Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego eskaluje. Czy wpłynie na giełdę, obligacje i kurs złotego?
Bezprecedensowa eskalacja wokół Trybunału Konstytucyjnego trzęsie polską polityką, ale może też wywołać reakcje rynku. Spytaliśmy analityków i ekspertów, czy i jak spór o TK wpłynie na warszawską giełdę, obligacje i kurs złotego.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co się dzieje wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- Jak sytuacja może wpłynąć na warszawską giełdę, kurs złotego i rynek obligacji.
- Czym grozi dalsza eskalacja.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
W piątek o godz. 17 warszawska Giełda Papierów Wartościowych zakończyła październik poważnymi stratami. Godzinę później spór wokół Trybunału Konstytucyjnego (TK) eskalował w bezprecedensowy sposób.
Na stronie TK pojawiło się zarządzenie sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej. Zdecydowała o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, uzasadniając to art. 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych, który pozwala ministrowi sprawiedliwości natychmiast odsunąć sędziego od wykonywania obowiązków na okres maksymalnie miesiąca do czasu decyzji sądu dyscyplinarnego, jeśli został zatrzymany na gorącym uczynku przestępstwa lub wymaga tego ochrona autorytetu sądu. Jednocześnie minister i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie im immunitetów. Kierowanie Trybunałem przejęła właśnie Anna Korwin-Piotrowska.
W reakcji na te wydarzenia prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot lecący do Senegalu. Zanim wylądował w Warszawie, przed Trybunałem Konstytucyjnym zgromadziły się tłumy protestujących. Teren otoczyła policja. Po północy prezydent wszedł do Trybunału, gdzie doszło do szarpaniny i oskarżeń o zamach stanu. Około godz. 5 prezydent wyszedł z budynku TK i zwołał pilne konsultacje ugrupowań parlamentarnych. Kilka godzin później pod budynkiem znów zebrali się protestujący.
Nagrania i relacje z Alei Szucha obiegły świat. O bezprecedensowym sporze wokół TK piszą media od Ukrainy i Turcji, przez Niemcy i Francję, po Stany Zjednoczone i Argentynę. Ambasador USA w Polsce Tom Rose zaapelował o deeskalację, mówiąc, że „Polska osiągnęła zbyt wiele, by pozwolić, żeby polityczne różnice naraziły to wszystko na ryzyko”.
My spytaliśmy analityków, czy zaostrzenie sporu wpłynie na kurs złotego, warszawską giełdę i polskie obligacje.
„GPW ma inne problemy niż Trybunał”
Główny analityk Xeliona Piotr Kuczyński uspokaja, że obrazki z Warszawy raczej nie pojawią się na pierwszych stronach zagranicznych gazet, a międzynarodowe media skupiają się na aspektach politycznych, nie finansowych.
– Świat przygląda się protestom we Francji i wyborom w Stanach Zjednoczonych – tłumaczy analityk.
Jego zdaniem wydarzenia nie powinny się odbić negatywnie ani na kursie złotego, ani na giełdzie.
– GPW ma obecnie inne problemy. W Stanach Zjednoczonych jest potężna korekta w sektorze półprzewodników. Nasza giełda długo to lekceważyła. Wczoraj przestała i jeśli będzie kontynuować spadki w poniedziałek, to będzie to spowodowane sytuacją za oceanem, a nie sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego – mówi Piotr Kuczyński.
Podobnie widzi sytuację na rynku obligacji.
– Na rynku obligacji od dwóch tygodni dzieją się niepokojące rzeczy. Przez ostatnie pół roku w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie rentowności naszych obligacji rosły, bo rosły rentowności obligacji w USA. Ale od dwóch tygodni rentowności amerykańskich obligacji spadają, a nasze utrzymują się na wysokim poziomie. Nie przypuszczam jednak, by doszło do gwałtownej zmiany z powodu sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Chyba że dojdzie do gwałtownych rozruchów – podsumowuje Piotr Kuczyński.
Podobne zdanie ma prezes VIG/C-Quadrat TFI Michał Szymański.
– Wpływ krajowej sytuacji politycznej na rynki oceniam jako ograniczony. Trudno będzie zresztą wyodrębnić go z reakcji inwestorów na piątkowe spadki w USA, wywołane niepokojem o kondycję spółek technologicznych. Wystarczy wspomnieć, że akcje Intela straciły jednego dnia prawie 30 proc., a już w czwartek walory Alphabet spadły o 12 proc. – mówi Michał Szymański.
To nie tragedia. Ale też nie pomaga rynkom
Trochę bardziej pesymistyczni są analitycy XTB.
– Trudno sobie wyobrazić, by piątkowe wydarzenia pomogły złotemu czy WIG20 – mówi wicedyrektor działu analiz brokera Michał Stajniak.
Zgadza się jednak z Piotrem Kuczyńskim i Michałem Szymańskim, że spór o Trybunał Konstytucyjny nie jest najważniejszy.
– Złoty był słaby już wcześniej, głównie z powodów globalnych. [...] Polskiej walucie ciążą mocny dolar i rynkowa wycena grudniowej podwyżki stóp przez Fed na około 75 proc. [...] Na niekorzyść złotego działa też to, że w ostatnim czasie coraz więcej banków decyduje się na podwyżki stóp procentowych. Także piątkowe spadki banków na GPW nastąpiły przed eskalacją wokół TK i były efektem globalnej wyprzedaży aktywów – mówi Michał Stajniak.
Jak dodaje, przez to, że chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa od 2015 r., inwestorzy traktują go jako instytucję o ograniczonej funkcji.
– Nowa jest przede wszystkim forma, czyli policja i konfrontacja na ulicy, a nie istota sporu. Naszym scenariuszem bazowym jest więc ograniczony wpływ na rynek. Kryzys może podbić premię za ryzyko na początku tygodnia, ale nie powinien odwrócić trendów wyznaczanych przez czynniki globalne i stopy procentowe – tłumaczy ekspert XTB.
Nie oznacza to jednak, że ryzyko nie może się zmaterializować.
– Obligacje są wrażliwe ze względu na rekordowe potrzeby pożyczkowe państwa. Projekt budżetu na 2027 rok zakłada deficyt 281,2 mld zł, a Moody’s obniżył już rating Polski. Agencje ratingowe w swoich ocenach uwzględniają też siłę instytucji, więc przedłużający się chaos wokół najwyższych sądów nie ułatwia obrony ratingu – wskazuje Michał Stajniak.
Paradoksalnie, dla GPW problemem może okazać się hossa.
– WIG20 jest blisko rekordów, w okolicach 4200 pkt, a jego wycena znajduje się na 98. percentylu pięciolecia. Przy tak wysokich poziomach rynek jest bardziej podatny na każdą złą wiadomość. Najbardziej wrażliwe na pewność prawa są banki – ostrzega analityk XTB.
Kluczowy będzie rozwój sytuacji
Eksperci są zgodni, że wszystko zależy od tego, jak będzie rozwijać się dalej sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
– Jeżeli kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego będzie się pogłębiał i eskalował, może to mieć konsekwencje dla rynków. Ryzyko polityczne już teraz jest wysokie, a jego wpływ na ocenę sytuacji przez inwestorów będzie zależał od tego, jak długo potrwa kryzys i jak głęboki przybierze charakter. Niezależnie od wszystkiego, obecność policji w sądzie to obraz, który źle wygląda i nie pozostaje bez znaczenia dla postrzegania stabilności instytucjonalnej państwa – mówi Piotr Osiecki z Altus TFI.
– Do poniedziałku jest jeszcze sporo czasu. Z punktu widzenia rynków kluczowym czynnikiem pozostaje jednak ogólna koniunktura – podsumowuje Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.
Główne wnioski
- Spór wokół TK gwałtownie eskalował. Po odsunięciu prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego doszło do protestów, nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w siedzibie Trybunału i wzajemnych oskarżeń o zamach stanu. Wywołało to szeroki międzynarodowy rozgłos, a ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce zaapelował o deeskalację.
- Zdaniem analityków wpływ na rynki powinien być na razie ograniczony. GPW, złoty i obligacje są obecnie bardziej uzależnione od czynników globalnych, takich jak sytuacja na Wall Street, polityka Fed czy rentowności amerykańskich obligacji. Kryzys wokół TK może jednak zwiększyć premię za ryzyko i pogorszyć nastroje inwestorów, szczególnie wobec banków i rynku długu.
- Jeśli konflikt będzie się pogłębiał, może zaszkodzić GPW, złotemu i obligacjom. Dalsza eskalacja może pogorszyć ocenę stabilności instytucjonalnej Polski, zwiększyć ryzyko polityczne i utrudnić obronę ratingu kredytowego kraju. Najbardziej narażone byłyby obligacje skarbowe, a przy długotrwałym kryzysie możliwa byłaby także większa presja na złotego oraz warszawską giełdę.

