Kategoria artykułu: Biznes

17–20 mld zł potencjalnych szkód w Orlenie. Balczun o planach dla największych spółek państwa

Poczta Polska ma przejąć Orlen Paczkę, PZU przekształcić się w holding, zamiast łączyć z Pekao, a PGZ – mocniej wyjść na świat. Minister Wojciech Balczun mówi też o nieprawidłowościach w Orlenie za czasów poprzedniego zarządu, ratowaniu płynności JSW oraz możliwym połączeniu Hawe Telekom i Exatela.

Wojciech Balczun jest trzecim ministrem aktywów państwowych w tej kadencji. Jeśli na stanowisku wytrwa jeszcze 10 dni, to wyprzedzi Jakuba Jaworowskiego i będzie miał najdłuższy w tym gronie staż. Fot. Jakub Kuźmiński

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie zmiany MAP planuje w Poczcie Polskiej, PZU, PGZ i Hawe.
  2. Dlaczego JSW wciąż potrzebuje finansowego wsparcia i restrukturyzacji.
  3. Skąd bierze się spór o ceny węgla między kopalniami a energetyką.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) szykuje kolejne zmiany w największych spółkach kontrolowanych przez państwo. Wojciech Balczun podczas spotkania z dziennikarzami, na którym podsumował nieco ponad rok urzędowania, przedstawił stan najważniejszych projektów i kilka nowych deklaracji dotyczących przyszłości państwowych aktywów.

Poczta Polska w kolejce po Orlen Paczkę

Jednym z kluczowych projektów ma być połączenie potencjału kurierskiego Poczty Polskiej i Orlenu.

– Po zmianach, których dokonaliśmy na początku roku, sytuacja w Poczcie Polskiej się uspokoiła. Mamy zarząd, który ma wizję, wie, co chce zrobić i koncentruje się na rozwiązywaniu codziennych problemów firmy, a w mniejszym stopniu na aktywności PR-owej. Kluczowym projektem jest wygranie wyścigu o Orlen Paczkę i na tej bazie budowa narodowego operatora logistycznego. Mam nadzieję, że na końcu to Poczta Polska będzie nabywającym. Wiem, że pracuje nad zapewnieniem finansowania na ten cel i nie jest to dokapitalizowanie ze strony Ministerstwa Aktywów Państwowych – mówi Wojciech Balczun.

To drugie podejście do transakcji. We wrześniu 2025 r. Orlen i Poczta podpisały porozumienie zakładające docelowe przejęcie przez Pocztę nawet 100 proc. Orlen Paczki. W lutym 2026 r. obie firmy z niego jednak zrezygnowały.

Temat wrócił. Na początku września Balczun potwierdził publicznie, że proces sprzedaży trwa i prowadzone są negocjacje. Teraz minister wskazuje, że to właśnie Poczta powinna wyjść z tego procesu jako właściciel Orlen Paczki.

PZU: mniej „duńskiego kompromisu”, więcej holdingu

Zmienia się również podejście MAP do jednej z największych operacji kapitałowych planowanych w polskim sektorze finansowym – reorganizacji Grupy PZU z udziałem Banku Pekao. Pierwotny scenariusz przewidywał odwrócenie obecnej struktury i przejęcie PZU przez Bank Pekao. Ta konstrukcja miała pozwolić na zastosowanie tzw. kompromisu duńskiego i bardziej efektywne wykorzystanie kapitału grupy. PZU i Pekao przesunęły już termin potencjalnej transakcji do końca 2027 r.; jej przeprowadzenie pozostaje uzależnione m.in. od zmian ustawowych.

Wojciech Balczun przyznaje jednak, że determinacja do realizacji pierwotnego wariantu osłabła.

– Realizacja scenariusza pierwotnego, tzw. kompromisu duńskiego, wymagałaby nowelizacji czterech ustaw, a przy obecnym podejściu Kancelarii Prezydenta trudno liczyć na akceptację. Dlatego presja na realizację tego scenariusza nie jest duża. W takiej skali projekt odwrotnego przejęcia nie był realizowany nigdzie na świecie, co także rodzi dodatkowe ryzyko – mówi minister.

Na stole jest prostszy wariant.

– Są jednak inne pomysły, które mają większą szansę powodzenia, np. struktura holdingowa, gdzie wydzielany jest holding oraz działalność bankowa i ubezpieczeniowa. Jest to struktura powszechnie stosowana w Europie. Zapewnia stabilność oraz przejrzystość zarządzania tak dużymi grupami finansowymi. Przy tym scenariuszu potrzebna jest nowelizacja jednej lub dwóch ustaw, z którymi nie wiązałyby się żadne kontrowersje. Taki scenariusz nie zakładałby zmniejszenia udziałów Skarbu Państwa oraz żadnych zmian w uprawnieniach spółek w holdingu oraz jakimkolwiek innym podmiocie grupy PZU – dodaje Wojciech Balczun.

Oznacza to, że przebudowa największej polskiej grupy finansowej nadal pozostaje w planach, ale jej ostateczna konstrukcja będzie inna niż zakładano w 2025 r. Czasu jest coraz mniej, bo wymagania Solvency II wchodzą w życie od 30 stycznia 2027 r. i jeśli nic się nie zmieni, to pozycja kapitałowa PZU znacząco się pogorszy.

PGZ ma wyjść w świat. Możliwe zmiany w akcjonariacie

Duże zmiany MAP planuje również w Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ).

– PGZ musi się stać podmiotem międzynarodowym, który będzie potrafił skutecznie sprzedawać swoje produkty na całym świecie i wejdzie do światowej elity. Musi być dużo bardziej aktywna. Nie może się bać. Mamy produkty takie jak Pioruny czy Kraby i zainteresowanie nimi za granicą naprawdę jest – mówi Balczun.

Przekonuje, że wzrost skali zamówień wymaga także zmiany kultury funkcjonowania grupy.

– Musimy przełamywać schemat działania spółek grupy PGZ, które przez lata żyły w pewnym komforcie, nie realizując tak wielkich projektów. Teraz spadają na nie ogromne i odpowiedzialne zadania – dodaje minister.

Ekspansja poza Polskę już staje się jednym z kierunków PGZ. Kilka dni temu Reuters informował m.in. o rozmowach dotyczących uruchomienia przez grupę produkcji materiałów wybuchowych w Kanadzie.

Równolegle mogą nastąpić zmiany właścicielskie.

– Myślimy o wzmocnieniu akcjonariatu PGZ. Analizujemy wszystkie warianty. Widzimy w tym synergie biznesowe i możliwość wzmocnienia akcjonariatu grupy – mówi minister.

O tym, że PGZ pozyska inwestora, w XYZ napisaliśmy jako pierwsi. Ujawniliśmy, że nawet 40–45 proc. akcji PGZ może zmienić właściciela, a głównym kandydatem do wejścia do akcjonariatu grupy jest Orlen. MAP analizuje też inne warianty, w tym wejście państwowego banku lub podwyższenie kapitału.

Balczun: nawet 17–20 mld zł potencjalnych szkód w Orlenie

Minister nie szczędził krytyki pod adresem poprzednich władz Orlenu.

– Próbujemy podsumować potencjalną skalę strat Orlenu w wyniku działań poprzedniego zarządu z Danielem Obajtkiem na czele. Z grubego szacunku wychodzi 17–20 mld zł potencjalnych szkód wynikających ze spraw objętych zawiadomieniami do prokuratury – mówi Wojciech Balczun.

To szacunek ministra dotyczący spraw, które są przedmiotem zawiadomień, a nie kwota prawomocnie stwierdzonych szkód. Postępowania dotyczą wielu różnych wątków. Już w 2024 r. Orlen informował, że w dwóch sprawach objętych zawiadomieniami spółka szacowała straty na ponad 5 mld zł. Osobne śledztwo dotyczy m.in. przygotowania i realizacji Olefin III. W sierpniu 2026 r. prokuratura skierowała natomiast akt oskarżenia przeciwko trzem byłym menedżerom Orlenu i Orlen Trading Switzerland w sprawie, w której szkoda została oszacowana na 1,5 mld zł. Oskarżeni nie zostali prawomocnie skazani.

Balczun pozytywnie ocenia natomiast bieżące działania Orlenu związane z zabezpieczeniem dostaw.

– Najważniejsze jest zabezpieczenie ciągłości dostaw. Orlen odpowiednio wcześniej antycypował potencjalne ryzyka, zachował się lepiej niż inne firmy w branży. Mamy umowy i dostawy z różnych kierunków, a nawet w ostatnich dniach udało się zabezpieczyć dodatkowy tankowiec – mówi minister.

Kwestia bezpieczeństwa dostaw nabrała znaczenia przy silnych turbulencjach na światowym rynku paliw.

JSW dostała finansowy bezpiecznik. Restrukturyzacja trwa

Jednym z najtrudniejszych problemów pozostaje Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW).

– Uruchomiliśmy 1,9 mld zł poprzez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP) w formie pożyczek, które trafiły na ratowanie płynności JSW. Bardzo intensywnie pracujemy nad restrukturyzacją JSW i pozyskaniem finansowania komercyjnego jako bezpiecznika, który powinien stabilizować spółkę w dłuższym horyzoncie – mówi Balczun.

Na kwotę wskazywaną przez ministra składają się dwa elementy finansowania. W sierpniu JSW zawarła z ARP umowę pożyczki na 824 mln zł, a następnie zdecydowała o złożeniu wniosku o kolejne maksymalnie 1,066 mld zł. Drugie finansowanie ma zastąpić planowaną wcześniej sprzedaż do ARP udziałów w dwóch spółkach zależnych. Wynikom JSW sprzyja trend rynkowy.

– Ceny węgla koksowego na światowych rynkach rosną, ale jeszcze tego nie widać w przychodach JSW. Przy obecnych kontraktach mamy kilkumiesięczne opóźnienie, zanim wzrost cen odbije się na wynikach – dodaje minister.

JSW równolegle tnie koszty. We wrześniu zaktualizowała plan na 2026 r., zakładający m.in. odejście ponad 4,2 tys. pracowników w ramach instrumentów osłonowych. Spółka planuje w tym roku wydobycie 13,3 mln ton węgla, z czego 2,08 mln ton ma stanowić węgiel energetyczny.

Spór o ceny węgla. Energetyka korzystała kosztem kopalń

Minister Balczun przyznał, że w relacjach pomiędzy energetyką a częścią sektora wydobywczego jest nierównowaga. Jak pisaliśmy kilka dni temu, spółki górnicze domagają się od firm energetycznych renegocjacji umów.

– Energetyka korzystała z tego, że mamy systemowo dotowany węgiel. Mogła kupować go tanio i zwiększać swoje marże, ale odbywało się to kosztem podmiotów branży górniczej, z Bogdanką na czele. Rolą ministerstwa w ramach aktywnego właścicielstwa jest stworzenie warunków do dobrych negocjacji pomiędzy stronami. Rozmowy się toczą, natomiast żadnych finalnych decyzji jeszcze nie ma – mówi minister.

Część długoterminowych kontraktów Bogdanki już w tym roku została zmieniona. W czerwcu spółka aneksowała umowy z Eneą Wytwarzanie i Eneą Elektrownią Połaniec, a w lipcu z Orlen Termiką. W tym ostatnim przypadku uzgodniono m.in. cenę na 2027 r. i zwiększenie przyszłorocznych dostaw o około 167 proc. wobec wcześniejszych ustaleń.

Minister zapewnia jednocześnie, że zimą surowca nie zabraknie. O takim ryzyku mówił prezes Orlen Termiki, który dzień po takiej wypowiedzi został zdymisjonowany.

– Zimą węgla nie zabraknie. Mimo trwającej restrukturyzacji sektora wydobywczego dopilnowaliśmy, aby zwiększyć produkcję wszędzie tam, gdzie jest to opłacalne. Należy pamiętać, że JSW – choć kojarzona głównie z węglem koksowym – jest także ważnym producentem węgla energetycznego, który może być wykorzystywany w polskim systemie energetycznym – mówi Balczun.

Jako spółkę dysponującą większym potencjałem do zwiększania produkcji wskazuje Bogdankę.

– Jeśli chodzi o Bogdankę, spółka może przystąpić do większych inwestycji. Kluczowym warunkiem jest jednak ustabilizowanie długoterminowych prognoz cenowych – dodaje minister.

Bogdanka wyraźnie zwiększyła już wydobycie. W pierwszej połowie 2026 r. wyprodukowała 4,38 mln ton węgla, o 13,1 proc. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.

Hawe i Exatel razem? MAP widzi potencjał

Nowy projekt może pojawić się także w telekomunikacji.

– ARP odzyskała kontrolę nad Hawe. Widzimy potencjalne synergie z połączenia tej spółki z Exatelem. Mógłby to być przyczynek do budowy narodowego operatora telekomunikacyjnego, który byłby niezależny od międzynarodowych koncernów. Byłby to też element rozwoju programu local content – mówi Balczun.

To deklaracja możliwa dopiero po zmianach właścicielskich w Hawe Telekom. W czerwcu 2026 r., po ponad dziesięciu latach postępowania sanacyjnego, ARP została właścicielem 99,87 proc. akcji spółki. W sierpniu agencja uzyskała nad nią pełną kontrolę korporacyjną. Hawe Telekom zarządza infrastrukturą światłowodową i znajduje się na liście podmiotów podlegających szczególnej ochronie. Exatel to kluczowy operator infrastruktury telekomunikacyjnej wykorzystywanej przez państwo.

Na razie Balczun mówi o „potencjalnych synergiach”, nie o uzgodnionej transakcji. Jednak kierunek wpisuje się w strategię MAP: szukania połączeń pomiędzy państwowymi spółkami.

Główne wnioski

  1. MAP stawia na konsolidację i budowę większych państwowych grup. Poczta Polska ma walczyć o Orlen Paczkę, w PZU rozważany jest prostszy model holdingowy, a Hawe i Exatel mogą stać się podstawą narodowego operatora telekomunikacyjnego.
  2. Największym problemem pozostaje kondycja części państwowych spółek. JSW wymaga wsparcia płynnościowego i głębokiej restrukturyzacji, a Balczun szacuje potencjalne szkody w Orlenie związane ze sprawami objętymi zawiadomieniami do prokuratury na 17–20 mld zł.
  3. Rząd chce mocniej wykorzystywać państwowe aktywa do realizacji strategicznych celów. PGZ ma zwiększyć eksport i wejść do światowej czołówki, a w energetyce MAP próbuje pogodzić interesy kopalń i producentów energii oraz zapewnić bezpieczeństwo dostaw węgla.