Doradzał przy dużych transakcjach, kierował giełdową spółką, aż założył fundusz private equity. Z giełdy szybko się wyleczył, dlatego wszystko zainwestował najpierw w Pann Capital, a później w Tatuum. – Może to wyglądać na wariactwo, ale bardzo wierzę, że to moja najlepsza decyzja inwestycyjna w życiu – mówi Paweł Kapłon.