Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Względny spokój na GPW. Akcje Orange odrobiły wczorajsze straty. Dzień na GPW 5 marca 2026 r.

Czwartek na Giełdzie Papierów Wartościowych przyniósł nieznaczne zmiany w wartościach głównych indeksów. Notowania spółek z WIG20 w większości zaliczyły mniejsze wzrosty lub spadki, z wyjątkiem dwóch firm – Orange i KGHM.

Logo GPW
Czwartek na GPW przyniósł nieznaczne spadki WIG i WIG20. Fot. PAP/Rafał Guz

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak przebiegła sesja na GPW 5 marca 2026 r.
  2. Kurs której spółki poradził sobie najlepiej, a której najgorzej.
  3. Co wpłynęło na handel akcjami na warszawskiej giełdzie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych czwartkowa sesja przyniosła nieznaczny spadek wartości głównego indeksu. Kurs WIG spadł o 0,1 proc. i wraz z końcem handlu wyniósł 122 925,21 pkt.

W nieco głębszy dołek wpadł natomiast WIG20. Indeks zrzeszający dwudziestu największych na warszawskim parkiecie zniżkował w czwartek o 0,28 proc., a jego wartość wyniosła 3326,54 pkt.

W pozostałych przypadkach inwestorzy wykazali się większą zmiennością. WIG30 spadł o 0,31 proc., z kolei sWIG80 wzrósł o 1,11 proc., a mWIG40 zakończył dzień będąc o 0,23 proc. na plusie. W przypadku sektorowych indeksów WIG-Banki nieznacznie urósł o 0,28 proc., a WIG-BUDOW skurczył się o 0,45 proc.

W opinii Kamila Cisowskiego, analityka zarządzającego portfelem w Opoka TFI, rynki akcji nie doszacowały znaczenia konfliktu na Bliskim Wschodzie. "Niestety, na fali negatywnych zdarzeń, związanych z tym konfliktem może się to szybko zmienić" – powiedział ekspert cytowany przez PAP Biznes.

"Nie wierzymy w scenariusz szybkiego zakończenia tej wojny. Nie wydaje mi się, że można obecną sytuację porównywać do zdarzeń z ubiegłego roku, to jest zupełnie inna ranga" – powiedział w rozmowie z agencją Kamil Cisowski.

Analityk wytłumaczył, że jak w przypadku azjatyckich rynków reakcja była przesadzona – południowokoreański indeks KOSPI od 27 lutego do 4 marca skurczył się o 22 proc., a japoński Nikkei 225 w tym czasie zapikował o 8,5 proc. – tak w Europie cały czas ten konflikt jest niedoszacowany. W opinii eksperta najbliższe dni, jak nie tygodnie, przyniosą spadki na giełdach na Starym Kontynencie. "W przypadku polskiej giełdy, przestrzeń do korekty wynosi 5–10 proc." –dodał.

Na WIG20 dominowały spadki, choć dwie spółki wyróżniły się na tle reszty

W gronie spółek z WIG20 siedem zakończyło czwartkową sesję powyżej zera, zaś notowania pozostałych świeciły się na czerwono. W przypadku tych, których akcje wzrosły, prym wiódł kurs Orange, który zwyżkował o 4,05 proc. Dzień wcześniej firma była jedną z dwóch, która zaliczyła spadki.

Na plus dzisiejszy handel zaliczyły także Orlen (1,61 proc.), Allegro (0,97 proc.), CD Projekt (0,28 proc.), a także banki Alior (0,40 proc.), Pekao (0,65 proc.) oraz PKO BP (0,52 proc.). W gronie firm z ujemnym wskaźnikiem dominowały wyniki od 0,1 do 2 proc. Wyższe spadki zaliczyły jedynie Modivo (2,83 proc.), Pepco (2,82 proc.) oraz KGHM.

Kurs miedziowego giganta zniżkował najmocniej, bo o 4,57 proc. Akcje spółki są mocno związane z cenami miedzi na międzynarodowych rynkach, a te w czasie trwania sesji na GPW mocno traciły, choć ok. godz. 18 znajdowały się o 0,91 proc. na minusie.

Główne wnioski

  1. Czwartkowa sesja na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych przyniosła niewielkie spadki głównych indeksów, w tym WIG i WIG20, choć część wskaźników zanotowała wzrosty. Obraz rynku był zróżnicowany, ponieważ indeksy małych i średnich spółek oraz część sektorów radziły sobie lepiej niż największe podmioty.
  2. Analityk Opoka TFI Kamil Cisowski wskazał, że na rynki akcji nie dotarły jeszcze pełne konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie, a najbliższe dni, jak nie tygodnie, mogą przynieść spadki na europejskich giełdach. W jego opinii zniżki na polskiej GPW mogą sięgnąć 5–10 proc.
  3. W gronie spółek z WIG20 przeważały spadki, choć kilka firm wyróżniło się pozytywnymi wynikami, w tym Orange, Orlen oraz banki. Najmocniej przecenił się KGHM, co było związane z globalnym spadkiem cen miedzi.