Kategorie artykułu: Newsy Polityka Świat

USA: 3 mln stron dokumentów o Epsteinie. Resort sprawiedliwości zakończył publikację akt

Amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował 30 stycznia dokumenty dotyczące śledztw w sprawie Jeffreya Epsteina. Publikacja kończy proces ujawniania akt, który resort był zobowiązany przeprowadzić na mocy ustawy przyjętej przez Kongres w 2025 r.

Od lewej: Donald Trump, jego przyszła żona i Pierwsza Dama USA Melania Knauss, Jeffrey Epstein oraz Ghislaine Maxwell pozują do wspólnego zdjęcia w Mar-a-Lago na Florydzie, 12 lutego 2000 r.
Od lewej: Donald Trump, jego przyszła żona i Pierwsza Dama USA Melania Knauss, Jeffrey Epstein oraz Ghislaine Maxwell pozują do wspólnego zdjęcia w Mar-a-Lago na Florydzie, 12 lutego 2000 r. Z danych dostępnych w przeglądarce Departamentu Sprawiedliwości wynika, że nazwisko Trumpa pojawia się w ponad 3 tys. dokumentów. Fot. Davidoff Studios/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co według śledczych znajduje się w aktach.
  2. Dlaczego część akt została utajniona i kto może zobaczyć ich pełną wersję.
  3. Jakie reakcje i kontrowersje wywołała publikacja w USA.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche poinformował w trakcie konferencji prasowej, że ujawniona paczka obejmuje ok. 3 mln stron dokumentów, 2 tys. nagrań wideo i 180 tys. zdjęć. To – jak podkreślił urzędnik – 99 proc. wszystkich akt Departamentu Sprawiedliwości dotyczących Epsteina.

Publikacja pojawiła się ponad miesiąc po terminie, który wyznaczył Kongres. Mimo opóźnienia Blanche zapewnił, że tym samym resort „wypełnia całkowicie zobowiązanie ustawowe”.

Część dokumentów została okrojona, czyli zredagowana – oznacza to, że usunięto dane osobowe ofiar, informacje medyczne oraz materiały uznane za pornografię dziecięcą.

Blanche dodał, że żaden dokument nie został wstrzymany ze względów bezpieczeństwa narodowego, choć ustawa dawała taką możliwość. Zastępca prokuratora generalnego zaznaczył, że celem redakcji było „zachowanie prywatności ofiar i ochrona trwających postępowań”.

Co zawierają nowe materiały

Dokumenty obejmują lata śledztw prowadzonych przez FBI w Nowym Jorku i na Florydzie, a także zbiory materiałów elektronicznych, które wcześniej zabezpieczyły służby federalne. Według resortu w aktach znajdują się zeznania świadków, notatki śledczych, materiały dowodowe i inne formy dokumentacji.

W ogromnym zbiorze znajdują się także tzw. formularze „302” – sprawozdania z przesłuchań, przygotowywane przez agentów FBI.

CNN podała, że te formularze mogą zawierać relacje ofiar, które wcześniej zgłaszały przestępstwa Epsteina, ale nie wiedziały, czy ich zeznania zostały kiedykolwiek wykorzystane. Dziennikarze zwracają uwagę, że w części tych dokumentów spore fragmenty są zaczernione, co utrudnia ustalenie pełnego kontekstu przesłuchań.

Kongres może zobaczyć pełną wersję

Todd Blanche poinformował, że członkowie Kongresu mogą zapoznać się z nieocenzurowanymi wersjami dokumentów. Jak wyjaśnił, politycy „mogą umówić się z resortem na indywidualny wgląd w pełną wersję akt”.

Przypomniał też, że zabiegi redakcyjne dotyczą wyłącznie przypadków przewidzianych w ustawie – a więc ochrony ofiar, poufnych danych medycznych czy materiałów, których ujawnienie mogłoby zaszkodzić toczącym się dochodzeniom.

Nie zdecydowano się na utajnienie dokumentów z powodów związanych z polityką zagraniczną ani bezpieczeństwem państwa. Blanche dodał, że resort zachęca parlamentarzystów do przeglądu akt, by rozwiać wątpliwości co do zakresu utajnienia.

Krytyka redakcji i reakcje opinii publicznej

Część polityków i organizacji obywatelskich skrytykowała skalę redakcji, twierdząc, że utrudnia ona poznanie pełnej prawdy o sieci Epsteina. Blanche powtarzał, że wszystkie zmiany miały charakter techniczny i dotyczyły ochrony danych ofiar.

Dodał, że akta nie zawierają dowodów na udział innych osób w przestępstwach seksualnych poza samym Epsteinem. Według niego, gdyby były takie dowody, prokuratura uruchomiłaby nowe postępowania.

Resort odrzucił również sugestie o próbach ochrony prezydenta USA Donalda Trumpa, który w przeszłości utrzymywał kontakty towarzyskie z Epsteinem. Z danych dostępnych w przeglądarce Departamentu Sprawiedliwości wynika, że nazwisko Trumpa pojawia się w ponad 3 tys. dokumentów.

Zawartość plików i zabezpieczenia

Pliki opublikowano w specjalnej sekcji „Epstein Library” na stronie www.justice.gov/epstein, gdzie zastosowano weryfikację wieku użytkowników. Przed uzyskaniem dostępu do niektórych zestawów danych użytkownik musi potwierdzić, że ma ukończone 18 lat.

Jak wyjaśnił Blanche, wynika to z faktu, że materiały mogą zawierać treści erotyczne lub komercyjną pornografię przechowywaną na urządzeniach Epsteina.

Urzędnik podkreślił, że część zdjęć i filmów nie była wykonana przez samego Epsteina, lecz została zarejestrowana przez inne osoby lub przypadkowo przechowywana w jego systemach. Z publikacji wyłączono wszystkie pliki, które mogłyby przedstawiać przemoc, śmierć lub wykorzystanie nieletnich.

Kontekst prawny i polityczny

W listopadzie 2025 r. Kongres USA przegłosował ustawę nakazującą ujawnienie wszystkich akt dotyczących Jeffreya Epsteina do 19 grudnia 2025 r.

Za ustawą głosowały niemal wszystkie ugrupowania polityczne. Jej celem było zwiększenie transparentności działań organów ścigania po głośnych oskarżeniach o tuszowanie sprawy. Do początku stycznia 2026 r. Departament Sprawiedliwości ujawnił mniej niż 1 proc. akt, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony opinii publicznej.

Według sondażu CNN i SSRS z połowy stycznia większość Amerykanów uważała, że rząd celowo ukrywa informacje o sprawie miliardera. Publikacja 3 mln stron ma być odpowiedzią na te zarzuty i zakończeniem etapu ujawniania materiałów śledczych.

Śmierć Epsteina i znaczenie materiałów

Jeffrey Epstein, skazany za przestępstwa seksualne milioner, został znaleziony martwy w swojej celi w 2019 r. Według oficjalnych ustaleń popełnił samobójstwo. Śledztwa prowadzone po jego śmierci ujawniały rozległą sieć kontaktów biznesowych i towarzyskich, wśród nich znaleźli się politycy, naukowcy i celebryci.

Materiały opublikowane przez Departament Sprawiedliwości mogą rzucić nowe światło na skalę tych relacji, choć większość danych pozostaje anonimowa ze względu na ochronę prywatności.

Jak wynika z wewnętrznej notatki FBI z lipca 2025 r., organy ścigania zabezpieczyły ponad 300 gigabajtów danych i dowodów fizycznych. Publikacja ma więc ogromne znaczenie nie tylko dla ofiar, ale też dla debaty publicznej o odpowiedzialności instytucji państwowych w tej sprawie.

Główne wnioski

  1. Publikacja akt to próba domknięcia jednego z najbardziej kontrowersyjnych wątków w amerykańskim wymiarze sprawiedliwości. Departament Sprawiedliwości wykonał ustawowy obowiązek, jednak przekroczył termin i pozostawił wiele dokumentów w wersjach częściowo utajnionych.
  2. Resort balansuje między przejrzystością a ochroną prywatności ofiar. Zastosowane redakcje mają zapobiec naruszeniu ich dóbr osobistych i utrzymaniu w tajemnicy materiałów o charakterze pornograficznym lub związanych z toczącymi się śledztwami.
  3. Opinia publiczna i politycy w USA nadal domagają się pełnego ujawnienia prawdy. Choć Departament Sprawiedliwości deklaruje, że żaden materiał nie został wstrzymany z powodów bezpieczeństwa narodowego, wielu obserwatorów uważa, że skala tuszowania lub cenzury wciąż uniemożliwia pełne rozliczenie sprawy Epsteina.