Kategorie artykułu: Biznes Newsy Technologia

Posłowie mówią scamom: dość. Powstał specjalny zespół, który weźmie się za platformy społecznościowe

– Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której platformy internetowe nie tylko zarabiają na reklamach, ale ponoszą też realną odpowiedzialność – mówi XYZ inicjatorka pomysłu, posłanka Anna Sobolak. W grę wchodzi uchwalenie ustawy wprowadzającej w życie pomysł „150 proc. Stop Scam”.

Anna Sobolak, posłanka KO, zainicjowała powstanie zespołu, który zajmie się oszustwami w mediach społecznościowych
Anna Sobolak, posłanka KO, zainicjowała powstanie zespołu, który zajmie się oszustwami w mediach społecznościowych. Fot. PAP/Marcin Obara

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie nowe obowiązki mogą zostać nałożone na największe platformy społecznościowe i dlaczego ich dotychczasowy model zarabiania na reklamach znalazł się pod lupą parlamentarzystów.
  2. Jakie działania planuje podjąć nowy zespół parlamentarny.
  3. Co ujawniły analizy oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie oraz dlaczego przedstawione wyniki wywołały tak stanowczą reakcję Mety.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Problem z oszustwami na platformach społecznościowych nie jest nowy. Od lat przestępcy wykorzystują wizerunki przedsiębiorców, lekarzy, gwiazd ekranu czy dziennikarzy do promowania kampanii scamowych. W ostatnich miesiącach pojawiły się jednak nowe inicjatywy, które mają temu przeciwdziałać. Chodzi chociażby o akcję „150 proc. Stop Scam” zainicjowaną przez Rafała Brzoskę, która polega na konieczności płacenia przez platformy kary 150 proc. od przychodu z konkretnej, oszukańczej reklamy. Do realnych zmian potrzeba jednak inicjatywy strony publicznej. I właśnie to się zadziało.

– Powołanie Parlamentarnego Zespołu do spraw przeciwdziałania oszukańczym reklamom, oszustwom internetowym oraz wykorzystywaniu deepfake’ów jest odpowiedzią na coraz poważniejszy problem, z którym mierzą się polscy internauci. Uważam, że to właściwy moment, aby podjąć konkretne działania zmierzające do uporządkowania tej części przestrzeni cyfrowej – przekonuje w rozmowie z XYZ Anna Sobolak, posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Anna Sobolak jest członkinią komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii i osobą od lat zaangażowaną w tematy technologii. Jest także inicjatorką parlamentarnego zespołu do spraw przeciwdziałania oszukańczym reklamom, oszustwom internetowym oraz wykorzystywaniu deepfake'ów.

To nowa inicjatywa, która ma doprowadzić do większej odpowiedzialności platform sprzedażowych.

Nowy zespół a platformy społecznościowe

Jak zapewnia Anna Sobolak, celem zespołu jest skuteczna ochrona obywateli.

– Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której największe platformy internetowe będą ponosiły realną odpowiedzialność za oszukańcze reklamy, na których publikacji zarabiają – tłumaczy posłanka.

Zespół powstał 6 października, ale dziś, 20 października, odbędzie się pierwsze posiedzenie i wybrane zostaną jego władze. Pierwsze „poważne” spotkanie zaplanowano na piątek, 23 października. Obecnie w jego skład wchodzi sześciu posłów i posłanek.

– Podczas najbliższego, piątkowego posiedzenia chcemy skoncentrować się na trzech zasadniczych kwestiach. Po pierwsze, jak skutecznie weryfikować reklamodawców, aby ograniczyć możliwość publikowania oszukańczych treści. Chcemy ustalić, kto rzeczywiście zarabia na reklamach wykorzystywanych do oszustw internetowych i jak powinna wyglądać odpowiedzialność platform. Także – w jaki sposób skuteczniej pomagać osobom poszkodowanym – tłumaczy Anna Sobolak.

Warto wiedzieć

Zadania nowego zespołu

Do zadań zespołu należy w szczególności:

  1. monitorowanie skali, form i skutków oszustw internetowych, w szczególności oszukańczych reklam, phishingu, fałszywych inwestycji, wyłudzania danych i środków finansowych, przejmowania kont, nielegalnego wykorzystywania wizerunku lub głosu oraz podszywania się pod osoby, przedsiębiorców i instytucje publiczne (tzw. deepfake);
  2. wypracowywanie propozycji zmian prawa dotyczących obowiązkowej i wiarygodnej weryfikacji reklamodawcy i podmiotu finansującego reklamę emitowaną w portalach internetowych;
  3. opracowywanie rozwiązań wzmacniających odpowiedzialność dostawców platform i systemów reklamy internetowej, w tym obowiązków szybkiego reagowania na wiarygodne zgłoszenia, zabezpieczania treści reklam, danych reklamodawcy, płatności, domen docelowych i historii emisji oraz współpracy z właściwymi organami;
  4. analizowanie i proponowanie zgodnych z prawem krajowym i prawem Unii Europejskiej mechanizmów odpowiedzialności finansowej podmiotów czerpiących korzyści z emisji oszukańczych reklam, pozbawiania ich uzyskanych korzyści oraz finansowania pomocy, edukacji i kompensacji szkód wobec osób poszkodowanych;
  5. podejmowanie działań na rzecz ochrony tożsamości, danych osobowych, wizerunku i głosu, ze szczególnym uwzględnieniem fałszywych lub fikcyjnych profili, kradzieży tożsamości, manipulacji syntetycznych oraz materiałów typu deepfake;
  6. inicjowanie i prowadzenie współpracy z organami administracji publicznej, organami ścigania, instytucjami rynku finansowego, regulatorami, środowiskiem naukowym, organizacjami społecznymi i konsumenckimi, przedstawicielami branży cyfrowej oraz instytucjami Unii Europejskiej;
  7. organizowanie posiedzeń, wysłuchań eksperckich, konsultacji i konferencji, a także przygotowywanie raportów, stanowisk, rekomendacji, dezyderatów i projektów rozwiązań legislacyjnych;
  8. wspieranie działań edukacyjnych i informacyjnych podnoszących kompetencje cyfrowe obywateli, ułatwiających rozpoznawanie oszustw oraz wskazujących poszkodowanym szybkie i dostępne ścieżki zgłoszenia, zabezpieczenia dowodów i uzyskania pomocy.
XYZ

Co szykuje zespół

Jednym z najważniejszych kierunków prac zespołu będzie wprowadzenie obowiązku weryfikacji tożsamości reklamodawców oraz podmiotów finansujących kampanie reklamowe.

– Zanim reklama zostanie opublikowana, platforma powinna wiedzieć, kto rzeczywiście za nią stoi. Podobne mechanizmy funkcjonują już przecież na innych platformach, chociażby w mediach takich jak Wirtualna Polska czy Onet. Nie widzę powodu, dla którego największe firmy technologiczne miałyby być zwolnione z takich obowiązków. Przykłady Rafała Brzoski, Małgorzaty Rozenek-Majdan czy innych znanych osób, których wizerunki wykorzystywane są w oszukańczych kampaniach, pokazują, jak poważny jest to problem – tłumaczy posłanka.

Anna Sobolak odwołuje się do kampanii 150 proc. Stop Scam i Rafała Brzoski.

– Jesteśmy w kontakcie. Rafał Brzoska skierował do mnie pismo po tym, jak dowiedział się o rozpoczęciu procedury powołania zespołu. W piątkowym posiedzeniu wezmą udział przedstawiciele jego fundacji – komentuje Anna Sobolak.

W posiedzeniu wezmą także udział przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji i Ministerstwa Finansów.

– Choć problem dotyczy przede wszystkim funkcjonowania platform cyfrowych, proponowane rozwiązania obejmują również kwestie regulowane ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu oraz przepisami dotyczącymi rozpatrywania reklamacji przez podmioty rynku finansowego – tłumaczy Anna Sobolak.

Będą konkretne postulaty prawne

Anna Sobolak chciałaby, aby efektem prac były konkretne propozycje zmian prawnych, które zaostrzą obowiązki największych platform i pozwolą skuteczniej przeciwdziałać oszustwom.

– Nie przesądzamy jednak dzisiaj, czy przyjmą one formę poselskiego projektu ustawy, czy innej inicjatywy legislacyjnej. O tym będziemy mogli rozmawiać po pierwszym posiedzeniu, kiedy przedstawimy postulaty i ocenimy możliwości ich realizacji. Musimy również pamiętać, że działalność największych platform wykracza poza granice Polski. Dlatego widzę potrzebę współpracy z europarlamentarzystami i wypracowania rozwiązań na poziomie europejskim. Część proponowanych przepisów może bowiem nakładać się na regulacje wynikające z unijnego pakietu AML – tłumaczy posłanka.

Jak deklaruje, priorytetem zespołu będzie rozpoczęcie konkretnych prac, niezależnie od stanowiska samych platform. Przypomnijmy, ich przedstawiciele nie wzięli udziału w poprzednim posiedzeniu Komisji Cyfryzacji, podczas którego dyskutowano na temat oszustw w internecie.

– Zależy mi jednocześnie, aby zespół działał ponad podziałami politycznymi. Każdy zainteresowany parlamentarzysta, również z opozycji, może do niego dołączyć. Poprosiłam już o szerokie rozesłanie zaproszeń do osób uczestniczących w pracach Komisji Cyfryzacji. Wierzę, że doświadczenia tej komisji, w której umiemy współpracować mimo różnic politycznych, uda się przenieść również na grunt nowego zespołu. Naszym wspólnym celem powinno być bezpieczeństwo Polek i Polaków w internecie – komentuje Anna Sobolak.

Fundacja Instrat: nawet 760 mln zł rocznie z oszukańczych reklam w Polsce

We wrześniu 2026 r. Fundacja Instrat opublikowała raport „Skala problemu. Oszukańcze reklamy na platformach Mety”. Autorami opracowania są Jarosław Kopeć, Agata Miazga i Michał Hetmański. Badacze postanowili oszacować zarówno udział podejrzanych reklam w systemie reklamowym Facebooka i Instagrama, jak i przychody, jakie Meta może osiągać z ich emisji.

Według analityków średnie przychody Mety z oszukańczych reklam w Polsce mogły wynosić około 2,08 mln zł dziennie. W skali roku oznaczałoby to około 760 mln zł. Kwotę tę zestawiono z przychodami Facebook Poland za 2025 r., wynoszącymi około 2,03 mld zł. W rezultacie oszacowano udział wpływów z podejrzanych reklam na 37 proc. Ponadto badacze obliczyli, że około 41 proc. zaobserwowanych reklam oszukańczych nie miało prawidłowego odpowiednika w Bibliotece Reklam.

Meta stanowczo odrzuciła wnioski z raportu, zarzucając im nierzetelność.

„Ten raport to fikcja stworzona na zamówienie, która służy wprowadzaniu opinii publicznej w błąd. Raport został zamówiony przez kancelarię prawną reprezentującą osobę, która nas pozwała. Opiera się na błędnych założeniach, nieprawidłowych definicjach i małej próbie badawczej, co daje zawyżone i absurdalne liczby, przedstawiające w fałszywym świetle naszą szeroko zakrojoną pracę na rzecz walki z oszustwami” – poinformowało po jego publikacji XYZ biuro prasowe Mety.

„150 proc. Stop Scam”. Rafał Brzoska chce, by oszustwa przestały opłacać się platformom

Problem oszukańczych reklam stał się również przedmiotem konfliktu między Metą a Rafałem Brzoską i Omeną Mensah. Przez wiele miesięcy w serwisach należących do Mety pojawiały się reklamy wykorzystujące ich wizerunki do promowania fikcyjnych inwestycji. W materiałach stosowano technologie deepfake, a także spreparowane informacje o rzekomych przedsięwzięciach finansowych. Pomimo zgłoszeń podobne reklamy powracały.

Sprawa trafiła do Urzędu Ochrony Danych Osobowych i sądów. W marcu 2026 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie częściowo utrzymał zabezpieczenie roszczeń dotyczące Omeny Mensah, natomiast uchylił jego część odnoszącą się do Rafała Brzoski, uznając ją za zbyt szeroką.

Istotne było uzasadnienie sądu. Wskazano w nim, że w odniesieniu do płatnych reklam Meta nie jest wyłącznie biernym pośrednikiem. Udostępnia narzędzia reklamowe, przyjmuje wynagrodzenie, podejmuje decyzje dotyczące dopuszczania materiałów do emisji i umożliwia ich precyzyjne kierowanie do odbiorców.

W sierpniu 2026 r. Rafał Brzoska uruchomił inicjatywę „150 proc. Stop Scam”. Jej główna idea polega na odwróceniu ekonomicznej motywacji platform społecznościowych. Zgodnie z pierwotnym postulatem za emisję oszukańczej reklamy platforma powinna ponosić wspomnianą wyżej administracyjną sankcję w wysokości 150 proc. przychodu uzyskanego z tej reklamy oraz powiązanych kampanii. Oznaczałoby to, że zarobienie 100 tys. zł na oszukańczej kampanii mogłoby skutkować karą 150 tys. zł.

Inicjatywa obejmuje również obowiązkową weryfikację reklamodawców przed rozpoczęciem kampanii. Mechanizm miałby przypominać rozwiązania AML/KYC znane z sektora finansowego. Platforma powinna ustalić tożsamość reklamodawcy, płatnika oraz – w uzasadnionych przypadkach – beneficjenta rzeczywistego.

Trzecim postulatem jest utworzenie funduszu kompensacyjnego. Część środków uzyskanych z kar miałaby trafiać na pomoc osobom oszukanym, a także finansować działania edukacyjne.

ScamWatch: 1,76 mln reklam pod lupą polskich ekspertów

Kolejnym elementem kampanii było uruchomienie ScamWatch, narzędzia opracowywanego przez polskich ekspertów, w tym zespół Sebastiana Kondrackiego, jednego z twórców modelu językowego Bielik. System wyszukuje podejrzane kampanie, klasyfikuje reklamy, dokumentuje ich treść, analizuje powiązania między reklamodawcami a domenami oraz monitoruje czas reakcji platform na zgłoszenia.

Inicjatorzy przedstawili raport obejmujący dane zebrane do 11 września 2026 r. Jego autorzy poinformowali, że 16,5 proc. analizowanej próby uznano za podejrzane, a 28 215 reklam, czyli 1,6 proc., otrzymało ocenę bardzo wysokiego ryzyka.

W raporcie opisano 12 kategorii nadużyć. Obejmują one między innymi fałszywe inwestycje, podszywanie się pod instytucje publiczne i marki, wyłudzanie danych, fałszywe obietnice zdrowotne, nielegalny hazard, wykorzystywanie wizerunków dzieci oraz promocję szkodliwych lub nielegalnych usług.

Meta odpowiedziała również na raport ScamWatch, kwestionując wiarygodność przedstawionych danych. Wskazała między innymi na rozbieżności między liczbami prezentowanymi na stronie internetowej projektu a wartościami zawartymi w raporcie.

Przedstawiciele rządu zabrali głos

Rosnąca skala problemu wywołała również reakcję polskiego rządu. W sierpniu 2026 r. minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się do Komisji Europejskiej o nałożenie na Metę kary w wysokości 250 mln euro. Wskazywał między innymi na problemy z reakcją firmy na zgłoszenia oszukańczych reklam oraz wykorzystywanie wizerunków osób publicznych.

Z kolei 17 września wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski powiedział w Sejmie, że Polska buduje międzynarodową koalicję. Jej celem jest walka z oszukańczymi reklamami w serwisach Mety. Według Dariusza Standerskiego na polski apel odpowiedziały już dwa państwa.

– Po tym apelu już w tej chwili Dania i Finlandia pozytywnie odpowiedziały i również przekazały informacje do Komisji Europejskiej. Czekamy na poszczególne państwa członkowskie. Oczekujemy od każdej platformy cyfrowej tylko jednego: przestrzegania prawa krajowego i prawa Unii Europejskiej. Jest to stanowisko podzielane również przez inne państwa, w tym przez naszych sojuszników – stwierdził wiceminister cyfryzacji.

Podjęte zostaną też kolejne działania. W środę 21 października zaplanowano konferencję prasową (z udziałem przedstawicieli ministerstwa cyfryzacji) „Reakcja platform społecznościowych na zgłoszenia w I półroczu 2026 roku”. Podczas spotkania analitycy Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK pokażą, co dzieje się ze szkodliwymi treściami po zgłoszeniu ich platformom społecznościowym.

Główne wnioski

  1. W polskim parlamencie powstał zespół, którego celem jest ograniczenie skali oszukańczych reklam, internetowych wyłudzeń i wykorzystywania technologii deepfake. Inicjatorką przedsięwzięcia jest posłanka Koalicji Obywatelskiej Anna Sobolak. Parlamentarzyści chcą przede wszystkim zwiększyć odpowiedzialność największych platform internetowych za treści reklamowe, na których zarabiają. Jednym z głównych postulatów jest obowiązkowa weryfikacja tożsamości reklamodawców oraz podmiotów finansujących kampanie.
  2. Zespół zamierza również ustalić, kto czerpie korzyści finansowe z oszukańczych reklam i jak skuteczniej pomagać ich ofiarom. Pierwsze posiedzenie zaplanowano na 20 października, a spotkanie poświęcone konkretnym rozwiązaniom na 23 października. W pracach mają uczestniczyć przedstawiciele administracji rządowej oraz fundacji związanej z Rafałem Brzoską. Efektem działań zespołu mogą być propozycje zmian legislacyjnych, również na poziomie europejskim.
  3. Skala oszukańczych reklam w mediach społecznościowych budzi coraz większe kontrowersje, szczególnie w kontekście działalności Mety. Według szacunków Fundacji Instrat przychody firmy z podejrzanych reklam emitowanych w Polsce mogą sięgać około 760 mln zł rocznie. Z kolei analitycy projektu ScamWatch, którzy przebadali około 1,76 mln reklam, zakwalifikowali 16,5 proc. analizowanej próby jako podejrzane. Meta stanowczo odrzuca jednak wnioski z obu opracowań, podważając ich metodologię i wiarygodność przedstawionych danych.

---

Napisaliśmy o tym, bo uznaliśmy to za ważne i ciekawe. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO, należący do Omeny Mensah i Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.