Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Ryanair idzie na rekord w Modlinie. Lotnisko wkrótce zamieni się w plac budowy

– Odnotowaliśmy rekordowy wzrost na lotnisku Warszawa-Modlin. Ruch w Modlinie obsługiwany przez Ryanair podwoi się w tym roku do ponad 3 mln pasażerów – mówił dyrektor generalny irlandzkich linii Ryanair, Michael O’Leary. Podwarszawski port lotniczy przygotowuje się również do postawienia tymczasowego terminala, a w dalszej perspektywie – budowy linii kolejowej.

Michael O'Leary, dyrektor generalny linii Ryanair
Ryanair w sezonie letnim 2026 r. obsłuży na lotnisku Warszawa-Modlin 49 tras, w tym siedem nowych połączeń: do Algieru, Bratysławy, Lamezii, Walencji, Mediolanu, Palermo i Sofii. Na zdjęciu Michael O'Leary, dyrektor generalny linii Ryanair. Fot. Rodrigo Jiménez, PAP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. W jaki sposób Ryanair planuje zwiększyć liczbę pasażerów obsługiwanych z lotniska Warszawa-Modlin.
  2. Jakie są plany inwestycyjne portu w Modlinie.
  3. Jaką strategię rozwoju przewoźnik realizuje w Polsce i w Europie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W sezonie letnim 2026 r. Ryanair obsłuży w Modlinie 49 tras, w tym siedem nowych kierunków: Algier, Bratysławę, Lamezię, Walencję, Mediolan, Palermo i Sofię. Jednocześnie zwiększy częstotliwość rejsów na 29 już istniejących trasach.

W skali kraju Ryanair operuje na 13 lotniskach i posiada w Polsce 52 zbazowane samoloty. W 2026 r. linia planuje przewieźć 22 mln pasażerów z i do Polski. Zarząd wskazuje, że najszybciej rozwijającym się portem – nie tylko w Polsce, ale również w tej części Europy – ma być właśnie Modlin.

– Odnotowaliśmy rekordowy wzrost na lotnisku Warszawa-Modlin. Ruch w Modlinie obsługiwany przez Ryanair podwoi się w tym roku do ponad 3 mln pasażerów – powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie dyrektor generalny linii, Michael O'Leary.

Irlandzki przewoźnik będzie rozwijał operacje również na Lotnisku Chopina w Warszawie, skąd obsłuży łącznie 12 tras, w tym trzy nowe: do Leeds, Porto i Sewilli. W 2026 r. Ryanair planuje przewieźć z warszawskiego Okęcia ok. 700 tys. pasażerów – o 36 proc. więcej niż w roku ubiegłym.

Mniejsze znaczenie w strategii linii ma mieć nowe lotnisko budowane w ramach projektu Port Polska (wcześniej CPK). Michael O’Leary stwierdził, że „nie widzi powodów, dla których Modlin nie miałby się rozwinąć do poziomu 5, a nawet 10 mln pasażerów rocznie w kolejnych latach”.

Modlin w budowie

Port Lotniczy Warszawa-Modlin, który od lat wymaga rozbudowy infrastruktury, przygotowuje się do budowy tymczasowego terminala – lekkiej konstrukcji stalowej lub aluminiowej. Rozwiązanie to ma pozwolić utrzymać przepustowość lotniska, obecnie wynoszącą 4 mln pasażerów rocznie.

Postępowanie przetargowe zostało niedawno wszczęte, a otwarcie ofert zaplanowano na 10 marca 2026 r.

– Chcemy, aby obiekt był gotowy na sezon letni. Podwajamy liczbę gate’ów oraz stanowisk kontroli Straży Granicznej. Wartość inwestycji to ok. 10 mln zł. Terminal tymczasowy planujemy na trzy lata – do czasu budowy stałego obiektu – powiedział prezes lotniska, Jacek Kowalski.

Jeszcze w tym miesiącu ma zostać ogłoszony przetarg na budowę linii kolejowej do portu. Zarząd liczy, że prace przy odcinku prowadzącym bezpośrednio pod terminal rozpoczną się w 2026 r. Zgodnie z obecnym harmonogramem dojazd pociągiem bezpośrednio do lotniska byłby możliwy w 2028 lub 2029 r.

Równolegle planowane jest ogłoszenie przetargu na budowę docelowego terminala stałego. Wcześniej Ryanair zadeklarował inwestycję w rozwój podwarszawskiego portu w wysokości 400 mln dolarów, co ma przełożyć się na zwiększenie liczby samolotów bazowanych w Modlinie.

W cieniu Bliskiego Wschodu

Spotkanie odbywało się jednak w cieniu wydarzeń na Bliskim Wschodzie, gdzie do niedawna Ryanair również prowadził operacje. Zapytany o możliwość udziału przewoźnika w ewakuacji podróżnych z regionu, Michael O'Leary odpowiedział, że linia uczestniczy w rozmowach z rządami państw.

– Naszym priorytetem będzie repatriacja klientów przebywających w Jordanii. Nie sądzimy jednak, aby było to możliwe przed nadchodzącym weekendem. Czy udostępnimy samoloty innym rządom do repatriacji? Tak, prowadzimy rozmowy, ale obecnie nie dysponujemy dużą liczbą wolnych maszyn – przygotowujemy się do uruchomienia letniego rozkładu lotów pod koniec marca – mówił Michael O’Leary.

Szef Ryanaira ostrożnie oceniał wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na popyt na podróże lotnicze. Jak wskazał, wcześniejsze kryzysy – np. wojna w Zatoce Perskiej – miały zazwyczaj krótkotrwały, kilkutygodniowy wpływ na rynek. Zastrzegł jednak, że turystyka w krajach regionu może istotnie ucierpieć.

– Spodziewam się, że wydarzenia w Iranie zakończą się w ciągu tygodnia lub dwóch. Wówczas ruch lotniczy szybko wróci do normy. Jeżeli działania wojenne zakończą się w krótkim czasie, nie powinno to istotnie wpłynąć na sezon letni – ocenił Michael O’Leary.

O’Leary odniósł się również do planów powrotu przewoźnika do Izraela. Zastrzegł, że warunkiem jest zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa oraz „sprawiedliwych” warunków operacyjnych.

– Przy każdym zakłóceniu bezpieczeństwa zamykany jest tani terminal i przenosi się nas do droższego. Odpowiadamy, że nie mamy nic przeciwko, ale zapłacimy stawki właściwe dla modelu niskokosztowego. Nie można sprzedawać biletów za 19 euro przy wysokich opłatach lotniskowych – podkreślił Michael O’Leary.  

Ryanair rośnie globalnie

W ciągu najbliższych ośmiu lat flota Ryanaira ma powiększyć się o kolejne 300 samolotów. Docelowo przewoźnik chce obsługiwać 300 mln pasażerów rocznie.

Jak wskazał Michał Kaczmarzyk, szef Ryanaira na Polskę, przewoźnik utrzymuje pozycję kosztowego lidera rynku.

– Nasz jednostkowy koszt na pasażera wynosi ok. 35 euro. Konkurencja w Europie i w Polsce operuje przy znacznie wyższych kosztach. W bieżącym roku obrotowym zwiększyliśmy ruch w Europie o 4 proc., do 208 mln pasażerów – mówił Michał Kaczmarzyk.

Główne wnioski

  1. Modlin staje się kluczową bazą Ryanaira w Polsce. Konsekwentne zwiększanie liczby tras i częstotliwości połączeń oraz planowane podwojenie liczby pasażerów do 3 mln rocznie potwierdzają potencjał wzrostu portu. W dłuższej perspektywie przewoźnik wskazuje możliwość osiągnięcia poziomu 5–10 mln pasażerów rocznie.
  2. Tymczasowy terminal to rozwiązanie przejściowe, lecz istotne operacyjnie. Inwestycja o wartości ok. 10 mln zł ma obowiązywać przez trzy lata, do czasu budowy stałego obiektu. Podwojenie liczby gate’ów i stanowisk kontroli granicznej zwiększy przepustowość lotniska, które już dziś należy do najszybciej rozwijających się w Polsce i tej części Europy.
  3. Ryanair zakłada ograniczony wpływ napięć geopolitycznych na popyt w Europie. Priorytetem pozostaje realizacja letniego rozkładu oraz dalsza ekspansja flotowa. Strategia niskich kosztów ma nadal stanowić podstawową przewagę konkurencyjną przewoźnika.