Kategoria artykułu: Biznes

Skarbówka przygotuje e-VAT dla 2 mln podatników. „Dobra zmiana na papierze”

Ministerstwo Finansów potwierdza, że pracuje nad automatycznym przygotowywaniem deklaracji podatkowych. Czy powstanie usługa na wzór „Twój e-PIT”, tyle że przeznaczona dla vatowców? O możliwe scenariusze pytamy ekspertki.

Faktury, firma, księgowość
Krajowa Administracja Skarbowa dysponuje już danymi, chociażby zaczerpniętymi z Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Sprawę dodatkowo ma ułatwić e-paragon. Fot.Juliane Sonntag/Photothek via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Na czym ma polegać nowe rozwiązanie e-VAT przygotowywane przez Ministerstwo Finansów.
  2. Czy e-VAT będzie działał podobnie do usługi „Twój e-PIT”.
  3. Jakie korzyści i ograniczenia może przynieść przedsiębiorcom automatyczne przygotowywanie deklaracji VAT.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„W Ministerstwie Finansów toczą się obecnie prace koncepcyjne związane z automatyzacją przygotowania JPK_VAT wraz z deklaracją” – informuje resort w odpowiedzi na pytania XYZ. To jedna z głównych deregulacyjnych zmian podatkowych, które w ostatnim czasie ogłosili rządzący. Jej celem ma być uproszczenie rozliczeń. Nasze rozmówczynie mają jednak wątpliwości, czy uda się osiągnąć ten cel.

Samowypełniająca się deklaracja VAT

Zgodnie z założeniami skarbówka będzie przygotowywać vatowcom wstępnie wypełnione deklaracje VAT, określane jako e-VAT, oraz jednolity plik kontrolny JPK_VAT. Skąd administracja skarbowa pozyskuje potrzebne informacje?

Krajowa Administracja Skarbowa już dysponuje częścią danych, m.in. pochodzących z Krajowego Systemu e-Faktur. Automatyzację rozliczeń ma dodatkowo ułatwić upowszechnienie e-paragonów. Rząd zapowiedział, że podatnicy nie będą musieli korzystać z fizycznych kas fiskalnych. Do wystawiania paragonów wystarczy bezpłatna aplikacja w telefonie. Klient będzie mógł otrzymać dokument z kodem QR lub e-paragon zamiast papierowej wersji.

Na podstawie zgromadzonych informacji administracja już dziś zna w wielu przypadkach wartość sprzedaży i podatku, zastosowaną stawkę VAT oraz datę transakcji. Drugą stroną medalu pozostaje jednak właściwa interpretacja tych danych.

Jak zaznacza Ministerstwo Finansów, powszechne stosowanie e-paragonów pozwoli administracji przygotowywać za podatników wstępne deklaracje e-VAT. Według szacunków z rozwiązania może skorzystać nawet 2 mln podatników. Na wzór usługi „Twój e-PIT” mieliby oni jedynie zweryfikować dane i zatwierdzić wysyłkę dokumentów.

Czy rzeczywiście możemy mówić o usłudze „Twój e-VAT”? Nasze rozmówczynie zgodnie odpowiadają, że tak, lecz jedynie na poziomie ogólnej koncepcji. Charakter podatku VAT znacząco różni się bowiem od specyfiki podatków dochodowych.

e-VAT jak „Twój e-PIT”?

O ocenę rozwiązania przygotowywanego przez resort finansów pytamy ekspertki, które na co dzień zajmują się deklaracjami VAT. Katarzyna Wróblewska, doradczyni podatkowa z Grant Thornton, zwraca uwagę, że zarówno w przypadku deklaracji PIT, jak i VAT organy podatkowe będą korzystać z danych, które już posiadają.

– To logiczny kierunek rozwoju cyfrowej administracji. Skoro państwo gromadzi informacje o transakcjach, powinno je wykorzystywać nie tylko do kontroli, lecz także do ograniczania obciążeń administracyjnych przedsiębiorców. Na tym jednak podobieństwa w dużej mierze się kończą – mówi ekspertka.

Skoro państwo gromadzi informacje o transakcjach, powinno je wykorzystywać nie tylko do kontroli, lecz także do ograniczania obciążeń administracyjnych przedsiębiorców.

W przypadku podatku dochodowego skarbówka dysponuje praktycznie wszystkimi kluczowymi danymi potrzebnymi do przygotowania wstępnego zeznania. Podatnik może je jedynie uzupełnić, np. o przysługujące mu ulgi. W przypadku VAT sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana.

– Samo posiadanie danych o transakcjach nie wystarcza. Trzeba jeszcze prawidłowo ocenić ich skutki podatkowe. To zasadnicza różnica. W przypadku PIT urząd przede wszystkim agreguje dane. Przy VAT musiałby dodatkowo interpretować ich znaczenie podatkowe, a właśnie ten element jest dziś najtrudniejszy do automatyzacji. Dlatego trafniejsze wydaje się porównanie e-VAT do inteligentnego projektu deklaracji niż do podatku rozliczanego „jednym kliknięciem” – mówi Katarzyna Wróblewska.

Jak podsumowuje ekspertka, system e-VAT może wskazywać potencjalne rozbieżności i obszary ryzyka, które będą wymagały decyzji ze strony podatnika. To przedsiębiorca, a nie skarbówka, dysponuje bowiem wiedzą o swojej działalności niezbędną do właściwej oceny części danych.

Komu pomoże e-VAT?

– „Na papierze” proponowana zmiana deregulacyjna dotycząca e-VAT może wydawać się ułatwieniem, zwłaszcza dla najmniejszych przedsiębiorców. Chodzi o firmy o prostej strukturze sprzedaży, wystawiające jedną lub dwie faktury, bez transakcji unijnych lub niepodlegających opodatkowaniu w Polsce. Rozwiązanie może pomóc także podmiotom, których zakupy ograniczają się do kilku dokumentów miesięcznie lub kwartalnie – zaznacza Iwona Czugajewicz, certyfikowana księgowa i właścicielka biura rachunkowego Rabat.

Jak dodaje, nowa usługa nie sprawi, że przedsiębiorcy przestaną potrzebować księgowych. Będzie raczej narzędziem pomocniczym przy przygotowywaniu i wysyłaniu deklaracji podatkowych.

– System może odciążyć przedsiębiorców przy wprowadzaniu danych ewidencyjnych, ale nie zastąpi merytorycznej weryfikacji i kontroli ani nie zdejmie z nich odpowiedzialności podatkowej – wyjaśnia ekspertka.

Co więcej, dane pochodzące np. z KSeF nie zawsze zawierają wszystkie informacje niezbędne do prawidłowego rozliczenia. Ostatecznie to przedsiębiorca i księgowy odpowiadają m.in. za właściwą kwalifikację kosztów. To jednak niejedyna pułapka.

e-VAT będzie wymagał działania podatnika

Iwona Czugajewicz zwraca uwagę, że kluczowe będzie również właściwe rozpoznanie momentu powstania obowiązku podatkowego w VAT oraz terminu, w którym można odliczyć podatek. System, choć zasilany coraz większą ilością danych, nie dysponuje pełną wiedzą o działalności przedsiębiorcy.

– Automat e-VAT może pobrać faktury z błędną datą ujęcia podatku należnego lub naliczonego. System nie zna i nie będzie znał specyfiki ani kontekstu naszej działalności. Samodzielnie nie rozpozna, które dokumenty i transakcje dają prawo do pełnego odliczenia, które do częściowego, a które nie pozwalają na odliczenie w ogóle. Bardziej złożone transakcje i dokumenty, takie jak import usług, transakcje trójstronne czy split payment, nadal będą wymagały weryfikacji lub ręcznego wprowadzenia przez eksperta – podsumowuje Iwona Czugajewicz.

System nie zna i nie będzie znał specyfiki ani kontekstu naszej działalności. Samodzielnie nie rozpozna, które dokumenty i transakcje dają prawo do pełnego odliczenia, które do częściowego, a które nie pozwalają na odliczenie w ogóle.

Bezrefleksyjne kliknięcie „wyślij” może zatem prowadzić do błędów, a w konsekwencji również do sankcji. Zdaniem ekspertek największą zaletą e-VAT będzie wyeliminowanie najbardziej czasochłonnych czynności, takich jak zbieranie danych i importowanie dokumentów. Skoro administracja skarbowa już dysponuje znaczną częścią informacji, ich ponowne przetwarzanie przez przedsiębiorców lub biura rachunkowe nie ma już większego uzasadnienia.

Jak dodaje Katarzyna Wróblewska z Grant Thornton, brak konieczności wielokrotnego przepisywania tych samych danych może również zmniejszyć ryzyko błędów formalnych. Chodzi m.in. o pominięcie dokumentu, przypisanie transakcji do niewłaściwego okresu rozliczeniowego lub pomyłkę przy ręcznym wprowadzaniu danych.

Proponowane rozwiązanie ma więc wyraźne zalety. Nie oznacza jednak pełnej automatyzacji rozliczeń. Przedsiębiorcy, którzy dotychczas korzystali z usług księgowych, prawdopodobnie nie zrezygnują z nich po uruchomieniu e-VAT.

Główne wnioski

  1. e-VAT może uprościć techniczną stronę rozliczeń, ale nie zastąpi wiedzy podatnika ani księgowego. Automatyczne przygotowanie deklaracji ograniczy konieczność ręcznego przepisywania danych, jednak nie rozwiąże problemów związanych z oceną podatkowych skutków transakcji.
  2. Najwięcej na nowym rozwiązaniu mogą zyskać najmniejsi przedsiębiorcy prowadzący prostą działalność. W przypadku firm realizujących bardziej złożone transakcje, takie jak import usług, transakcje unijne czy zakupy objęte częściowym odliczeniem VAT, nadal konieczna będzie szczegółowa weryfikacja deklaracji.
  3. Odpowiedzialność za prawidłowość rozliczenia pozostanie po stronie podatnika. Nawet jeśli deklarację przygotuje administracja skarbowa, przedsiębiorca przed jej wysłaniem będzie musiał dokładnie sprawdzić jej treść.