Pfeifer & Langen Polska: mamy kryzys na rynku cukru. „Dywersyfikacja to recepta na niepewne czasy”
Pfeifer & Langen Polska znalazł sposób, by przetrwać na rynku cukru. Obok detalicznej marki cukru i segmentu przemysłowego rozwija również produkcję pasz dla bydła, produktów dla hodowców koni i pszczelarstwa. Celuje też w pet food.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaka jest sytuacja na polskim, europejskim i światowym rynku cukru.
- Jakie jest znaczenie polskiego rynku dla koncernu Pfeifer & Langen.
- Jaka jest strategia rozwoju Pfeifer & Langen Polska.
Rynek cukru w Europie jest w trudnym momencie. Po okresie nadpodaży i spadających cen, które utrzymywały się przez dwa ostatnie sezony, branża weszła w tzw. fazę wysokich zapasów. Rekordowa produkcja (17 mln ton rocznie), połączona ze wzrostem importu, doprowadziła do znaczącego nagromadzenia surowca i silnej presji na ceny.
– Jednocześnie pojawiają się prognozy, że sytuacja może się bardzo szybko odwrócić. Sezon 2025/2026 zakończy się z najwyższymi zapasami od lat, natomiast kolejny może przynieść deficyt podaży. Utrzymujące się wysokie zapasy nie powinny prowadzić do błędnego poczucia stabilizacji. Decyzje plantatorów dotyczące ograniczania areału upraw oraz rosnące koszty energii mogą w krótkim czasie doprowadzić do istotnego zmniejszenia podaży – mówi Marcin Lechowski, prezes Pfeifer & Langen Polska.
Warto wiedzieć
Pfeifer & Langen w Polsce w liczbach
Polska produkuje około 2,6 mln ton cukru rocznie. Pfeifer & Langen produkuje ponad 600 tys. ton cukru rocznie w czterech zakładach produkcyjnych zlokalizowanych w: Glinojecku, Gostyniu, Miejskiej Górce oraz Środzie Wielkopolskiej. Firma przerabia ponad 4,1 mln ton buraków rocznie. Wytwarzany cukier trafia zarówno do gospodarstw domowych, jak i do przemysłu spożywczego. W tym producentów słodyczy, napojów oraz przetworów. Siedziba firmy znajduje się w Poznaniu. Firma w Polsce zatrudnia ponad tysiąc osób.
„Apelujemy o ograniczenie nadmiernego importu”
W całej Unii Europejskiej obserwowany jest trend redukcji upraw buraka cukrowego. W sezonie 2026/2027 powierzchnia zasiewów może spaść o ok. 7-8 proc. W Europie zlikwidowano w ostatnich latach 21 cukrowni, co ogranicza potencjał produkcyjny. Zmniejsza się liczba miejsc przetwarzania surowca, a cały system staje się bardziej wrażliwy na wahania podaży.
– To, z czym dziś mamy do czynienia, to kryzys. Dotyczy to zarówno sytuacji w Polsce, jak i w Europie. Tam sektor cukrowniczy mierzy się jednocześnie ze spadkiem cen surowca, rosnącymi kosztami produkcji oraz nasilającą się presją konkurencyjną. To wymaga zmiany podejścia do modelu biznesowego oraz większego nacisku na specjalizację i rozwój produktów o wyższej wartości dodanej – dodaje Marcin Lechowski.
Na sytuację europejskiego rynku cukru wpływają również czynniki zewnętrzne, w tym sytuacja geopolityczna oraz ceny energii.
– Konflikt w Iranie mocno oddziałuje na globalne ceny ropy, a tym samym na koszty produkcji w całym łańcuchu dostaw. Do tego energia jest jednym z kluczowych kosztów w przemyśle cukrowniczym, co w połączeniu z systemem opłat środowiskowych ETS dodatkowo obciąża producentów w Europie – przyznaje Marcin Lechowski.
Istotnym wyzwaniem dla branży są regulacje unijne oraz rosnący import cukru spoza UE. Na rynek europejski trafiają znaczące ilości cukru w ramach różnych kontyngentów handlowych, m.in. Ameryki centralnej, z Afryki południowej czy z Ukrainy.
– Łączny wolumen importu może odpowiadać produkcji jednej lub dwóch dużych cukrowni, co wpływa na równowagę rynkową. Jednocześnie konsumpcja cukru w Europie jest stabilna lub malejąca, co dodatkowo ogranicza przestrzeń dla wzrostu produkcji wewnętrznej. Apelujemy o działania stabilizujące rynek oraz ograniczenie nadmiernego importu, aby zapewnić równowagę pomiędzy produkcją a zapotrzebowaniem – mówi Marcin Lechowski.
Zdaniem eksperta
Branża cukrownicza wykracza daleko poza produkcję cukru
Polska. Te przedsiębiorstwa, wraz z siecią 17 czynnych cukrowni, odpowiadają za produkcję ok. 2,6 mln ton cukru rocznie, co plasuje Polskę na trzecim miejscu w Unii Europejskiej.
Branża cukrownicza w Polsce to nowoczesny, wielowymiarowy sektor, który wykracza daleko poza produkcję cukru. Napędzana technologią i innowacjami, odgrywa kluczową rolę w rozwoju rolnictwa, wspiera transformację energetyczną, wzmacnia bezpieczeństwo żywnościowe i znajduje zastosowanie w wielu strategicznych obszarach, od medycyny po przemysł.
Branża cukrownicza wdraża rozwiązania, które wpisują się w cele zrównoważonego rozwoju, budując nowoczesny i odporny model biznesowy na kolejne dekady. Polskie cukrownictwo działa w kontekście dynamicznie zmieniającego się globalnego rynku, gdzie, według najnowszych prognoz OECD-FAO, światowe spożycie cukru będzie rosło 1,2 proc. rocznie i osiągnie 202 mln ton do 2034 r. Ten wzrost będzie napędzany głównie przez kraje o niskich i średnich dochodach w Azji i Afryce, wspierany ciągłym wzrostem populacji i dochodów rozporządzalnych. W tym globalnym kontekście pozycja Polski jako trzeciego producenta w Unii Europejskiej nabiera szczególnego, strategicznego znaczenia, zwłaszcza że wspólnotowy rynek pozostanie głównym regionem produkującym cukier z buraków cukrowych na świecie – czytamy w raporcie „Rynek cukru – 360 strategiczny sektor gospodarki”.
Nie tylko cukier – wysłodki i melasa są równie cenne
W związku z wyzwaniami na rynku cukru Pfeifer & Langen Polska opiera strategię na dywersyfikacji działalności.
– W segmencie detalicznym mamy mocną pozycję na rynku z marką Diamant. Podobnie jest w segmencie przemysłowym. Współpracujemy z niemal wszystkimi najważniejszymi odbiorcami cukru. Znaczącą rolę odgrywa sprzedaż wysłodków czy melasy, w szczególności wysłodków buraczanych (produkt powstający podczas produkcji cukru spożywczego z buraków cukrowych) wykorzystywanych w produkcji pasz. Po ekstrakcji cukru z buraka pozostaje masa, która może być wykorzystywana jako pasza w formie mokrej lub suszonej i brykietowanej. Stanowi ona wartościowe źródło włókna i składników odżywczych dla zwierząt – dodaje Marcin Lechowski.
Pasze dla bydła to obecnie core business Pfeifer & Langen w obszarze produktów paszowych, szczególnie istotny ze względu na silnie rozwinięty przemysł mleczarski w Polsce. Już dziś oferuje również produkty dla hodowców koni, Tofi Horses. To jeden z powodów budowy przez firmę instalacji do suszenia wysłodków metodą parową.
– Dzięki procesowi suszenia parowego ograniczamy ingerencję w surowiec, zachowując jego naturalne właściwości i wartość odżywczą. Nie chodzi o to, żeby coś do produktu dodać. Chodzi o to, żeby nie zabrać tego, co w nim najcenniejsze. Oznacza to więcej wartości odżywczych i lepszą strawność dla zwierząt. Dla hodowcy to lepszy efekt ekonomiczny. Dla mleczarni to efekt jakościowy i niższy ślad węglowy. Rynek żywienia zwierząt coraz wyraźniej zmierza w stronę produktów o prostszym składzie – mówi Marcin Lechowski.
Od biometanu po preparaty dla pszczół
Firma dostrzega potencjał także w segmencie pet food, który na obecnym etapie nie stanowi jeszcze istotnej części działalności firmy, choć jest bardzo perspektywiczny.
– Dywersyfikacja w kierunku żywienia zwierząt pozwala nam lepiej wykorzystać produkty powstające przy okazji wytwarzania cukru, zamieniając je w wartościowy asortyment o wysokim potencjale wzrostu – wyjaśnia Marcin Lechowski.
Firma rozwija również sprzedaż surowców cukrowniczych dla branży pszczelarskiej.
– Rozwijamy gamę preparatów wzbogacanych o specjalne zestawy witamin, które są cenione przez pszczelarzy za ich wpływ na kondycję pszczelich rodzin. Możliwych zastosowań zarówno cukru, jak i pozostałości z przerobu buraka jest znacznie więcej. Mogą być wykorzystywane w nowoczesnym przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym, chemicznym czy budowlanym – mówi Marcin Lechowski.
Same wysłodki mogą pełnić podwójną funkcję: jako pasza oraz jako wartościowy substrat energetyczny do produkcji biometanu.
– W połączeniu z nowoczesnymi instalacjami energetycznymi, możliwymi do integracji z siecią biometanową, rozwiązanie to może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne i elastyczność systemu. Biorąc pod uwagę zmienność rynku gazu, zarówno pod względem cen, jak i dostępności, rozwój alternatywnych źródeł energii opartych na własnych surowcach staje się kluczowy. Instalacje tego typu powinny być lokalizowane przy dużych zakładach przemysłu spożywczego, gdzie dostęp do surowca jest najbardziej efektywny. To mogłoby poprawić stabilność energetyczną produkcji i ograniczyć zależność od rynku gazu, który charakteryzuje się dużą zmiennością cen – mówi prezes Pfeifer & Langen.
Pfeifer & Langen – Polska ważnym rynkiem dla koncernu
Polska produkuje, jak wspomnieliśmy około 2,6 mln ton cukru rocznie, przy krajowym zużyciu wynoszącym około 1,6 mln ton. Oznacza to konieczność eksportu nadwyżek produkcyjnych na rynki zagraniczne.
– Rosnące koszty wytwarzania sprawiają, że europejska produkcja traci część przewag kosztowych. Europejscy producenci muszą konkurować z krajami takimi jak Brazylia czy Indie, gdzie warunki produkcji oraz rządowe systemy wsparcia mogą znacząco obniżać ich koszty produkcji. W efekcie rynek globalny staje się coraz bardziej wymagający – mówi Marcin Lechowski.
Polska jest strategiczną częścią firmy Pfeifer & Langen.
– Działamy na areale ponad 70 tys. hektarów i współpracujemy stale z około 7-8 tys. plantatorów. Struktura rolnictwa w Polsce jest jednak dużym wyzwaniem dla całego sektora. Znaczna część gospodarstw to niewielkie jednostki o powierzchni do 5 hektarów. To ogranicza ich zdolność do konkurowania kosztowego z większymi gospodarstwami. Jednocześnie ich liczebność i zróżnicowanie mogą stanowić potencjalną przewagę, jeśli zostaną odpowiednio wykorzystane w modelu dywersyfikacji produkcji. Przyszłość rolnictwa w Polsce będzie wymagała zarówno elementów konsolidacji, jak i lepszego wykorzystania istniejącej struktury gospodarstw – zapewnia Marcin Lechowski.
Transformacja energetyczna
W ostatnich latach Pfeifer & Langen Polska inwestuje w transformację energetyczną. Firma zakończyła proces przechodzenia z węgla kamiennego na gaz ziemny w trzech cukrowniach w Wielkopolsce.
– Ostatnia kampania produkcyjna była pierwszą w pełni realizowaną w oparciu na nowych źródłach energii. Zmiana technologii przyniosła poprawę efektywności energetycznej o ok. 20 proc. oraz redukcję emisji CO2 o ponad 40 proc. w stosunku do węgla. Całkowita wartość inwestycji to ponad 400 mln zł. Kwota obejmuje budowę trzech nowoczesnych kotłowni gazowych wraz z całą infrastrukturą towarzyszącą. W tym gazociągami i stacjami redukcyjnymi – wylicza Marcin Lechowski.
Kolejną ważną inwestycją Pfeifer & Langen w Polsce jest budowa suszarni parowej wysłodków w zakładzie w Glinojecku.
– Projekt, o wartości przekraczającej 80 mln zł, jest pierwszym tego typu rozwiązaniem w Polsce i jednym z nielicznych w Europie. Jego celem jest zmniejszenie zużycia energii oraz emisji dwutlenku węgla o około 25 proc. w skali zakładu – zapewnia Marcin Lechowski.
Główne wnioski
- Mamy do czynienia z kryzysem na rynku cukru. Dotyczy to zarówno sytuacji w Polsce, jak i w całej Europie, gdzie sektor cukrowniczy mierzy się jednocześnie ze spadkiem cen surowca, rosnącymi kosztami produkcji oraz presją konkurencyjną.
- W związku z wyzwaniami na rynku cukru Pfeifer & Langen Polska opiera strategię na dywersyfikacji działalności. W segmencie detalicznym firma ma mocną pozycję na rynku z marką Diamant. Podobnie jest w segmencie przemysłowym. Pasze dla bydła to obecnie core business Pfeifer & Langen w obszarze produktów paszowych, szczególnie istotny ze względu na silnie rozwinięty przemysł mleczarski w Polsce. W portfolio ma również produkty dla hodowców koni. Firma dostrzega też potencjał w segmencie pet food.
- W ostatnich latach Pfeifer & Langen Polska inwestuje w transformację energetyczną. Firma zakończyła proces przechodzenia z węgla kamiennego na gaz ziemny w trzech cukrowniach w Wielkopolsce. Firma zainwestowała ponad 400 mln zł w budowę trzech nowoczesnych kotłowni gazowych wraz z całą infrastrukturą towarzyszącą.

