22 tys. diagnoz rocznie. Jakie są filary profilaktyki raka piersi
Jeszcze kilkanaście lat temu rak piersi był tematem tabu. – Dzisiaj kobiety chętniej o tym mówią. Widać też ogólny trend dbania o siebie – Umieralność w ostatnich latach spada. Rośnie świadomość społeczna dotycząca konieczności dbania o zdrowie piersi – mówi Iza Sakutova, autorka kampanii Dotykam = Wygrywam, prezeska fundacji Wsparcie na Starcie, ekspertka brafittingu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ile osób rocznie słyszy diagnozę choroby na raka piersi. Ilu pacjentów umiera.
- Jakie są filary profilaktyki raka piersi.
- Jakie są mity dotyczące raka piersi.
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
Ze statystyk Krajowego Rejestru Nowotworów za 2023 r. wynika, że rocznie około 22 tys. osób słyszy diagnozę raka piersi. Blisko 7 tys. chorych rocznie umiera z tego powodu. Na szczęście umieralność w ostatnich latach spada.
– Kiedy zaczynałam zajmować się profilaktyką raka piersi, kilkanaście lat temu, liczba zgonów była wyższa i wynosiła nawet około 11 tys. Na szczęście rośnie świadomość społeczna dotycząca konieczności dbania o zdrowie piersi. Dlatego powinnyśmy regularnie dbać o profilaktykę, wykonywać samobadanie piersi i zgłaszać się na wizyty lekarskie. Młode kobiety powinny wykonywać USG piersi raz w roku, kobiety po 45. roku życia mogą korzystać z bezpłatnej mammografii, finansowanej przez NFZ – wylicza Iza Sakutova, autorka kampanii Dotykam = Wygrywam, prezeska fundacji Wsparcie na Starcie, ekspertka brafittingu.
Poznaj własne piersi
Profilaktyka raka piersi polega na dotykaniu i zapoznaniu się z własnymi piersiami.
– O tym mówimy w ramach kampanii Dotykam = Wygrywam. Z najmłodszymi dziewczynami rozmawiamy o tym, by znały budowę swoich piersi. Piersi nie są jak balon wypełniony wodą, o gładkiej i jednolitej strukturze. Kiedy ich dotykamy, możemy wyczuć różne zgrubienia i zagłębienia. Chodzi o to, żebyśmy wiedziały, jaka struktura jest dla nas typowa, kiedy piersi są w zdrowym stanie. Dzięki temu możemy szybciej zareagować, jeśli wyczujemy coś, czego wcześniej nie było – wyjaśnia Iza Sakutova.
Niezwykle istotne jest więc regularne samobadanie piersi – raz w miesiącu. Jeśli miesiączkujemy, najlepiej wykonywać je po miesiączce, między szóstym a dwunastym dniem cyklu
Co zrobić, kiedy coś nas zaniepokoi?
– Możemy zgłosić się do lekarza rodzinnego albo bezpośrednio umówić się do ginekologa. Ginekolodzy są zobowiązani do wykonywania USG piersi oraz badania palpacyjnego. Jeśli potwierdzą, że coś jest niepokojące, wystawiają skierowanie do poradni onkologicznej. W poradni onkologicznej na początku przeprowadzany jest wywiad, między innymi dotyczący historii chorób w rodzinie. Następnie ponownie wykonywane jest badanie palpacyjne, a później pacjentka otrzymuje skierowanie na USG piersi lub mammografię – wylicza ekspertka.
Co zwiększa szanse na wyzdrowienie?
– Przede wszystkim wczesne wykrycie choroby. Lekarze onkolodzy zawsze podkreślają, że badania są podstawą wczesnego wykrywania raka piersi. Statystyki pokazują, że jeśli rak piersi zostanie wykryty w pierwszym stadium, wskaźnik wyzdrowienia wynosi od 98 do 100 proc. W drugim stadium spada już do 90 proc. W trzecim jest jeszcze niższy – dodaje Iza Sakutova.
Czy rak piersi to temat tabu
Kiedy Iza Sakutova 15 lat temu zaczynała tworzyć kampanię Dotykam = Wygrywam, temat związany z rakiem piersi był tabu.
– Wówczas, kiedy rozmawiałam z kobietami o samobadaniu piersi, często słyszałam: „Ja tam niczego nie dotykam, bo jeszcze coś znajdę, wywołam wilka z lasu”. Pojawiały się też historie o kimś, kto się zbadał, poszedł do lekarza i umarł. Kobiety bały się o tym mówić, jakby sama rozmowa miała przywołać chorobę. Postanowiłam wykorzystać to, że działam w branży bieliźnianej i brafittingowej, dzięki czemu mam bardzo intymny kontakt z kobietami. Konsultacje brafittingowe w przymierzalni trwają często co najmniej pół godziny, a w tym czasie nierzadko budujemy bliską relację. Kobiety nam ufają, co stwarza idealne warunki do rozmowy o zdrowiu piersi i o tym, jak jeszcze lepiej o nie zadbać – dodaje Iza Sakutova.
Dzisiaj, jej zdaniem, kobiety znacznie chętniej mówią o raku piersi. Widać też ogólny trend dbania o siebie.
– Dziś mamy inne wyzwanie, musimy nauczyć kobiety przekładać świadomość, że powinny się badać, na regularne działanie. To właśnie luka, którą musimy wypełnić. Bo co z tego, że wiemy, że powinnyśmy się badać, skoro często odkładamy siebie na później. Wszystko inne wydaje nam się ważniejsze. Dbamy o badania dzieci, ich wizyty u lekarzy i specjalistów, troszczymy się o partnera i całą logistykę domu. Siebie niestety często zostawiamy na samym końcu. Dlatego tegorocznym hasłem kampanii Dotykam = Wygrywam jest siostrzeństwo. Przypominajmy sobie nawzajem: „Jesteś dla mnie ważna, zbadaj się”. Jeśli bliska nam kobieta mówi, że nie ma czasu na badania, zaoferujmy jej pomoc – podpowiada Iza Sakutova.
Mity dotyczące raka piersi
Jakie mity o raku piersi wciąż są popularne?
– Że mężczyźni nie mogą zachorować na raka piersi. A oni również mają tkankę piersiową i także znajdują się w grupie ryzyka. Choć zaledwie ok. 1 proc. przypadków raka piersi dotyczy mężczyzn. Ryzyko zachorowania jest u nich mniejsze, ale statystyki pokazują, że mężczyźni, którzy nie dopuszczają do siebie myśli, że również mogą zachorować na raka piersi, zgłaszają się do lekarza na bardzo późnym etapie. Przeważnie jest to trzecie lub czwarte stadium choroby, kiedy leczenie nie jest już tak skuteczne, jak mogłoby być, gdyby problem wykryto znacznie wcześniej. Kolejny mit to przekonanie, że skoro nikt w mojej rodzinie nie chorował, to nie jestem w grupie ryzyka. Absolutnie nie. Za dziedziczne przypadki raka piersi odpowiada zaledwie 5–10 proc. – wylicza specjalistka.
Kolejnym mitem jest to, że diagnoza to wyrok.
Apel do rządzących
Fundacja Wsparcie na Starcie współpracuje ze 160 punktami brafittingowymi w całej Polsce.
– To normalnie funkcjonujące salony, które na co dzień dobierają kobietom biustonosze. Ich pracowniczki są przeszkolone w prowadzeniu rozmów o profilaktyce raka piersi, w sposób pozytywny, bez straszenia. Docierają do lokalnych szkół i rozmawiają z nastolatkami o tym, jak kompleksowo dbać o piersi. Robimy naprawdę kawał dużej roboty, wyręczając w tym Ministerstwo Edukacji i Ministerstwo Zdrowia. Chciałabym, żeby nasze działania zyskały większe wsparcie systemowe. Mogłybyśmy stworzyć program edukacyjny realizowany na szerszą skalę. Marzę o tym, żeby to, co robimy dziś jako wolontariuszki, oddolnie, od podstaw, stało się standardem w naszym kraju. Ważne byłoby włączenie tego tematu do programu edukacji zdrowotnej, i to nie na jedną godzinę – zapewnia Iza Sakutova.
Główne wnioski
- Rocznie około 22 tys. osób słyszy diagnozę raka piersi. Blisko 7 tys. chorych rocznie umiera z tego powodu. Na szczęście umieralność w ostatnich latach spada.
- Jeszcze kilkanaście lat temu rak piersi był tematem tabu. Dzisiaj kobiety odważniej o tym mówią. Widać też ogólny trend dbania o siebie.
- Nadal krąży wiele mitów na temat raka piersi. Do najpopularniejszych należy teza, że mężczyźni nie mogą zachorować na raka piersi. A oni również mają tkankę piersiową i także znajdują się w grupie ryzyka. Kolejny mit to przekonanie, że skoro nikt w mojej rodzinie nie chorował, to nie jestem w grupie ryzyka. Za dziedziczne przypadki raka piersi odpowiada zaledwie 5–10 proc. – wylicza specjalistka. Kolejnym mitem jest to, że diagnoza to wyrok.



