Zbrojeniówka to za mało. Michal Strnad inwestuje w drony, opony i odpady
Najbogatszym biznesmenem Europy Środkowej został dzięki błyskawicznemu rozwojowi holdingu CSG, który przejął od ojca. Nie zamierza jednak poprzestać na zbrojeniówce. Przygotował już listę branż, w które zamierza wkrótce inwestować.
Z tego artykułu dowiesz się…
- W jakie branże już zainwestował najbogatszy biznesmen Europy Środkowej, a w jakie planuje dalej inwestować.
- Jaką rolę międzynarodowym rozwoju CSG ma odegrać centrum technologiczne napędów do dronów.
- Z kim ze swoich rodaków zamierza współpracować Michal Strnad tworząc swoje nowe imperium biznesowe.
34-letniego Michala Strnada można dziś śmiało nazwać królem czeskiej zbrojeniówki. Majątek wyceniany na ponad pół biliona koron zgromadził przede wszystkim dzięki rozwojowi holdingu obronnego Czechoslovak Group (CSG). Choć branża zbrojeniowa, napędzana rosnącymi wydatkami na obronność, wciąż przynosi rekordowe zyski i ma świetne perspektywy, czeski przedsiębiorca patrzy znacznie dalej. Chce zbudować zdywersyfikowane imperium biznesowe, czego dowodem są jego ostatnie decyzje.
Należąca do CSG spółka AviaNera Technologies ogłosiła właśnie, że zbuduje w okolicach Pragi centrum technologiczne zajmujące się napędami do dronów. Ośrodek będzie rozwijał technologie, cyfryzował i automatyzował produkcję zaawansowanych systemów napędowych do bezzałogowców. O skali przedsięwzięcia świadczy fakt, że pracę znajdzie w nim ponad stu inżynierów, badaczy i specjalistów.
Napędy do dronów
Dzięki tej inwestycji CSG chce zdobyć know-how, które pozwoli grupie rozwijać produkcję na rynkach międzynarodowych. Przedstawiciele holdingu wskazują w tym kontekście m.in. Indie i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Projekt jest kontynuacją przejęcia pod koniec ubiegłego roku serbskiej spółki MUST Solutions, specjalizującej się w technologiach napędów lotniczych.
– Naszą ambicją nigdy nie było, by zostać wyłącznie producentem silników odrzutowych. Budujemy spółkę technologiczną nowej generacji, która łączy własny rozwój, zaawansowane technologie przemysłowe, cyfryzację i automatyzację. Czeskie centrum technologiczne będzie ważnym elementem tej długoterminowej strategii i stworzy referencyjny model, którego know-how będziemy stopniowo przenosić także do innych krajów – powiedział, cytowany przez agencję ČTK, Michal Strnad.
Włoskie opony
Kilka dni temu, za pośrednictwem swojej spółki inwestycyjnej Lumina Crown, Michal Strnad kupił 14 proc. akcji włoskiego producenta opon Pirelli. Według szacunków agencji Reuters wartość transakcji wyniosła około 987 mln euro (blisko 4,3 mld zł).
Pakiet został odkupiony od chińskiego koncernu Sinochem, którego udział w Pirelli zmniejszył się z 34 do około 20 proc. Michal Strnad został tym samym trzecim co do wielkości akcjonariuszem włoskiej spółki. O tym, że główny akcjonariusz CSG oraz Pavel Tykač, inny czeski miliarder chcą kupić 10-20 proc. akcji włoskiego koncernu, dziennik „Hospodářské noviny” pisał już kilka tygodni temu.
Z kolei włoskie media zwracają uwagę, że od dłuższego czasu trwały działania mające ograniczyć wpływy chińskiego inwestora. Powiązania Sinochemu z władzami w Pekinie budziły bowiem zastrzeżenia rządu w Rzymie.
Hotelarstwo i sport
To kolejne przykłady pokazujące, że zapowiedziana kilka tygodni temu strategia czeskiego miliardera zaczyna być realizowana. Michal Strnad ogłosił utworzenie nowej platformy inwestycyjnej, która będzie działać niezależnie od CSG i skoncentruje się na przejęciach poza sektorem obronnym.
Dzięki wykorzystaniu finansowania dłużnego nowa spółka ma dysponować potencjałem inwestycyjnym sięgającym nawet 10 mld euro (ponad 43 mld zł). Trafiły do niej już m.in. udziały w praskim hotelu Four Seasons oraz klubie piłkarskim Viktoria Pilzno.
Media i śmieci
Michal Strnad deklaruje również zainteresowanie inwestycjami w media i gospodarkę odpadami. W planach ma także współpracę z Renatą Kellnerovą, właścicielką grupy PPF, która jeszcze niedawno zajmowała pierwsze miejsce na liście 100 najbogatszych Czechów magazynu „Forbes”.
Zdaniem eksperta
Zbrojeniowe korony niczym petrodolary
Nic więc dziwnego, że przedsiębiorca korzysta z obecnej sytuacji i inwestuje w innych sektorach. Rynek nieruchomości – do którego zaliczyłbym zakup praskiego hotelu – jest naturalnym elementem takiego zdywersyfikowanego portfela. Zagospodarowanie odpadów to z kolei ryzykowny, ale perspektywiczny sektor. Natomiast sport, zwłaszcza piłka nożna, m.in. za sprawą tegorocznego amerykańskiego mundialu przechodzi obecnie rewolucję. Być może stoimy u progu dużych zmian dotyczących sposobu, w jaki sport będzie odbierany przez młode pokolenia. Dlatego tego typu inwestycje oceniłbym jako niezwykle interesujące.
Nowe inwestycje nie oznaczają jednak, że CSG schodzi na dalszy plan. Wręcz przeciwnie – holding nadal dynamicznie się rozwija. Pod koniec lipca pozyskał od europejskich banków finansowanie przekraczające 3 mld euro (13 mld zł). Pieniądze mają być przeznaczone na refinansowanie zadłużenia oraz kolejne przejęcia.
Choć od styczniowego debiutu giełdowego kurs akcji CSG spadł o ponad połowę, banki najwyraźniej nadal wierzą w dalszą ekspansję koncernu.
Główne wnioski
- Michal Strnad buduje drugie imperium poza zbrojeniówką. Najbogatszy biznesmen Europy Środkowej nie zamierza ograniczać się do CSG. Tworzy niezależną platformę inwestycyjną i planuje wejście do kolejnych branż, m.in. mediów, gospodarki odpadami, hotelarstwa i motoryzacji.
- CSG stawia na technologie przyszłości. Holding rozwija kompetencje w obszarze napędów do dronów, budując w Czechach centrum technologiczne, które ma stać się podstawą ekspansji na rynki międzynarodowe, m.in. do Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
- Miliardowe przejęcia to dopiero początek. Zakup udziałów w Pirelli oraz pozyskanie ponad 3 mld euro finansowania pokazują, że Michal Strnad i CSG przygotowują się do kolejnego etapu międzynarodowej ekspansji.