Wiceminister cyfryzacji: Polska buduje międzynarodową koalicję przeciw oszukańczym reklamom w serwisach Mety

Wiceminister cyfryzacji powiedział w czwartek w Sejmie, że Polska buduje międzynarodową koalicję. Jej celem jest walka z oszukańczymi reklamami w serwisach Mety. Według Dariusza Standerskiego na polski apel odpowiedziały już dwa państwa.

– Na poziomie Unii Europejskiej już nie jesteśmy sami; budujemy koalicję państw przeciwko oszukańczym reklamom. Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się do wszystkich ministrów cyfryzacji państw Unii Europejskiej z apelem o wsparcie i o przekazanie Komisji Europejskiej stosownych materiałów i dowodów pochodzących z tych państw członkowskich. Musimy pamiętać, że wnioskowana kara 250 milionów euro, czyli ponad miliard złotych, była szacowana na podstawie danych z rynku polskiego – powiedział podczas posiedzenia sejmowej komisji cyfryzacji wiceminister Dariusz Standerski.

Polska chce miliarda złotych kary dla koncernu Meta. Minister wysłał pismo do KE

Jak wytłumaczył, dołączenie materiałów od innych członków Unii Europejskiej pozwoli na lepsze oszacowanie zarówno strat użytkowników portali Mety, jak i na dokładniejsze wymierzenie kary. Przyznał, że jest już pozytywny odzew.

– Po tym apelu już w tej chwili Dania i Finlandia pozytywnie odpowiedziały i również przekazały informacje do Komisji Europejskiej. Czekamy na poszczególne państwa członkowskie. Oczekujemy od każdej platformy cyfrowej tylko jednego: przestrzegania prawa krajowego i prawa Unii Europejskiej. Jest to stanowisko podzielane również przez inne państwa, w tym przez naszych sojuszników – stwierdził wiceminister cyfryzacji.

Walkę z Metą zaczął w ostatnim czasie Rafał Brzoska

Rafał Brzoska w emocjonalnym wpisie w sieci stwierdził, że mimo korzystnych wyroków na platformach Mety przestępcy wciąż wykorzystują jego wizerunek. Wymienił także polskich menedżerów Mety z imienia.

Meta reaguje na raport o skali wyłudzeń w Polsce. „To fikcja stworzona na zamówienie, która wprowadza w błąd”

Na wpis zareagował wicepremier Krzysztof Gawkowski. Zwrócił się do firmy z pytaniami dot. reklam oraz walki z nimi. Meta przysłała odpowiedź pod koniec sierpnia, jednak stanowisko koncernu nie spodobało się politykowi.

– Meta odpowiedziała, ale to nie jest odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje. To nie jest odpowiedź mówiąca: mamy jasny, klarowny pomysł, żeby te reklamy zniknęły. W tych reklamach uczestniczą celebryci, politycy – skomentował odpowiedź firmy Krzysztof Gawkowski na antenie Polsat News. Zwrócił się więc do Brukseli o nałożenie na firmę kary w wysokości 250 mln euro. To około 1 mld zł.

Inicjatywa ScamWatch Rafała Brzoski

Rafał Brzoska w ramach kampanii 150 proc. walczącej z oszukańczymi reklamami uruchamia ScamWatch. To stworzone przez Sebastiana Kondrackiego wraz z zespołem polskich ekspertów od AI ze startupu Augurium rozwiązanie, które będzie wykrywać podejrzane kampanie i przekazywać je platformom. – Dzisiaj robimy za Metę to, co Meta powinna bezwzględnie robić sama – mówi o projekcie Rafał Brzoska.

Meta reaguje na akcję Rafała Brzoski. „Obserwujemy kampanię, która zniekształca obraz naszych działań i motywacji”

Użytkownik portalu będzie – za pomocą specjalnej strony – zgłaszał podejrzaną reklamę. To zgłoszenie zostanie przeanalizowane przy wsparciu ekspertów Rafał Brzoska Foundation. Uruchomiony licznik zmierzy zaś, jak długo reklama pozostaje dostępna. Zgłoszenie trafi do platformy, a ScamWatch będzie mierzył czas od zgłoszenia do usunięcia reklamy.

Instrat wylicza, ile Meta mogła zarobić na oszukańczych reklamach

W raporcie Instrat policzył liczbę scamowych reklam przy wykorzystaniu tzw. „Biblioteki Reklam”. Przy użyciu narzędzi AI analitycy ocenili, ile reklam ma charakter oszukańczy. Pomnożyli je potem przez przeciętne cenniki. W raporcie opisano też tzw. „szarą strefę”. To reklamy, których nie ma w „Bibliotece Reklam”, a przedstawiają oszukańcze treści. – Skala zjawiska jest gigantyczna. Jeśli wszyscy scamerzy zapłacili Mecie 760 mln zł, to ile mogli zarobić na polskich ofiarach? Wyobrażam sobie, że znacznie więcej niż wynosi ta kwota. To miliardowe szkody wyrządzone obywatelom w Polsce – powiedział dr Jarosław Kopeć, jeden z autorów raportu.

Spór z Metą. Komisja Europejska weźmie pod uwagę materiały przekazane przez Polskę

Odpowiedź Mety na raport Instratu

– Ten raport to fikcja stworzona na zamówienie, która służy wprowadzaniu opinii publicznej w błąd. Raport został zamówiony przez kancelarię prawną reprezentującą osobę, która nas pozwała. Opiera się na błędnych założeniach, nieprawidłowych definicjach i małej próbie badawczej, co daje zawyżone i absurdalne liczby, przedstawiające w fałszywym świetle naszą szeroko zakrojoną pracę na rzecz walki z oszustwami – informuje w odpowiedzi na pytania redakcji XYZ ws. raportu Instratu biuro prasowe Mety.

Źródło: PAP/XYZ

Napisaliśmy o tym, bo informację uznaliśmy za ważną i ciekawą. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO należący do Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.