Kategorie artykułu: Biznes Newsy

EQT planuje zainwestować w Europie 250 mld euro. W Polsce priorytetem są nieruchomości

Polska to interesujący rynek i dobra baza wypadowa – mówi Gustav Segerberg z EQT, globalnej firmy private equity zarządzającej aktywami o wartości 270 mld dolarów, która w 2024 r. otworzyła biuro w Warszawie. W ciągu kilku lat liczba pracowników warszawskiego centrum ma mocno wzrosnąć. Skala inwestycji w Europie ma się podwoić.

Gustav Segerberg
Polska jest jednym z największych rynków EQT w sektorze nieruchomości. Inwestycje w Polsce to ok. 10-15 proc. portfela spółki w sektorze – mówi Gustav Segerberg z komitetu wykonawczego EQT. Fot. materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. W co inwestuje obecnie EQT – globalnie i w Polsce.
  2. Jakie plany dotyczące rozwoju warszawskiego biura ma firma.
  3. Dlaczego Polska jest interesującym rynkiem z perspektywy szwedzkich inwestorów.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

EQT, jedna z największych globalnych firm private equity wywodzących się z Europy, zapowiada powiększenie biura w Polsce. W ciągu 3–5 lat zatrudnienie w warszawskim hubie ma się powiększyć z 60 do ok. 200 osób. Firma będzie brała Polskę pod uwagę także pod kątem nowych inwestycji w Europie, które w ciągu pięciu lat mają sięgnąć 250 mld euro. Obecnie w Polsce ulokowane jest ok. 10–15 proc. wartości europejskiego portfela firmy w sektorze nieruchomości. Ale EQT dostrzega potencjał Polski także pod kątem inwestycji w spółki, zwłaszcza na wczesnym etapie rozwoju.

O planach firmy w Polsce i Europie rozmawiamy z Gustavem Segerbergiem, dyrektorem ds. rozwoju biznesu oraz dyrektorem biura prezesa w EQT. Menedżer odwiedził Polskę w związku delegacją przedstawicieli szwedzkiego biznesu towarzyszącą królowi Karolowi XVI Gustawowi.

Warto wiedzieć

EQT zarządza aktywami o wartości 270 mld dolarów

EQT to jeden z największych globalnych graczy private equity. Ma biura w ponad 25 krajach i zatrudnia ok. 2 tys. pracowników. Inwestuje na rynkach prywatnych w sektorze private equity, infrastruktury i nieruchomości. W styczniu 2026 r. ogłosił plan przejęcia Collar Capital – firmy zajmującej się rynkiem wtórnym aktywów niepublicznych. Działalność firmy obejmuje inwestycje private equity (głównie w zakresie opieki zdrowotnej i technologii), w infrastrukturę cyfrową i energetyczną oraz nieruchomości (przede wszystkim logistyczne).

Według zestawienia Private Equity International (PEI) za 2025 r. EQT to globalnie druga firma private equity pod względem wartości kapitału zebranego w latach 2020-2024 i największa europejska. Jak podaje PEI, kapitał zgromadzony przez EQT w ciągu tych pięciu lat to niecałe 113,3 mld dolarów. Dla porównania – pierwszej w zestawieniu amerykańskiej firmie KKR udało się zgromadzić 117,9 mld dolarów. Blackstone przyciągnął 95,7 mld dolarów. Znajdujące się w pierwszej dziesiątce rankingu dwie inne, poza EQT, firmy wywodzące się z Europy – CVC Capital Partners oraz Hg – zebrały po ok. 72,5 mld dolarów.

EQT zarządza aktywami o wartości ok. 270 mld dolarów (według informacji podanych przez firmę, dane na 31 grudnia 2025 r.) w sektorach private equity i nieruchomości.

Firma została założona w 1994 r. przy wsparciu m. in. holdingu inwestycyjnego Investor AB należącego do rodziny Wallenbergów, wpływowych szwedzkich przedsiębiorców. Do najważniejszych spółek, których właścicielem jest bezpośrednio Fundacja Wallenberg lub pośrednio Investor AB lub FAM AB (należąca do rodziny firma zajmująca się zarządzaniem aktywami), należą poza EQT m. in. ABB, AstraZeneca, Electrolux, Ericsson, Husqvarna, Saab AB czy SEB.

EQT, PEI, Wallenberg Investments AB

Martyna Maciuch, XYZ: W 2024 roku otworzyliście biuro w Warszawie. Dlaczego tutaj?

Gustav Segerberg, przedstawiciel komitetu wykonawczego EQT Group: Od dawna inwestujemy w Polsce. Polska jest jednym z naszych największych rynków w sektorze nieruchomości. 10-15 proc. naszego europejskiego portfela nieruchomości stanowią inwestycje w Polsce. To aktywa o wartości ok. 2 mld euro. Jest to zatem bardzo duży i odnoszący sukcesy rynek i nadal rozwijamy tę obecność.

W ciągu ostatnich kilku lat zbudowaliśmy w Warszawie hub skoncentrowany wokół naszej działalności operacyjnej i technologicznej. Obecnie zatrudnionych jest tu około 60 osób. Naszym celem jest wzrost tej liczby. Chcemy, aby 10 proc. pracowników EQT było zatrudnionych w warszawskim centrum. Będzie to około 200 osób.

W jakim czasie planujecie powiększyć warszawskie centrum EQT?

Myślimy o tym w perspektywie od trzech do pięciu lat. Do tej pory w ciągu dwóch lat zwiększyliśmy zatrudnienie z 5-10 osób do 60 obecnie.

Z czego składa się obecny portfel EQT w Polsce i jakie są dalsze plany inwestycyjne?

Przez EQT Exeter posiadamy bardzo dużą liczbę aktywów logistycznych. To nadal będzie dla nas priorytetem. W Europie dzieje się również wiele w obszarze inwestycji na wczesnym etapie rozwoju, tzw. growth. To bardzo interesująca płaszczyzna. Myślę, że zwłaszcza w Polsce jest pole do wielu takich inwestycji, ponieważ to obszar, w którym obserwujemy duży rozwój w zakresie sztucznej inteligencji i technologii.

Jeśli chodzi o private equity i infrastrukturę, planujemy 2-3 inwestycje rocznie w całej Europie. Trudno przewidzieć, kiedy dokonamy kolejnej inwestycji w Polsce, a kiedy we Francji czy Hiszpanii. Ale liczba dużych firm obecnych w Polsce rośnie z dnia na dzień, zarówno jeśli chodzi o private equity, jak i infrastrukturę. Byłbym więc bardzo zaskoczony, gdybyśmy z czasem nie zdecydowali się na inwestycję również tutaj.

Chcemy, aby 10 proc. pracowników EQT było zatrudnionych w warszawskim centrum. Będzie to około 200 osób.

Jedną z firm w państwa portfelu jest OX2, platforma energii odnawialnej w Europie i Australii. Działa również w Polsce. Co pan sądzi o tej inwestycji – teraz, gdy dyskurs na temat zielonej energii wydaje się zmieniać?

Zmienia się sposób, w jaki ludzie mówią o zielonej energii i transformacji. Ale nadal jest dużo aktywności w tym obszarze. Na przykład w USA, gdzie narracja o odejściu od OZE jest najsilniejsza, alternatywne źródła energii nadal są silnie obecne wśród rzeczywiście realizowanych projektów. Ten trend będzie się utrzymywał. Nie oznacza to, że tradycyjne źródła energii znikną. Ale wzrost będzie pochodził z alternatywnych lub nowych źródeł energii. Uważamy, że to trend, który okaże się dla inwestujących w tym sektorze korzystny w dłuższej perspektywie. I będziemy nadal w niego zaangażowani.

A które sektory są dla EQT obecnie najbardziej interesujące?

W sektorze nieruchomości to nadal będzie to logistyka, ale także centra danych. Inwestujemy dużo w ten sektor. Jesteśmy właścicielami jednej z największych firm z branży centrów danych na świecie, EdgeConnex. To jeden z obszarów, o którym dużo myślimy i który nas bardzo ekscytuje.

Drugą rzeczą jest wszystko, co dzieje się wokół sztucznej inteligencji. Inwestujemy w AI, dbając o to, aby nasze projekty private equity i infrastrukturalne były przygotowane na przyszłość. Chcemy naprawdę uczestniczyć w rozwoju AI. Oczywiście mamy wiele możliwości inwestowania w firmy z branży sztucznej inteligencji – zarówno w całej Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.

Portfel EQT w USA jest znaczący. Czy obecna sytuacja geopolityczna – napięcia między USA a Europą, ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie – w jakiś sposób na to wpłyną?

Jesteśmy firmą globalną. Inwestujemy dużo w Azji, dużo w Europie i dużo w Ameryce Północnej. Na rynku private equity większość amerykańskich graczy inwestuje głównie w Ameryce Północnej, a w Europie i Azji te inwestycje są mniejsze. Jesteśmy jedynym graczem, który ma prawdziwie globalny, zdywersyfikowany portfel. I to uważamy za naszą siłę. Oznacza to, że będziemy nadal inwestować w USA, będziemy nadal inwestować w Azji i będziemy nadal inwestować w Europie. Uważamy, że nasi inwestorzy postrzegają naszą silną pozycję we wszystkich trzech regionach jako zaletę.

Jak będzie wyglądał udział inwestycji na tych trzech dużych rynkach – europejskim, amerykańskim i azjatyckim?

Inwestowanie w Europie nadal będzie podstawą działalności EQT. Chcemy zainwestować około 250 mld euro w Europie w ciągu najbliższych pięciu lat. To dwa razy większa kwota niż w poprzednich pięciu latach. Globalnie chcemy zainwestować łącznie 550 mld euro. Około 40 proc. naszych całkowitych inwestycji w ciągu najbliższych pięciu lat będzie więc realizowane w Europie.

Europa znajduje się obecnie w niezwykle interesującym momencie. Zyska ten, kto będzie z czołówce tego ruchu. Jest kilka rzeczy, które należałoby poprawić, ale jesteśmy podekscytowani perspektywą tego rynku.

Co trzeba by było, jak pan to ujął, poprawić w Europie?

Jeśli chcemy konkurować z USA i Chinami, musimy działać bardziej jak jeden zespół, a nie jak 27 różnych zespołów. To najważniejsza sprawa. Zrozumienie tej perspektywy jest widoczne w wielu inicjatywach UE, zarówno z punktu widzenia regulacyjnego, jak i inwestycyjnego. Chcemy, aby było ich więcej. Regulacje we wszystkich 27 państwach UE powinny być bardziej ujednolicone, aby ułatwić interakcję między tymi rynkami. Zwłaszcza w przypadku inwestycji na wczesnym etapie, chcemy mieć możliwość zapewnienia pracownikom tych samych opcji we wszystkich 27 krajach, co obecnie nie jest możliwe. Przepisy są bardzo zróżnicowane.

Inwestowanie w Europie nadal będzie podstawą działalności EQT. Chcemy zainwestować około 250 mld euro w Europie w ciągu najbliższych pięciu lat.

Europa musi stać się bardziej zorientowana na przedsiębiorców. W przeciwnym razie istnieje bardzo duże ryzyko, że będziemy coraz bardziej oddalać się od Stanów Zjednoczonych i Chin – zarówno pod względem wzrostu PKB, jak i innowacji i przedsiębiorczości.

Jak 250 mld euro, które EQT zainwestuje w Europie, będzie podzielone między różne regiony kontynentu?

Nie mamy ustalonego planu. Biorąc jednak pod uwagę obecną skalę naszych inwestycji, będzie to bardzo zdywersyfikowana struktura. Duża część inwestycji będzie realizowana w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, krajach nordyckich, Polsce i, w pewnym stopniu, w krajach Beneluksu. EQT dostrzega w tych krajach ogromne możliwości i spodziewamy się zainwestować tam znaczny kapitał.

Warto wiedzieć

Król Szwecji z wizytą w Polsce. Wraz z nim potężna delegacja ze świata biznesu

W dniach 10–12 marca z oficjalną trzydniową wizytą państwową w Polsce przebywał król Szwecji Karol XVI Gustaw z małżonką królową Sylwią. Wizyta rozpoczęła się we wtorek od spotkania pary królewskiej z polską parą prezydencką. Po południu szwedzka para królewska odwiedziła Sejm i Senat. W środę z królem spotkał się premier Donald Tusk.

Wizyta Karola XVI Gustawa jest jego trzecią wizytą w Polsce od początku panowania w 1973 r. Pierwsza odbyła się we wrześniu 1993 r., druga w maju 2011 r. W rozmowach z dziennikarzami przedstawiciele szwedzkiej ambasady w Warszawie podkreślali, że w ciągu swojego panowania król odwiedził trzykrotnie jedynie kilka państw – najważniejszych partnerów Szwecji.

Relacje polsko-szwedzkie mocno zacieśniły się w ostatnich latach przez kontakty i kontrakty wojskowe. W Polsce działa 700 firm z kapitałem szwedzkim. Zatrudniają 109 tys. osób. Szwedzkie firmy zainwestowały w Polsce 5,5 mld euro. Zgodnie z danymi GUS Szwecja była w 2024 r. ósmym partnerem handlowym Polski w UE.

Parze królewskiej towarzyszyła liczna delegacja członków szwedzkiego rządu i przedstawiciele szwedzkiego biznesu, którzy reprezentowali łącznie około 60 firm oraz instytucji takich jak szwedzkie politechniki czy instytuty badawcze.

Czy Polska jest interesującym rynkiem dla inwestorów z krajów nordyckich? Czy widzi pan możliwość wzmocnienia relacji biznesowych między Polską a Szwecją?

Polska to z pewnością bardzo interesujący rynek. Ma rozwijającą się gospodarkę, jest stabilnym krajem, napływa tu wiele inwestycji. To dobra baza wypadowa. Kiedy myślimy o tym, czego potrzebuje Europa, żeby być konkurencyjna, Polska jest świetnym przykładem pod względem wzrostu PKB. Musimy jednak działać bardziej solidarnie we wszystkich 27 krajach. Korzystać wzajemnie ze współpracy, a nie działać przeciwko sobie. W marcu Polskę w ramach wizyty króla Karola XVI Gustawa odwiedziła największa szwedzka delegacja, jaką kiedykolwiek zorganizowano. Myślę, że to dowód chęci do działania w waszym kraju.

Główne wnioski

  1. EQT, globalna firma inwestycyjna private equity, zapowiada powiększenie swojego hubu operacyjnego w Warszawie. Firma inwestuje w Polsce obecnie głównie w sektorze nieruchomości, ale dostrzega także potencjał polskich spółek, zwłaszcza technologicznych na wczesnym etapie rozwoju.
  2. Plan inwestycyjny w Europie zakłada 250 mld euro w ciągu pięciu najbliższych lat i 2-3 inwestycje rocznie. Trudno stwierdzić, kiedy można spodziewać się inwestycji w Polsce – wskazuje Gustav Segerberg z EQT. Jak dodaje, byłby jednak zaskoczony, gdyby firma się na żadną nie zdecydowała.
  3. Inwestycje w Europie mają pozostać głównym kierunkiem działalności firmy, ale EQT stawia na zdywersyfikowany portfel. Łącznie 60 proc. pieniędzy, które firma planuje zainwestować w najbliższych latach, trafi na rynki amerykańskie i azjatyckie.