów w kolejnych miesiącach.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Indeks S&P 500 jest w tym roku już prawie 10 proc. na plusie. Patrząc na gigantyczne wzrosty z ostatnich trzech lat, wynik nie szokuje. Natomiast jest bliski rocznej średniej za ostatnią dekadę, która wynosi 12 proc., a przecież na ten moment dotyczy tylko sześciu miesięcy.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Wzrosty S&P 500 napędzają już nie giganci, lecz mniejsze spółki technologiczne

Co ważne, tegoroczna zwyżka nie jest już zasługą kolosalnej hossy na akcjach gigantów technologicznych. „Siedmiu wspaniałych” nadal dominuje, ale mniej niż dotychczas. Indeks zrzeszający wyłącznie siedmiu gigantów: Nvidia, Apple, Microsoft, Amazon, Alphabet, Meta Platforms i Tesla jest w tym roku raptem 1,1 proc. na plusie.

Amerykańska giełda napędzana jest przez inne, mniejsze spółki technologiczne, które absolutnie zdominowały listę najmocniej rosnących podmiotów z S&P 500 w pierwszym półroczu. Cała pierwsza dziesiątka to technologia, a w pierwszej dwudziestce tylko trzy firmy nie są z sektora technologicznego.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

SanDisk największym wygranym pierwszego półrocza dzięki boomowi na pamięć SSD

Niepodważalnym liderem wzrostów jest SanDisk. W pierwszej połowie roku jego notowania wystrzeliły ponad 800 proc. Większość z nas zna tę spółkę jako producenta pendrive’ów czy innych nośników pamięci. Zainteresowanie jej akcjami wynika z tego, że produkuje pamięć flash do dysków SSD, które są wykorzystywane w centrach danych.

Oparte na AI oprogramowanie wymaga przechowywania gigantycznej ilości danych, w dodatku z szybkim dostępem do przeszłych wyników, aby sprawnie formułować wnioski dla użytkownika. Nie byłoby to możliwe bez dysków SSD, które centra danych skupują na potęgę.

Pojawiły się obawy, że podaż nie nadąża nad popytem, więc ceny dysków wystrzeliły, a inwestorzy zaczęli spekulacyjne zakupy z nadzieją, że przychody i zyski będą rosnąć. Sandisk stał się głównym beneficjentem tej teorii. W I kwartale 2026 r. spółka miała przychody na poziomie 5,95 mld dolarów, trzykrotnie wyższe rok do roku.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Analitycy nadal widzą potencjał wzrostu akcji SanDisku mimo ostatniej korekty

Przez lata notowania SanDisku były bardzo spokojne, a teraz szaleją. Od momentu zakończenia pierwszego półrocza spadły o 25 proc. Zdaniem większości analityków to okazja do zakupu. Z 16 rekomendacji aż 14 brzmi – kupuj, a reszta trzymaj. Średnia cena docelowa wynosi ponad 2 tys. dolarów, więc przewiduje potencjał wzrostu sięgający 30 proc.

Najnowsza rekomendacja została opublikowana dwa dni temu, podczas korekty notowań, przez Jamesa Schneidera z Goldman Sachs. Ustalił cenę docelową na poziomie 2,2 tys. dolarów. Niedługo wcześniej Wamsi Mohan wskazał cenę docelową 2,5 dolarów. Podkreślił, że spodziewa się niedoboru podaży aż do końca 2027 r. i uważa, że wysokie ceny pamięci sprzedawanej przez SanDisk zostaną z nami na długo.

Micron również korzysta na boomie AI i pozostaje wysoko oceniany przez analityków

Na drugim miejscu podium w pierwszym półroczu uplasował się Micron. Producent pamięci podobnie jak SanDisk w ostatnich dniach wpadł w tarapaty. Jest 20 proc. na minusie w ostatnim tygodniu, z powodu słabych wyników Samsunga, który jest jednym z największych nabywców pamięci. Pierwsze sześć miesięcy roku Micron zakończył jednak 300 proc. na plusie, a długoterminowe perspektywy spółki, wskazywane przez analityków, są nadal aktualne.

Z 30 rekomendacji dla spółki tylko jedna nie brzmi – kupuj. Średnia cena docelowa dla spółki wynosi ponad 1,5 tys. dolarów i wskazuje na perspektywę 70 proc. wzrostu notowań. Dwie ostatnie rekomendacje, wydane już po obniżce kursu, brzmią – kupuj przy cenach docelowych 1,3 i 1,55 tys. dolarów. Obaj analitycy, Mark Li z Bernsteina i Vivek Arya z Bank of America Securities, podnieśli ceny docelowe dla spółki, wskazując na jej potencjał poprawy wyników.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Western Digital, Marvell i Seagate także korzystają z rosnącego popytu

Niemal dokładnie tym samym, co Sandisk i Micron, zajmują się inne spółki z najlepszej dziesiątki: Western Digital, Marvell i Seagate Technology. Kursy akcji tych producentów pamięci, niczym w tańcu synchronicznym, w ostatnich dniach zaliczyły zniżkę, ale w pierwszym półroczu pięły się w górę. Każda ze spółek ma potencjał wzrostu około 20 proc. na przestrzeni kolejnego roku, wynika ze średniej cen docelowych wskazanych przez analityków.

Warto wspomnieć, że do niedawna SanDisk był częścią Western Digital, a dopiero od około roku jest samodzielną, notowaną na giełdzie spółką. SanDisk skupia się na dyskach SSD, a Western Digital na dyskach HDD i macierzach sieciowych NAS. Każdy z tych produktów jest dla centrów danych kluczowy. Marvell i Seagate produkują zarówno dyski SSD, jak i HDD oraz inne produkty, jak przełączniki sieciowe czy wspomniane NAS.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Intel i Dell zyskują także dzięki wsparciu politycznemu i inwestycjom w AI

Intel i Dell są spółkami technologicznymi z pierwszej dziesiątki, które nie mają nic wspólnego z szałem na pamięć, ale łączy je zupełnie inny, ciekawy wątek. Otóż są podmiotami, które mają gigantyczne wsparcie polityczne.

Donald Trump nie tylko osobiście zainwestował w Intel, ale także w ramach rządu USA, który kupił 10 proc. udziałów spółki, zaczął ją angażować w państwowe projekty. Podobnie było z Dellem. Prezydent USA kupił jego akcje i wychwalał na swoich kanałach społecznościowych, a Michael Dell, twórca spółki, wsparł kapitałem inicjatywę Trump Accounts, gwarantującą dzieciom pieniądze na inwestycje giełdowe.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Oczywiście są też inne powody wzrostu notowań. Intel podjął współpracę z Nvidią i Google’m w zakresie produkcji czipów. Dell zaliczył gigantyczny wzrost zamówień na serwery optymalizowane pod kątem AI. Przed spółkami są optymistyczne prognozy i stosunkowo dobre wyniki. Analitycy nie zachwycają się jednak ich perspektywami. Dla Della średnia cena docelowa przewiduje tylko 11 proc. wzrostu, a dla Intela kilkuprocentowy spadek.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Moderna, Generac i Comfort Systems USA wśród nielicznych liderów spoza technologii

Warto zwrócić uwagę na trzy spółki z najlepszej dwudziestki pierwszego półrocza, które nie zaliczają się do sektora technologicznego. To znana większości z czasów pandemii Moderna, przedstawiciel sektora zdrowotnego oraz Generac i Comfort Systems USA, reprezentujące sektor przemysłowy.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Moderna skorzystała na pozytywnej rekomendacji FDA dotyczącej nowej szczepionki na grypę opartej na mRNA. Ta już wkrótce może zostać wprowadzona do sprzedaży. Pomogła też zmiana profilu spółki na bardziej nastawioną w kierunku biotechnologii i rozwoju terapii na sklerozę i raka. W czerwcu firma przedstawiła 10-letni plan rozwoju, uwzględniający m.in. terapie na czerniaka i niedrobnokomórkowego raka płuca, co spotkało się z bardzo dobrym odzewem inwestorów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Generac zajmuje się produkcją i sprzedażą agregatów prądotwórczych dla domów oraz sektora komercyjnego i przemysłowego. Jego produkty – wielkie zaskoczenie – wykorzystywane są w centrach danych, na których opiera się AI. Spółka ma długoterminowe umowy z operatorami centrów, a jej wyniki rosną, co podoba się analitykom. Przewidują średnio 27 proc. wzrostu kursu na przestrzeni kolejnego roku.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Comfort Systems USA zajmuje się montażem, serwisem oraz modernizacją systemów mechanicznych, elektrycznych i hydraulicznych dla budownictwa komercyjnego i przemysłowego. Jego specjalizacja to systemy HVAC, klimatyzacja i budownictwo modułowe. Każde wykorzystywane jest w centrach danych. Około połowy przychodów spółki to obsługa centrów danych w zakresie chłodzenia i instalacji elektrycznych. Spółka, podobnie jak Generac, ma stałych klientów i duży backlog zamówień, zaskakuje wynikami. Analitycy przewidują średnio 25 proc. zwyżki notowań.

Główne wnioski

  1. Liderami wzrostów na amerykańskiej giełdzie w pierwszym półroczu nie były największe koncerny technologiczne, lecz mniejsze spółki powiązane z infrastrukturą sztucznej inteligencji. Największym beneficjentem okazał się Sandisk, którego kurs wzrósł o ponad 800 proc. Wysokie miejsca zajęły również Micron, Western Digital, Marvell i Seagate. Wspólnym mianownikiem ich działalności jest produkcja pamięci oraz rozwiązań wykorzystywanych przez centra danych obsługujące rozwój AI.
  2. Dynamiczny wzrost notowań producentów pamięci wynika z gwałtownie rosnącego zapotrzebowania na dyski SSD i infrastrukturę do przechowywania danych. Rozwój modeli sztucznej inteligencji zwiększa popyt na szybkie nośniki pamięci, a obawy o ograniczoną podaż dodatkowo podbiły oczekiwania inwestorów. Mimo ostatnich korekt kursów większość analityków nadal zakłada dalszy potencjał wzrostu dla czołowych spółek z tego segmentu.
  3. W gronie najlepiej radzących sobie spółek znalazły się również firmy spoza sektora technologicznego, których działalność jest pośrednio związana z rozwojem AI lub nowymi kierunkami rozwoju biznesu. Moderna zyskała dzięki postępom w projektach biotechnologicznych i pozytywnym decyzjom regulacyjnym. Generac oraz Comfort Systems USA korzystają natomiast na rosnących inwestycjach w centra danych, dostarczając rozwiązania z zakresu zasilania, chłodzenia i infrastruktury technicznej. To pokazuje, że rozwój sztucznej inteligencji wpływa na wzrost także w sektorach wykraczających poza produkcję czipów i oprogramowania.