Wiceminister klimatu: wyjście z systemu ETS byłoby dla Polski nieopłacalne
Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta skomentował w Brukseli apele PiS w sprawie wycofania się Polski z unijnego systemu handlu emisjami CO2 (ETS), mówiąc, że nie tylko miałoby to konsekwencje polityczne, ale też byłoby dla Polski nieopłacalne.
Bolesta powiedział, że trudno sobie wyobrazić konsekwencje jednostronnego wyjścia Polski z unijnego programu, zwłaszcza w sytuacji, kiedy pozostałe państwa członkowskie będą nadal stosować system ETS. Podkreślił, że byłoby to nie tylko naruszeniem dobrej współpracy w ramach Unii Europejskiej, ale także naruszeniem przepływów handlowych i zasad jednolitego rynku.
Bolesta: stawką eksport o wartości 160 mld euro oraz 30 mld euro wpływów do budżetu
Wiceminister zaznaczył, że Polska eksportuje co roku produkty o wartości mniej więcej 160 mld euro, z czego dużą część stanowią produkty wytwarzane w sektorach objętych ETS.
– Jeśli w Polsce nie będzie opłaty za handel emisjami, to nasi partnerzy w Unii Europejskiej będą mieli pełne prawo do tego, żeby zatrzymać import tych towarów – powiedział Bolesta.
Dodał, że od początku istnienia systemu Polska otrzymała z niego mniej więcej 30 mld euro przychodu do budżetu, z czego pieniądze te trafiły nie tylko na transformację energetyczną, ale także na inne potrzeby. Stąd też, jak podkreślił Bolesta, wycofanie się z ETS byłoby dla naszego kraju zwyczajnie nieopłacalne.
Wiceminister, zapytany o list, który szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wystosowała w poniedziałek do przywódców UE, a który zawierał m.in. propozycje dotyczące przeglądu ETS, odpowiedział, że list „najeżony był różnymi ciekawymi pomysłami”, ale brakowało w nim konkretów.
– Czekamy na posiedzenie Rady Europejskiej i zobaczymy, co pani przewodnicząca zaproponuje konkretnie. Wtedy będziemy mogli się do tego odnieść – powiedział Bolesta.
Wiceminister bierze udział we wtorek w Brukseli w posiedzeniu unijnych ministrów ds. środowiska i klimatu.
PiS wzywa do wyjścia z ETS. Twierdzi, żę obniży to rachunki za energię
Wiceprezes PiS i kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek złożenie w sejmie projektu uchwały, która wzywa premiera Donalda Tuska do przedstawienia w ciągu 14 dni planu wyjścia z unijnego systemu ETS. Zdaniem Czarnka wyjście z ETS obniżyłoby o kilkadziesiąt procent rachunki za energię.
5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027 r. system ten zacznie obowiązywać w 2028 r.
Czytaj także: Co dalej z unijnym systemem ETS? (ANALIZA)
Źródło: PAP