Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Polscy prezesi bardziej optymistyczni niż świat. Ale boją się geopolityki

Prezesi polskich firm deklarują większą wiarę w wzrost gospodarczy niż ich zagraniczni koledzy – wynika z najnowszego raportu PwC. Jednocześnie rośnie ich ostrożność wobec ryzyk makroekonomicznych i napięć geopolitycznych. Analizujemy, jak te nastroje przekładają się na decyzje o inwestycjach, AI i przejęciach oraz co kieruje dzisiaj decyzjami liderów.

Michał Mastalerz, prezes i partner zarządzający PwC Polska
Obecny rok to czas nowości i zmian, zarówno w obszarze globalnych zasad współpracy i handlu, ale także w aspekcie transformacji technologicznej polskich firm. Badanie PwC CEO Survey wyraźnie pokazuje, że ten obszar będzie priorytetowy dla polskiego, jak i światowego biznesu – wskazuje Michał Mastalerz, prezes i partner zarządzający PwC Polska. Fot. materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie prognozy na 2026 r. mają prezesi polskich spółek.
  2. Jak różni się ich podejście do AI od podejścia zagranicznych liderów.
  3. Czy polskie firmy są dziś bardziej skłonne do przejęć niż konkurenci z innych rynków.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

To będzie dobry rok dla polskich firm. Ich prezesi spodziewają się wzrostu polskiego i światowego PKB, a większość kierujących polskimi spółkami jest też pewna, że ich firma zwiększy w ciągu najbliższego roku przychody. Ten optymizm polskich prezesów – dużo wyraźniejszy niż prezesów zagranicznych firm – widoczny jest w wynikach 29 edycji badania firmy konsultingowej PwC CEO Survey „Przywództwo w czasach niepewności i w erze AI”.

Eksperci PwC zapytali prawie 4,5 tys. szefów firm różnej wielkości na całym świecie o to, z jakim nastawieniem wchodzą w 2026 r. W badaniu wzięło udział 38 osób stojących za sterami polskich spółek. W XYZ wyniki ilościowego badania PwC zestawiamy z tym, co o perspektywach i planach na 2026 r. powiedzieli nam prezesi i menadżerowie firm z kilku różnych branż.

Rok 2026 będzie należał do nas. Co potem?

Wzrostu polskiego PKB w perspektywie 12 miesięcy spodziewa się aż 82 proc. respondentów badania PwC zarządzających firmami w Polsce. To nieco niższy wskaźnik niż w poprzedniej edycji (85 proc.). Jeśli chodzi o światową gospodarkę, prezesi polskich firm są już trochę mniej optymistyczni. Trendu wzrostowego w globalnym PKB oczekuje 63 proc. ankietowanych. Podobnie sytuację oceniają zarządzający firmami w innych krajach. Globalnie wzrostu światowego PKB spodziewa się 61 proc. prezesów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Prezesi firm w Polsce są bardziej optymistycznie nastawieni niż koledzy po fachu z innych krajów, jeśli chodzi o sytuację prowadzonych firm. Aż 58 proc. respondentów z polskiej edycji badania jest pewna wzrostu przychodów firm w przyszłym roku. To znacznie powyżej globalnej średniej na poziomie 31 proc. Jest to też najwyższy odsetek pozytywnych odpowiedzi od przynajmniej czterech lat.

Mniej różowe okulary

Ale, jak wskazują autorzy badania, ten optymizm topnieje w dłuższej perspektywie. Wzrostu przychodów w trzyletniej skali spodziewa się 34 proc. zarządzających firmami w Polsce. Globalnie wzrostu oczekuje prawie połowa ankietowanych (49 proc.).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Zdaniem analityków PwC kontrast między polskimi zarządzającymi a średnią globalną pokazuje przede wszystkim mocne osadzenie polskich prezesów w obecnym status quo.

„Polscy szefowie przeżyli wybuch wojny w Ukrainie, wysoką inflację i stopy procentowe. Dziś cieszą się nowymi źródłami środków na inwestycje, pochodzących, chociażby z lepszej dostępności funduszy unijnych. Szukając przyczyn ich mocno optymistycznego, acz krótkoterminowego spojrzenia na wzrost gospodarczy, widzimy je w nadziejach na rosnącą konsumpcję prywatną i zwiększające się inwestycje publiczne” – wskazują autorzy badania.

Ich zdaniem wyniki ankiety korespondują z danymi i prognozami makroekonomicznymi. Jeśli chodzi o wzrost polskiego PKB, Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) prognozuje wzrost polskiego PKB na poziomie 3,5 proc. w 2026 r. – wskazuje PwC. To oznacza nieco szybszy wzrost od światowej gospodarki (3,3 proc.). Jednocześnie perspektywa na 2027 r. nie jest aż tak optymistyczna – MFW oczekuje wzrostu w naszym kraju na poziomie 2,7 proc.

Optymiści wśród prezesów

Na sytuację makroekonomiczną jako jeden z decydujących czynników kształtujących perspektywy na 2026 r., zwraca uwagę w rozmowie z XYZ także Marcin Nedwidek, prezes zarządu UNIQA w Polsce.

– Rok 2026 powinien być kontynuacją dobrej koniunktury dla polskiej gospodarki, co zdają się potwierdzać dane z ostatniego kwartału 2025 r., zarówno w odniesieniu do wzrostu PKB, jak i poziomu inflacji. Utrzymujące się korzystne warunki makroekonomiczne sprzyjają aktywności przedsiębiorstw, ale głównym motorem wzrostu powinny być inwestycje infrastrukturalne realizowane w ramach KPO, które pozostają nie bez znaczenia także dla branży ubezpieczeniowej. Przy tego typu projektach konieczne są ubezpieczenia zapewniające ochronę przed konsekwencjami finansowymi, chroniąc interesy zarówno zamawiających, jak i wykonawców – mówi Marcin Nedwidek.

Jak zaznacza, branża ubezpieczeniowa w 2026 r. wchodzi jednak z ostrożnością. Zaostrzająca się konkurencja cenowa (szczególnie w segmencie polis komunikacyjnych), utrzymujące się wysokie koszty likwidacji szkód oraz warunki pogodowe mogą utrudnić utrzymanie wyników na dotychczasowym poziomie.

Ostrożne wizje

Podobny ostrożny optymizm wykazuje Jacek Opala, prezes Exact x Forestall (dawniej Exact Systems), firmy zajmującej się kontrolą jakości w fabrykach motoryzacyjnych. Jego zdaniem ogółem dla polskiej gospodarki 2026 r. powinien okazać się przyzwoity.

– Mimo globalnych napięć wokół widać jej stabilność oraz rosnącą odporność firm. Polska nadal korzysta z relokacji części produkcji do regionu i przewag operacyjnych. Jednocześnie według mnie to nie będzie rok bez ryzyk. Koszty energii, niepewność regulacyjna w Europie oraz słabsza koniunktura u partnerów handlowych mogą ograniczać tempo wzrostu – mówi Jacek Opala.

Dla firmy 2026 r. powinien być rokiem budowania wyników na bazie pracy wykonanej w ostatnich kwartałach.

– Zakładamy scenariusze o różnym tempie zamówień. Jesteśmy obecni na 12 rynkach: zarówno tam, gdzie produkcja się przenosi, jak Rumunia, jak i tam, gdzie automotive wyhamowuje, jak Niemcy. W obu tych rzeczywistościach klienci mocniej patrzą na koszty i ciągłość dostaw, a my musimy szybko się dostosowywać. Coraz większym czynnikiem jest też presja ze strony Chin. Perspektywy dla branży są dziś bardziej wymagające niż kilka lat temu, gdyż cykle życia produktów są krótsze, technologii jest więcej, a tolerancja na błędy mniejsza. Co prawda pojawiają się sygnały stabilizacji w europejskim automotive, ale traktujemy je ostrożnie, dlatego dywersyfikujemy działalność m.in. w kierunku defence, logistyki i retailu, by ograniczać wpływ wahań w jednym segmencie – dodaje prezes Exact x Forestall.

Wielkie nadzieje, spore obawy

Na to, że optymizm polskich prezesów nie oznacza braku obaw i istnienia realnych wyzwań, wskazują też autorzy raportu PwC. Jak podają, od ubiegłego roku wyraźnie wzrósł odsetek polskich prezesów obawiających się o niepewność makroekonomiczną i konflikty polityczne. Obawy o te czynniki ryzyka są częstsze niż w innych krajach. Na znaczeniu wobec 2025 r. straciły obawy o inflację, dostępność kluczowych talentów oraz w niewielkim stopniu zagrożenia cyfrowe. W 2026 r. powodów do obaw prezesom dostarcza też kwestia ceł. Na ten problem wskazuje jedna piąta respondentów i w kraju i za granicą (odpowiednio 21 proc. i 20 proc.).

Właśnie na otoczenie makroekonomiczne i geopolityczne jako czynniki ryzyka zwraca uwagę prezes zarządu Dom Development Mikołaj Konopka, mówiąc o perspektywach dla kierowanej przez siebie firmy i całej branży deweloperskiej.

– Rok 2026 ma szansę być dla polskiej gospodarki oraz dla naszej branży okresem stabilizacji i umiarkowanego wzrostu. Fundamenty makroekonomiczne pozostają solidne: oczekiwany jest wzrost PKB, inflacja wyraźnie wyhamowała, a spodziewany dalszy spadek stóp procentowych – po cyklu obniżek w 2025 r. – przełoży się na poprawę zdolności kredytowej klientów. Niższe stopy stanowią realne wsparcie dla rynku kredytów hipotecznych i szerzej – dla konsumpcji oraz inwestycji prywatnych. Wyzwaniem pozostaje zmienność otoczenia regulacyjnego oraz ryzyko czynników zewnętrznych – geopolitycznych czy makroekonomicznych. Jeśli jednak nie pojawią się nieprzewidywalne zdarzenia, perspektywy oceniamy jako dobre – mówi prezes Dom Development.

W przypadku tej firmy Mikołaj Konopka zakłada, że przyniesie kontynuację trendów wzrostowych obserwowanych w 2025 r. – rekordowym dla firmy zarówno pod względem sprzedaży, jak i liczby przekazanych lokali.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Pytania na przyszłość

PwC zbadało także, jakie pytania dotyczące przyszłości najczęściej zadają sobie liderzy polskiego biznesu. Najwięcej, bo 41 proc. ankietowanych obawia się, czy szybkość zmian w ich firmach jest wystarczająca, aby nadążyć za rozwojem technologicznym. 38 proc. prezesów obawia się o długofalową konkurencyjność, wpływ wydarzeń geopolitycznych na funkcjonowanie ich biznesu oraz o to, jak zbilansować odpowiednią wysokość wynagrodzeń dla pracowników z cięciem kosztów pracy.

Zdaniem eksperta

Polski biznes wciąż za mało myśli o problemach demograficznych

Cały czas zaskakująco mało uwagi poświęca się wyzwaniom demograficznym w Polsce, co jest widoczne zarówno w naszym badaniu, jak i w rozmowach z szefami polskich firm. Rodzime firmy zdają się być przekonane, że talenty i kluczowe umiejętności na rynku pracy są na wyciągnięcie ręki, kiedy dane coraz mocniej sugerują nam zupełnie odwrotny stan rzeczy. Na świecie widzimy dużo większą świadomość tego zagrożenia, bo aż 22 proc. badanych prezesów ma obawy związane z dostępnością kluczowych talentów, wobec 8 proc. odpowiedzi z polskiej próbki. Firmy powinny poważnie zastanowić się nad skalą swoich inwestycji w kompetencje pracownicze, żeby uniknąć długofalowej stagnacji.

Na dalszy plan schodzą pytania o zagrożenie ze strony nowych graczy na rynku, mniejszych zasobów czy utrzymanie wzrostu mimo przepisów, które mogą być zbyt restrykcyjne. Na te kwestie wskazuje po 8 proc. respondentów.

– Napięcia handlowe, zmienna sytuacja makroekonomiczna i rosnąca liczba cyberataków stały się w ostatnich latach nową normą dla polskich prezesów. Presja tych czynników jest bardzo duża, jednak wydaje się stopniowo słabnąć. Patrząc na wskaźniki makroekonomiczne, wszystko wskazuje na to, że nadchodzący rok będzie bardzo sprzyjający dla polskiego biznesu, czy to przez niskie stopy procentowe, opanowaną inflację czy napływ kapitału z KPO. To zdecydowanie dobra wiadomość dla firm planujących nowe inwestycje oraz dalsze transformacje. Jednak pytanie, jak ten impuls przełożyć na długofalowy wzrost, zdaje się nadal ciążyć polskim prezesom – komentuje Mariusz Dziurdzia, partner PwC Polska i członek zarządu ds. klientów i rynku.

Inwestycje w AI. Polscy prezesi mówią: sprawdzam

Jeśli chodzi o obszary, które ograniczają działalność firm w Polsce, ankietowani prezesi wskazywali przede wszystkim na ograniczony dostęp do kapitału na nowe inwestycje. Na ten problem wskazało 39 proc. ankietowanych. Ale wyzwania są także wewnątrz firm. Zdaniem ponad jednej trzeciej respondentów ograniczeniem dla działalności ich firmy jest jej nieoptymalna struktura organizacyjna. Dla 29 proc. są nim niepotrzebne procesy biurokratyczne, a dla blisko jednej czwartej – nadmiarowe procedury wewnętrzne.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

24 proc. prezesów wskazuje, że wyzwaniem jest znajdowanie i zatrzymywanie w pracy specjalistów. Na ograniczenia technologiczne wskazało najmniej respondentów badania – 16 proc. Zdaniem autorów raportu niski odsetek obaw wobec ograniczeń technologicznych wynika zapewne z ambitnych planów polskich firm, jeśli chodzi o rozwój w tym kierunku. Przykładowo ponad połowa (53 proc.) wskazuje, że głównym priorytetem na najbliższe trzy lata, jeśli chodzi o przeciwdziałanie zagrożeniom dla działalności firmy, jest poprawa jej cyberbezpieczeństwa.

AI już pomogła

Jeśli chodzi o AI, to prawie jedna czwarta (23 proc.) ankietowanych z Polski wskazuje, że ta technologia już przyczyniła się do zwiększenia przychodów w ich firmach. Jeszcze więcej osób wskazało, że dzięki AI firmom udało się ograniczyć koszty (42 proc.) Wyraźna jest przy tym różnica między Polską a zagranicą. O ile podobny odsetek globalnych prezesów wskazuje na wzrost przychodów dzięki sztucznej inteligencji (30 proc.), to zdecydowanie mniej wskazuje na spadek kosztów (26 proc.). A z kolei aż 22 proc. twierdzi, że AI doprowadziło do wzrostu kosztów w ich firmach – w Polsce to 6 proc. „Polscy liderzy biznesu zdają się traktować AI jak narzędzie, a globalni jako sposób na głęboką zmianę sposobu funkcjonowania ich firm” – wskazują autorzy raportu.

Zdaniem prezesa

Firmy chcą być pewne, że inwestycja się zwróci

Uważam, że 2026 r. może być umiarkowanie dobrym rokiem dla polskiej gospodarki – firmy są dziś bardziej ostrożne, ale jednocześnie bardziej świadome potrzeby inwestowania w efektywność i kompetencje. Widzimy to również u naszych klientów – decyzje zakupowe trwają dłużej niż kilka lat temu. Ale jeśli inwestują, to w rozwiązania, które realnie podnoszą produktywność i przynoszą mierzalny zwrot. Warunki są dziś bardziej wymagające niż kilka lat temu, ale paradoksalnie to sprzyja firmom, które potrafią łączyć technologię z realną wartością biznesową.

Dla naszej branży – edukacji językowej – kluczowa jest transformacja technologiczna. Pojawienie się AI już dziś w realny sposób zmienia sposób funkcjonowania firm – zarówno naszych klientów, jak i nas samych. W edukacji językowej sztuczna inteligencja pozwala zwiększyć zaangażowanie pracowników i przyspieszyć osiąganie efektów. W naszym przypadku AI stała się integralną częścią produktu i procesów wewnętrznych, a nie tylko dodatkiem marketingowym.

Liderem w adaptacji AI jest sektor finansowy. Jakub Borowiec, partner PwC Polska i lider w zespole Analytics&AI wskazuje, że w instytucjach i bankach adaptacja sztucznej inteligencji w Polsce przestała być eksperymentem. Potwierdza to Adam Marciniak, prezes zarządu VeloBanku.

– Bank, który nie inwestuje w AI, jest jak drużyna piłkarska, która wciąż broni się pod własną bramką i być może utrzyma wynik „zero z tyłu”, ale nie ma szans na wygraną. Chatboty, takie jak nasza Vela, naturalne głosy w słuchawce zamiast „robotów”, przyspieszone procesy, encyklopedie wiedzy dla pracowników, czy narzędzia typu copilot to już nasza codzienność, którą tworzy GAI. Jednocześnie sztucznej inteligencji nie można traktować jak złotego przycisku „wzrost”. Technologia nie zastąpi decyzji menedżerskich ani odpowiedzialności za realizację strategii. To my definiujemy kierunek i bierzemy odpowiedzialność za wynik – mówi Adam Marciniak.

Lata doświadczeń w transformacji procentują

Z kolei Janusz Mieloszyk, pierwszy wiceprezes zarządu Nest Banku uważa, że dla sektora bankowego wejście technologii AI to zmiana o skali podobnej jak przejście od bankowości oddziałowej do mobilnej, tylko przebiegająca jeszcze szybciej. Jednocześnie, jego zdaniem, kończy się etap, na którym firmy mogły jedynie deklarować, że korzystają z AI.

– Zaczyna się etap egzekucji. Przechodzimy od narzędzi, które głównie odpowiadają na pytania, do rozwiązań, które realnie wykonują zadania, wspierają decyzje i skracają czas obsługi. To przesunięcie od eksperymentu do modelu działania banku. Największy potencjał AI nie ujawni się wyłącznie w back office. Ujawni się w jakości relacji z klientem: w prostszych, szybszych i bardziej kontekstowych interakcjach, które ograniczają liczbę kroków, zmniejszają tarcie procesowe i poprawiają trafność decyzji finansowych – mówi Janusz Mieloszyk.

AI w niektórych branżach jeszcze czeka na swój moment

Z drugiej strony są przedsiębiorstwa i całe branże, które sztuczną inteligencję wdrażają na dużo mniejsza skalę – przynajmniej na razie. Skala inwestycji w Polsce pozostaje też znacznie niższa niż na innych, dojrzałych rynkach – mówi Jakub Borowiec, specjalista PwC ds. AI.

Wciąż na wczesnym etapie wdrażania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji jest jeszcze np. rynek mieszkaniowy – uważa Mikołaj Konopka z Dom Development. Jego zdaniem AI nie jest na razie czynnikiem przełomowym dla całej branży deweloperskiej, ale w średnim horyzoncie może stać się istotnym źródłem przewagi konkurencyjnej, szczególnie dla większych i dobrze przygotowanych organizacji.

– Koncentrujemy się przede wszystkim na automatyzacji procesów – zwłaszcza w obszarach księgowych i finansowych – oraz na budowie systemów umożliwiających gromadzenie i analizę dużych zbiorów danych operacyjnych. To podejście ma charakter przygotowawczy. Tworzymy infrastrukturę informacyjną, która w przyszłości pozwoli nam szybciej i efektywniej wdrażać dedykowane rozwiązania AI – zarówno w zakresie analiz popytu, optymalizacji procesów inwestycyjnych, jak i wsparcia sprzedaży czy działań marketingowych – mówi prezes Dom Development.

Możliwości szerszego wykorzystania AI w procesach organizacyjnych analizuje obecnie Polmlek – wskazują Adam Grabowski i Szymon Borucki. To synowie założycieli grupy – największej prywatnej firmy mleczarskiej w Polsce i jednego z największych przedsiębiorstw branży rolno-spożywczej. Docelowo mają przejąć w niej stery, a obecnie pełnią rolę odpowiednio wiceprezesa i prezesa Polmlek Trading. Jak wskazują, możliwość wdrożenia sztucznej inteligencji jest analizowana szczególnie tam, gdzie można wyeliminować powtarzalne czynności i zwiększyć efektywność operacyjną. Dotyczy to m.in. planowania handlu, prognozowania popytu, zarządzania logistyką oraz optymalizacji łańcucha dostaw. Obecnie AI jest wykorzystywana do wspierania kontroli jakości, optymalizacji parametrów produkcji oraz analizy danych operacyjnych w czasie rzeczywistym.

Sztuczna inteligencja zabierze pracę

Prawie połowa (49 proc.) polskich prezesów oczekuje, że użycie AI w ich firmie doprowadzi do zmniejszenia liczby zatrudnionych osób w rolach juniorskich. W skali świata spodziewa się tego 51 proc. prezesów . Jeśli chodzi o specjalistów, większość ankietowanych prezesów oczekuje, że raczej niewiele się zmieni. Uważa tak 59 proc. prezesów z Polski i 44 proc. ze świata. Na poziomie dyrektorskim polscy i zagraniczni prezesi są zgodni – AI nie doprowadzi do spadku zatrudnienia. Prawie jedna piąta ankietowanych spodziewa się nawet jego wzrostu.

– Celem nie jest zastępowanie kompetencji pracowników, lecz wsparcie ich pracy przez lepsze wykorzystanie danych i automatyzację rutynowych operacji – mówią o AI Adam Grabowski i Szymon Borucki.

Ich zdaniem nowoczesne technologie w obecnych czasach to nie jest dodatkowa przewaga dla spółki, tylko warunek utrzymania konkurencyjności. Zwłaszcza że w ich branży globalne otoczenie rynkowe jest wymagające.

W niepewnych czasach liderzy wolą planować rozwój, zamiast skupiać się na przetrwaniu

Jak mówią sukcesorzy Polmleku, 2025 r. był jednym z najbardziej wymagających okresów w najnowszej historii europejskiego mleczarstwa.

– Początek 2026 r. nie przynosi jeszcze jednoznacznego przełomu, dlatego spodziewamy się raczej stopniowej stabilizacji niż dynamicznego odbicia gospodarczego. Otoczenie rynkowe jest dziś zdecydowanie bardziej wymagające niż kilka lat temu. Wysokie koszty energii i pracy, presja cenowa ze strony sieci handlowych oraz rosnąca konkurencja spoza UE powodują, że marżowość w wielu segmentach uległa ograniczeniu. Europejski rynek mleczarski znajduje się w fazie głębokiej transformacji, a konsolidacja stała się nie tyle wyborem, ile koniecznością – mówią przyszli szefowie Grupy Polmlek.

Odpowiedzią grupy na te wyzwania stały się inwestycje. Firma uruchomiła wart 1,5 mld zł największy w historii grupy program inwestycyjny, obejmujący modernizację parku maszynowego, automatyzację i robotyzację procesów, rozbudowę centrów logistycznych, rozwój produktów wysokospecjalistycznych oraz transformację energetyczną zakładów.

– Perspektywy są wymagające, ale dla firm posiadających kapitał, technologię i zdolność adaptacji oznaczają również możliwość wzmocnienia pozycji konkurencyjnej. W warunkach kryzysu wygrywa nie ten, kto wyłącznie tnie koszty, lecz ten, kto konsekwentnie inwestuje w przyszłość – technologiczną, produktową i relacyjną – wskazują Szymon Borucki i Adam Grabowski.

Takie podejście – inwestowania i poszerzania skali działalności, zamiast włączenia trybu „przetrwanie”, podzielają inni nasi rozmówcy.

Wymagająca przyszłość

– Rynek będzie coraz bardziej konkurencyjny – pojawiają się nowi gracze, rośnie presja na innowacje. W VeloBanku odpowiadamy na to aktywną strategią M&A i konsekwentnym rozwojem kluczowych obszarów, w tym ostatnio: TFI, biuro maklerskie, private banking czy oferta dla mniejszych firm, w tym leasing. Wszyscy zakładają, że rynek będzie rósł, bo fundament jest solidny – polska gospodarka rozwija się dziś w tempie zawrotnym jak na Europę i to daje przestrzeń do ambitnej gry o skalę – mówi o sektorze bankowym prezes VeloBanku Adam Marciniak.

– Rok 2026 może być dla polskiej gospodarki dobry, ale będzie bardziej wymagający niż ostatnie lata. Nadal działać będą silniki wzrostu, takie jak relatywnie mocny rynek pracy i inwestycje wspierane środkami z KPO. Równocześnie firmy, w szczególności banki wejdą w otoczenie wyższych kosztów regulacyjnych, większej presji fiskalnej i podwyższonej zmienności geopolitycznej. W 2026 r. przy presji na marże o przewadze zdecydują efektywność operacyjna, dyscyplina kosztowa, jakość zarządzania ryzykiem i selektywna alokacja kapitału. Perspektywy nie są mniej optymistyczne niż kilka lat temu, ale są bardziej realistyczne i wymagające. W praktyce 2026 r. będzie rokiem liderów, którzy potrafią połączyć ambicję technologiczną z odpowiedzialnym zarządzaniem kapitałem i kosztami – wskazuje pierwszy wiceprezes Nest Banku Janusz Mieloszyk.

Także prezes zarządu UNIQA wskazuje, że mimo warunków, które mogą nie sprzyjać branży ubezpieczeniowej, jego firma planuje kontynuować wzrost.

– Z danych dostępnych po trzech kwartałach 2025 r. wynika, że UNIQA jest drugą najszybciej rosnącą grupą ubezpieczeniową w Polsce, dwukrotnie wyprzedzając wzrost rynkowy. W 2026 r. chcemy nadal rosnąć szybciej niż rynek, co będzie wymagało z naszej strony jeszcze większego skupienia się na kluczowych inwestycjach rozwojowych – mówi Marcin Nedwidek.

Trzeba się zmieniać

Branża dynamicznie się transformuje.

– Dla zachowania konkurencyjności potrzebujemy technologii, która realnie wspiera nasze procesy biznesowe. Jedną z nich jest sztuczna inteligencja, którą wdrażamy we wszystkich kluczowych obszarach: od underwritingu i analizy ryzyka, przez likwidację szkód, aż po obsługę klienta. Rozwijamy zarówno nowe projekty, jak i te, które już działają. Ale inwestujemy też w sposób działania i metodykę agile. Musimy działać zwinnie, skracać ścieżki decyzyjne, funkcjonować w sposób przekrojowy wewnątrz organizacji, podejmować odważne, ale jednocześnie racjonalne działania – wskazuje Marcin Nedwidek.

Dla Jacka Opali z Exact x Forestall kluczowa w obecnym warunkach jest adaptacja do otoczenia, przejawiająca się m.in. efektywnym wykorzystaniem nowych technologii, takich jak AI.

– Elastyczność operacyjna jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek. AI już realnie zmienia sposób funkcjonowania naszej firmy. Od dłuższego czasu wykorzystujemy ją w portalu klienta xExtranet do analizy i interpretacji danych, w audytach oraz w systemach alokacji personelu. Traktujemy ją jako narzędzie do odciążania ludzi z powtarzalnych zadań i przyspieszania decyzji – mówi Jacek Opala.

Jak zwiększać skalę? Polski biznes ma apetyt na przejęcia, nowe produkty i poszerzanie działalności

Z badania PwC wynika, że prezesi polskich firm są obecnie bardziej skłonni niż zagraniczni decydować się na tę formę inwestycji, jaką są przejęcia. Szansę na co najmniej jedno przejęcie warte więcej niż 10 proc. aktualnej wartości firmy w ciągu najbliższych trzech lat widzi 61 proc. prezesów z firm w Polsce. To znacząco więcej niż średnia globalna na poziomie 47 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Firmy w Polsce częściej też większość przychodów zawdzięczają nowym usługom czy produktom – wprowadzonym w ostatnich trzech latach. Co piąta firma z uwzględnionych w badaniu zawdzięcza takim produktom ponad połowę swoich przychodów. W globalnym badaniu takich firm było ponad dwa razy mniej. Łącznie ponad połowa ankietowanych prezesów w ogólnym badaniu wskazała, że nowe produkty odpowiadają za do 20 proc. przychodów ich firmy. W Polsce wskazała tak mniej niż jedna trzecia zarządzających (29 proc.)

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Kto urośnie, a kto nie

Prezesów spytano także o to, o które sektory planują poszerzyć działalność firm w ciągu najbliższych trzech lat (o ile zamierzają wchodzić na nowe pola działalności). Po 13 proc. ankietowanych w Polsce wskazało na przemysł obronny, energetykę oraz handel detaliczny. Po 11 proc. podało z kolei, że ich firmy planują rozszerzyć działalność na sektory technologii, zarządzania majątkiem i aktywami oraz dóbr i usług konsumpcyjnych.

– Nadchodzący rok to czas nowości i zmian, zarówno w obszarze globalnych zasad współpracy i handlu, ale także w aspekcie transformacji technologicznej polskich firm. Nasze badanie wyraźnie pokazuje, że ten obszar będzie priorytetowy, zarówno dla polskiego, jak i światowego biznesu – podsumowuje wyniki badania Michał Mastalerz, prezes i partner zarządzający PwC Polska.

– Najważniejszym pytaniem jest to, nie czy transformować, lecz jak transformować bezpiecznie i odpowiedzialnie. Co za tym idzie, potrzebna jest ekspertyza rynkowa, modernizacja systemów i dalsze inwestycje. I właśnie nasz potencjał inwestycyjny jest w tym wszystkim kluczowy. Właśnie dzięki niemu i nowym technologiom mamy unikatową okazję w przyszłym roku dołączyć do grona liderów nowej gospodarki europejskiej, a dzięki temu na stałe zagościć w G20 – podsumowuje Michał Mastalerz.

Warto wiedzieć

Jak powstał raport

Ankietę na potrzeby 29 edycji CEO Survey PwC przeprowadziło centrum PwC Research wśród prezesów małych, średnich i dużych przedsiębiorstw w 95 krajach i terytoriach, od 30 września do 10 listopada 2025 r. Dane globalne i regionalne w raporcie są ważone proporcjonalnie do nominalnego PKB poszczególnych krajów, co zapewnia szeroką reprezentatywność dla wszystkich głównych regionów. Dane na poziomie branż i krajów oparte są na nieważonych danych z pełnej próby 4454 prezesów. Polska próba prezesów to 38 osób.

XYZ

Główne wnioski

  1. Prezesi polskich firm są bardziej optymistyczni niż ci z zagranicy, jeśli chodzi o wzrost przychodów kierowanych przez nich firm w 2026 r. W perspektywie trzyletniej sytuacja się odwraca i więcej prezesów z zagranicy wskazuje, że są pewni wzrostu przychodów – wynika z najnowszej edycji CEO Survey PwC. Te wyniki mogą odzwierciedlać m.in. sytuację w otoczeniu makroekonomicznym i spodziewane natężenie wydatków inwestycyjnych w ramach KPO.
  2. Liderzy polskiego biznesu wskazują, że 2026 r. może być szansą dla polskich firm, ale muszą się wykazać racjonalnym podejściem i gotowością inwestycyjną. Tymczasem wciąż największą barierą dla polskich firm pozostaje dostęp do kapitału – wynika z badania PwC.
  3. Polskie firmy dostrzegają potencjał AI, ale muszą być pewne, że inwestycje w tę technologię wymiernie przełożą się na ich wyniki. Jest to jedna z dziedzin, w których konieczność rozwoju dostrzegają prezesi z Polski. Nie spodziewają się jednak, że AI jest w stanie zastąpić specjalistów i osoby decyzyjne.