Kłopoty z stworzeniem następcy Eurofightera. Francja i Niemcy nie potrafią się porozumieć
Projekt FCAS miał zastąpić zarówno francuskie myśliwce Rafale, jak i niemiecko-hiszpańskiego Eurofightera. Niestety Niemcy i Francuzi nie potrafią się w tej sprawie porozumieć, co stawia przyszłość projektu pod dużym znakiem zapytania.
Mimo że projekt ruszył w 2017, jego ukończenie stoi pod znakiem zapytania. Jak pisze France24, niemiecko-hiszpańskie konsorcjum Airbus i francuski Dassault Aviation mają kłopoty z wybraniem jednej wspólnej wizji przyszłego europejskiego myśliwca.
Kanclerz Friedrich Merz zapowiadał, że razem z prezydentem Emmanuelem Macronem mieli zawrzeć porozumienie ws. FCAS. Jednak negocjacje w tej sprawie zostały przełożone "na przyszłość" ze względu na "skomplikowaną agendę dotyczą spraw bezpieczeństwa". Nowa data rozmów nie została wyznaczona.
Wygląda więc na to, że wspólny projekt FCAS upadnie. Zarówno Francuzi, jak i Niemcy coraz częściej mówią, że obie strony powinny pracować nad własnymi maszynami. W połowie grudnia niemiecki poseł Volker Mayer-Lay z CDU jasno stwierdził, że "Francja i Niemcy nie potrzebują tego samego samolotu". To zaś woda na młyn Dassault. Firma twierdzi bowiem, że jest w stanie sama zaprojektować samolot myśliwski następnej generacji.