Kategorie artykułu: Biznes Świat
Państwa, miasta. Raport XYZ Sezon 1 Odc. 40

Afryka Północna nową inwestycyjną mekką dla polskich firm

Coraz większa znajomość lokalnych realiów oraz zdobyte już doświadczenia powodują, że nasze firmy coraz częściej inwestują w krajach południowego wybrzeża Morza Śródziemnego. Tym inwestycjom mogą teraz dodatkowo sprzyjać skutki zmian klimatycznych.

Maciej Pawłowski

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Dlaczego Afryka Północna to coraz bardziej atrakcyjny rynek dla polskich firm.
  2. W jakich dziedzinach nasze przedsiębiorstwa inwestują.
  3. W jaki sposób zmiany klimatyczne poszerzają możliwości biznesowe polskich inwestorów w Afryce Północnej.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Francuskie media doceniają ostatnio Polskę jako jedną z najszybciej rozwijających się europejskich gospodarek. Słowackie piszą o nas, jako o „ekonomicznym tygrysie”, a czeskie widzą w naszym kraju nowy atrakcyjny kierunek turystyczny, „nową Chorwację”. Dobrą prasę mamy jednak nie tylko w Europie, ale również m.in. w Afryce.

Ma to związek z coraz liczniejszymi inwestycjami polskich przedsiębiorstw na tamtym kontynencie.

Zielony amoniak i silosy

– To są naprawdę duże inwestycje. Firma Hynfra podpisała kilka miesięcy temu umowę dotyczącą produkcji zielonego amoniaku w Mauretanii. Do 2030 r. ma tam zainwestować 1 mld dolarów. Ponadto w Egipcie planuje inwestycje warte 5 mld dolarów. Polskie firmy inwestują w Afryce również w budowę silosów, produkcję taboru kolejowego czy centra obsługi telefonicznej – wylicza Maciej Pawłowski, specjalista xyz.pl od regionu Afryki Północnej.

Również w tamtej części świata Polska jest postrzegana jako coraz ważniejszy kraj Unii Europejskiej. Staje się coraz bardziej rozpoznawalna, choć wciąż nie aż tak jak Francja, Niemcy, a zwłaszcza Stany Zjednoczone.

– Problem w tym, że wciąż nie mamy silnych globalnych marek w takich segmentach jak motoryzacja czy IT – zastrzega nasz ekspert.

Polak – turysta i pracodawca

W jego opinii Polacy w oczach przeciętnego Egipcjanina są nadal przede wszystkim turystami, ale dla coraz większej liczby Egipcjan stają się też… pracodawcami. W strefie przemysłowej Kanału Sueskiego, podstrefie Katowickiej SSE, działa już kilka dużych polskich firm, które dają pracę nawet kilku tysiącom osób.

Oczywiście ryzyko związane z inwestycjami na Czarnym Lądzie jest wyższe niż w Europie. Jednak są państwowe instytucje, które potrafią wesprzeć polskich inwestorów i zminimalizować to ryzyko. A jak robić interesy w Afryce?

– To jest kultura relacyjna. To znaczy, że zanim zrobi się z kimś biznes, najpierw trzeba mu zaufać, trzeba się więc z nim dobrze poznać, wiele razy spotkać, wiele razy zjeść obiad. Nasz potencjalny kontrahent musi się przekonać, że nie ma do czynienia z cwaniakami, którzy coś kręcą, tylko z ludźmi sympatycznymi, z poczuciem humoru, elastycznymi – tłumaczy Maciej Pawłowski.

Coroczne huragany i poldery

Coraz lepsza znajomość afrykańskich realiów i zdobyte doświadczenia sprzyjają robieniu kolejnych interesów z Afrykańczykami. Są jednak i obiektywne powody, dla których nasze firmy mogą być dobrze widziane na południowym wybrzeżu Morze Śródziemne. Chodzi o skutki zmian klimatu, które coraz bardziej doskwierają mieszkańcom tamtych terenów.

– Ostatnio w całej zachodniej części Morza Śródziemnego wystąpiło aż osiem huraganów. Takiej serii jeszcze nigdy tam nie było. Tym razem ucierpiały Algieria, Maroko, Tunezja, częściowo Libia, a także Portugalia i Hiszpania – mówi nasz specjalista.

Problem w tym, że zwłaszcza w Afryce Północnej nie ma zbyt wielu konstrukcji hydrotechnicznych. A wobec faktu, że huragany, które wcześniej zdarzały się raz na kilkadziesiąt lub kilkanaście lat, teraz są zjawiskiem corocznym, należy bardziej zadbać o tego typu infrastrukturę. Choćby w tunezyjskiej prasie pojawiają się artykuły i dyskusje o tym, że w ciągu 70 lat niepodległości państwo prawie nic w tej sprawie nie zrobiło.

Zdaniem Macieja Pawłowskiego to doskonały moment, by polskie przedsiębiorstwa, które dysponują odpowiednimi technologiami i zdobyły już spore doświadczenie w tej dziedzinie, spróbowały wejść na rynki Afryki Północnej. Problem dotyczy bowiem nie tylko Tunezji, ale również Algierii i Maroka.

Główne wnioski

  1. Afryka Północna staje się atrakcyjnym rynkiem dla polskich inwestycji. Rosnąca znajomość lokalnych realiów i doświadczenie polskich firm oraz wsparcie instytucji państwowych sprzyjają ekspansji. Nasi przedsiębiorcy inwestują tam m.in. w sektorze przemysłowym, energetycznym i usługowym.
  2. Polska zyskuje wizerunek poważnego partnera biznesowego. Inwestycje w regionie, a także rosnąca siła naszej gospodarki, umacniają postrzeganie Polski jako dynamicznie rozwijającego się inwestora. Naszym atutem jest rosnące znaczenie jako członka Unii Europejskiej. Brakuje nam jednak wciąż globalnych marek, m.in. w takich sektorach jak motoryzacja czy IT.
  3. Zmiany klimatyczne i infrastruktura tworzą dodatkowe możliwości biznesowe. Państwa północnej Afryki borykają się ze skutkami coraz częstszych huraganów. Nie dysponują wystarczającą infrastrukturą hydrotechniczną. To otwiera przestrzeń dla polskich firm posiadających technologie i nowoczesne rozwiązania przemysłowe w tym obszarze.