Kategoria artykułu: Biznes

Pałac Prezydencki kontra Orlen. Awantura o wysokie rachunki Polaków za gaz

– Orlen w ubiegłym roku osiągnął 3,5 mld zł nadmiarowych zysków ze sprzedaży gazu. To oznacza, że łupił klientów, wykorzystując srogą zimę – ogłosił Karol Rabenda, minister w Kancelarii Prezydenta. Paliwowy koncern odpiera zarzuty. A analityk giełdowy wskazuje, że wyliczenia Pałacu Prezydenckiego nie dają pełnego obrazu, jak wygląda rynek gazu w Polsce.

Posiedzenie Rady Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP
Posiedzenie Rady Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP. Fot. Przemysław Keler/KPRP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie rekomendacje wystosowali doradcy prezydenta po sezonie zimowym.
  2. Jak na zarzuty o łupienie Polaków odpowiada Orlen.
  3. Jak sytuację na rynku gazu ocenia analityk giełdowy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Po przedstawieniu przez prezydenta Karola Nawrockiego planu obniżenia rachunków za prąd prezydenccy eksperci wzięli na tapet rachunki Polaków za ogrzewanie.

– To była droga zima dla Polaków. Przeanalizowaliśmy sezon zimowy 2025/2026, aby dowiedzieć się, kto odpowiada za wysokie rachunki za ogrzewanie. Nasze szacunki są jednoznaczne – Orlen zawyża ceny gazu. Polacy nie dość, że płacą wysokie ceny gazu, to jeszcze płacą wysoką marżę, która nie jest uzasadniona rynkowo – ogłosił Karol Rabenda, minister w Kancelarii Prezydenta.

Poza drogim gazem miniona zima przyniosła też wzrost cen ciepła płynącego w miejskich rurociągach, kryzys na rynku pelletu drzewnego oraz wzrost cen energii elektrycznej. Analiza była dyskutowana we wtorek 24 marca na posiedzeniu Rady Energii i Zasobów Naturalnych (REiZN) przy Prezydencie RP.

Orlen łupił klientów?

Prezydencka analiza wskazuje, że hurtowe ceny gazu w Polsce są najwyższe w Unii Europejskiej. W porównaniu z Austrią polski gaz w 2025 r. był droższy o 5 proc. Był też o 6 proc. droższy od stawek w Czechach i o 8 proc. od cen w Niemczech. Kluczowa dla europejskiego rynku gazu jest jednak giełda w Holandii – na tym tle wypadamy jeszcze gorzej. Stawki na warszawskiej giełdzie w ubiegłym roku były o 11 proc. wyższe niż na holenderskiej giełdzie. Według wyliczeń Pałacu Prezydenckiego oznacza to dodatkowy koszt dla gospodarstw domowych sięgający 175 zł rocznie dla osób, które używają gazu do podgrzania wody, oraz 535 zł rocznie dla osób, które gazem ogrzewają swoje domy.

– Polska ma najwyższe giełdowe ceny gazu w UE. Orlen zaś kontroluje 100 proc. krajowego wydobycia gazu i importu gazu, co tworzy strukturę monopolistyczną. Z naszych analiz wynika, że Orlen osiągnął 3,5 mld zł nadmiarowych zysków w 2025 r. Naliczał marżę na sprzedaży gazu, która nie jest uzasadniono rynkowo. To oznacza, że Orlen łupił klientów, wykorzystując srogą zimę – stwierdził Karol Rabenda.

Spór o ceny gazu

Kwota 3,5 mld zł nadmiarowych zysków Orlenu została policzona jako różnica między cenami gazu w Polsce a poziomem cen na giełdzie holenderskiej pomnożona przez wolumen sprzedaży gazu w kraju. Analitycy giełdowi mają wątpliwości, czy można to nazwać nadmiarowym zyskiem.

– Porównanie samych cen giełdowych na rynku hurtowym w Polsce i w Holandii nie daje pełnego obrazu. Musimy pamiętać, że wszystkie koszty sprowadzania gazu do Polski ponosi Orlen jako monopolista. I te koszty wrzuca bezpośrednio w cenę gazu. Tego nie ma na Zachodzie, bo tam jest większa konkurencja. Są to m.in. koszty rezerwacji rurociągu Baltic Pipe, rezerwacji terminala na Litwie, koszty regazyfikacji gazu skroplonego, koszty magazynowania. Całe ryzyko kontraktowe i ryzyko importu surowca Orlen bierze na siebie. W 2025 r. cały łączny wynik grupy z hurtowego handlu gazem sięgnął niespełna 3,3 mld zł. Skoro Pałac Prezydencki wycenia nadmiarowy zysk na 3,5 mld zł, to sugeruje, że Orlen na tym biznesie powinien ponosić straty. I to pomimo tego, że spółka bierze na siebie całą odpowiedzialność i ryzyko związane z importem gazu – wyjaśnia Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.

Wspomina też czasy ostatniego kryzysu gazowego, kiedy ceny błękitnego paliwa były rekordowo wysokie.

– W 2023 r. zysk EBITDA [wynik operacyjny plus amortyzacja – red.] Orlenu na samym tylko hurtowym handlu gazem sięgnął 44 mld zł. I to można było nazwać nadmiarowym zyskiem – kwituje Łukasz Prokopiuk.

Orlen się tłumaczy

Do prezydenckiej analizy odniósł się także Orlen. Koncern tłumaczy, że poziom cen gazu w Polsce jest kształtowany przez mechanizmy rynkowe, a nie przez arbitralne decyzje pojedynczego podmiotu.

– W Polsce funkcjonuje giełdowy, transparenty rynek gazu, przez który realizowana jest ponad połowa krajowych dostaw. Indeksy giełdowe podążają za cenami gazu z innych rynków UE. Na ceny składają się także koszty systemowe, takie jak transport gazu, obowiązek utrzymywania zapasów oraz finansowanie infrastruktury, która w ostatnich latach znacząco zwiększyła bezpieczeństwo energetyczne kraju. Inwestycje w terminal LNG i Baltic Pipe umożliwiły dywersyfikację dostaw i uniezależnienie się od jednego kierunku importu. W odróżnieniu od analogicznej infrastruktury w Europie Zachodniej, inwestycje te nie zostały jeszcze zamortyzowane, dlatego ich koszty ponoszą wszyscy uczestnicy rynku – tłumaczy biuro prasowe Orlenu.

Spółka podkreśla też, że w ostatnim czasie ceny gazu dla gospodarstw domowych spadły. Podobnie jak dla spółdzielni mieszkaniowych i obiektów użyteczności publicznej, takich jak szpitale i szkoły.

– Kompleksowa ocena poziomu cen gazu wymaga uwzględnienia całego kontekstu europejskiego, kosztów infrastrukturalnych i regulacyjnych oraz faktu ostatnich obniżek dla odbiorców objętych ochroną taryfową – dodaje biuro prasowe Orlenu.

W obronie węgla

Prezydencka analiza wykazuje ponadto, że Polska należy do krajów o najwyższym obciążeniu kosztami energii w Unii Europejskiej. Wydatki na energię elektryczną i ogrzewanie stanowią średnio 7,7 proc. budżetów gospodarstw domowych, a to o 67 proc. więcej niż średnia unijna. Od połowy 2025 r. przestał obowiązywać w naszym kraju system mrożenia cen ciepła systemowego (płynącego z miejskiej sieci ciepłowniczej). W efekcie, jak wynika z analizy, ceny ciepła poszybowały w górę, a dodatkowe koszty sięgnęły około 1,5 tys. zł rocznie dla mieszkania o powierzchni 50 m kw. Do tego doszedł kryzys na rynku pelletu drzewnego – zaczęło go brakować, a jego ceny poszybowały w górę.

Minionej zimy kluczowe dla bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej były elektrownie węglowe. Według prezydenckich ekspertów nie da się ich w pełni zastąpić blokami gazowymi.

– Teraz buduje się kilka gigawatów mocy gazowych w energetyce. Wciąż nie mamy natomiast możliwości szybkiego zastąpienia mocy węglowych. Spółki energetyczne zapowiadają zamknięcie bloków węglowych po 2028 r. z powodu wygaszenia mechanizmu rynku mocy, które te jednostki finansują. Jeśli tak się stanie, to po 2028 r. grozi nam blackout – ostrzega Marcin Izdebski, przewodniczący prezydenckiej Rady Energii i Zasobów Naturalnych.

Kilka rekomendacji na przyszłość

Doradcy prezydenta apelują do rządu o podjęcie pilnych działań systemowych. Jedna z rekomendacji to utrzymanie mechanizmu wspierającego elektrownie węglowe po 2028 r. Kolejna to rozbudowa magazynów gazu. Według analizy plany budowy kolejnych elektrowni gazowych nie idą w parze z inwestycjami w nowe instalacje do magazynowania tego surowca. Tymczasem bez rozbudowy mocy magazynowych bezpieczeństwo energetyczne Polski będzie zagrożone. Obecne możliwości składowania błękitnego paliwa wystarczają na pokrycie 37 dni szczytowego zużycia gazu albo 68 dni średniego zużycia tego surowca. Z analizy wynika, że utrzymanie takich wskaźników w kolejnych latach, przy planowanym wzroście krajowego zużycia gazu, wymaga zwiększenia pojemności magazynowych o 70 proc.

Trzecia rekomendacja dotyczy przeprowadzenia audytu w Orlenie w celu analizy mechanizmu kształtowania cen gazu przez koncern.

Na posiedzeniu REiZN padła też propozycja nałożenia na Orlen ekstra podatku.

– Skoro Orlen wykorzystuje sytuację monopolistyczną i realizuje ponadwymiarowe marże na rynku paliw i na rynku gazu, to można zastanowić się nad mechanizmem solidarnościowym, czyli opodatkowaniem tych nadmiarowych zysków. Myślę, że można działać dwutorowo – zastanowić się nad mechanizmami osłonowymi dla odbiorców gazu, a z drugiej strony sięgnąć do kieszeni monopolisty – zaproponował Paweł Strączyński, były wiceprezes PGE (2020-2021) i wiceprezes Banku Pekao (2021-2024).

Nie tylko magazyny gazu

Orlen wskazuje natomiast, że magazyny gazu są tylko jednym z elementów systemu bezpieczeństwa.

– W przypadku Polski kluczowe znaczenie ma dywersyfikacja źródeł dostaw, dostęp do infrastruktury importowej oraz elastyczność kontraktowa. Stabilne dostawy z różnych kierunków, możliwość szybkiego zwiększania wolumenów importu oraz integracja z europejskim systemem gazowym sprawiają, że bezpieczeństwo dostaw nie zależy wyłącznie od krajowej pojemności magazynowej. Mimo rekordowo wysokiego zapotrzebowania w styczniu i lutym bieżącego roku, Orlen na bieżąco zapewniał pełną dostępność i elastyczność dostaw gazu ziemnego dla polskich odbiorców, utrzymując przy tym jeden z najwyższych poziomów zapełnienia magazynów w kraju – zapewnia biuro prasowe Orlenu.

Główne wnioski

  1. Rada Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP przeanalizowała sezon zimowy 2025/2026 w sektorze energetycznym. Prezydenccy eksperci podnoszą, że Polska ma najwyższe ceny hurtowe gazu w Unii Europejskiej. Ich zdaniem to efekt wysokich marż nakładanych przez Orlen. Według ich szacunków tylko w 2025 r. paliwowy koncern uzyskał z tego tytułu 3,5 mld zł nadmiarowych zysków. Dla gospodarstw domowych ogrzewających gazem domy oznacza to dodatkowy koszt sięgający 535 zł rocznie. Rada apeluje o przeprowadzenie audytu w Orlenie.
  2. Orlen tłumaczy, że indeksy giełdowe w Polsce podążają za cenami gazu z innych rynków UE. Na ceny składają się także koszty systemowe, takie jak transport gazu, obowiązek utrzymywania zapasów oraz finansowanie infrastruktury gazowej, w tym inwestycji w terminal LNG czy rurociąg Baltic Pipe. – W odróżnieniu od analogicznej infrastruktury w Europie Zachodniej, inwestycje te nie zostały jeszcze zamortyzowane. Dlatego ich koszty ponoszą wszyscy uczestnicy rynku – wyjaśnia biuro prasowe Orlenu. Podobne zdanie ma analityk giełdowy Łukasz Prokopiuk. Według niego Pałac Prezydencki sugeruje, że Orlen na tym biznesie powinien ponosić straty. – I to pomimo tego, że spółka bierze na siebie całą odpowiedzialność i ryzyko związane z importem gazu – dodaje analityk DM BOŚ.
  3. Prezydencka rada rekomenduje ponadto rozbudowę magazynów gazu, aby wzmocnić bezpieczeństwo dostaw tego surowca. Związane jest to z planowanymi inwestycjami w elektrownie gazowe. Rada chce też, aby spółki energetyczne zrezygnowały z planów zamykania starych bloków węglowych. Aby utrzymać węglówki w systemie, proponuje kontynuowanie mechanizmów finansowania tych jednostek, które wygasają w 2028 r.