Wojsko zakaże parkowania chińskich aut przy jednostkach. Armia boi się elektronicznych szpiegów

Polska armia obawia się, że chińskie samochody, naszpikowane kamerami i czujnikami, mogą posłużyć do działań szpiegowskich. Dlatego Sztab Generalny chce zakazać nie tylko wjazdu takich pojazdów na teren jednostek, ale także ich parkowania w pobliżu terenów wojskowych.

Wojsko uznało, po analizach służb specjalnych, że tego typu samochody mogą stanowić zagrożenie. Dlatego – jak podaje "Polskie Radio"Sztab Generalny Wojska Polskiego wkrótce wyda specjalny zakaz parkowania i wjazdu na tereny wojskowe. Rozkaz wejdzie w życie po podpisaniu go przez szefa sztabu, gen. Wiesława Kukułę.

Chińskie samochody sprzedają się w Polsce coraz lepiej. Są atrakcyjniej wycenione i lepiej wyposażone niż auta europejskie, japońskie czy koreańskie. Jednocześnie jednak – jak wskazywał w raporcie "Ośrodek Studiów Wschodnich" – mogą one stanowić zagrożenie szpiegowskie. Zresztą Polska nie będzie pierwsza, jeśli chodzi o zakaz wjazdu takich pojazdów do baz wojskowych. Jak wyjaśnia portal "Times of Israel", IDF nie tylko zakazało wjazdu tych pojazdów, ale jeszcze wycofało takie samochody z floty, która przysługuje oficerom sił zbrojnych.

Ani Polska, ani Unia Europejska nie mają procedur weryfikujących, jakie dane zbierają oraz gdzie są one przechowywane przez samochody wyposażone w kamery czy mikrofony. Podobne certyfikacje są natomiast wymagane w Chinach. Przez długi czas w Państwie Środka obowiązywał zakaz parkowania amerykańskich Tesli w pobliżu budynków rządowych i wojskowych. Koncern Elona Muska – podobnie jak inni producenci aut elektrycznych – musiał uzyskać specjalny certyfikat potwierdzający, że pojazdy są bezpieczne dla państwa.