Banki ciągną parkiet w dół. Notowania GPW z 24 kwietnia 2026 r.
GPW kończy tydzień na minusach. Parkiet w dół ciągną banki, a analitycy ostrzegają, że przez konflikt na Bliskim Wschodzie rośnie prawdopodobieństwo dalszych spadków.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które spółki radziły dziś sobie na giełdzie dobrze, a które kiepsko
- Co analitycy sądzą o przyszłości polskiej giełdy
- Jak wyglądał 24 kwietnia na warszawskim parkiecie
Indeks WIGdivplus zakończył sesję na poziomie 2783,97 pkt, co oznacza spadek o 0,75 proc. Podobnie zachował się WIG20, który obniżył się z 3573,12 pkt do 3556,91 pkt, tracąc 0,61 proc.
Na szerokim rynku również dominowały spadki. Indeks WIG zniżkował o 0,58 proc., z poziomu 131363,23 pkt do 130656,09 pkt. WIG30 spadł o 0,68 proc., kończąc dzień na 4507,54 pkt.
Segment średnich i małych spółek radził sobie nieco lepiej, choć również był pod kreską. mWIG40 stracił 0,46 proc., spadając do 8991,98 pkt, natomiast sWIG80 obniżył się o 0,44 proc., kończąc notowania na poziomie 31083,68 pkt.
Indeks WIG140 spadł o 0,59 proc., do 2538,85 pkt. Największą przecenę odnotował sektor bankowy – WIG-BANKI stracił 0,8 proc., kończąc sesję na poziomie 21876,53 pkt wobec 22092,93 pkt dzień wcześniej.
Piąty dzień spadków WIG20 i WIG
To piąty dzień spadków indeksów WIG20 i WIG. – W ostatnich dniach warszawska giełda straciła tę siłę, którą miała przez pierwsze trzy miesiące roku. Banki zaczynają się poddawać presji, co jest zupełnie zrozumiałe. Było dla nas dużym zaskoczeniem, że tak długo dobrze się trzymały. W tym momencie to jest główny czynnik spadków, jeżeli chodzi o dzisiejszą sesję – tłumaczy PAP Biznes Kamil Cisowski, zarządzający w Opoka TFI. Jego zdaniem wyceny spółek na polskich giełdach są za wysokie.
Zdaniem Cisowskiego europejskie parkiety jeszcze nie przeszły korekty spowodowanej wojną na Bliskim Wschodzie. – Mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją, a nie widać jeszcze efektu. Wydaje nam się, że część Azji adekwatnie się skorygowała, ale Europa nie. Jeżeli chodzi o Europę rozumianą jako rynki rozwinięte, ale też jako nasz region, to dużą pozytywną rolę odegrały wybory na Węgrzech. To był czynnik wspierający, ale rynek zaczyna teraz się łamać i uważam, że powinien się łamać – ocenia. Dlatego też odradza inwestowanie w Polsce i w całej Europie, radzi za to skupić się na amerykańskiej giełdzie.
Korekta nie oznacza jednak nadchodzącego załamania. Cisowski uważa, że rynek jest bardzo silny, a obecne spadki są zgodne z modelami statystycznymi, bo nastąpiły po bardzo silnym odbiciu.
Banki ciągną giełdę w dół
WIG Banki idzie w dół po raz piąty z kolei. Tracą zarówno te instytucje, które są w mWIG40, jak i te z WIG20. Najgorzej radził sobie Alior, którego akcje spadały o 3,5 proc., a najlepiej BNP Paribas, którego kurs lekko szedł w górę. 17 kwietnia indeks WIG Banki osiągnął historyczny poziom 23 339,25, od tego czasu spadł o 6,6 proc.
Wśród blue chipów spada więcej niż połowa spółek. Oprócz Aliora kiepsko radzi sobie LPP, którego akcje szły w dół o prawie 3 proc. O 2 proc. spada też KGHM. W WIG20 najmocniej za to rośnie PGE (o 2 proc.). Czwarty dzień z rzędu idzie też w górę Pepco – o 0,2 proc. W ciągu trzech ostatnich dni kurs tej firmy poszedł łącznie w górę o 12,6 proc.
Rano jedną z najsłabszych spółek na GPW był Rainbow Tours. Spółka osiągnęła bowiem 803,7 mln przychodów w IV kwartale, a ekonomiści liczyli, że będzie to 820,9 mln. EBITDA biura podróży wyniosła 22,7 mln (oczekiwane 31,4 mln), a zysk netto 14,6 mln zł (analitycy oczekiwali 22,2 mln). Akcje firmy spadały więc nawet o 7 proc. Potem jednak notowania się poprawiły i kurs spadał już tylko o mniej niż 2 proc.
W indeksie mWIG40 najmocniej rośnie Neuca, o 4,2 proc. Najsłabszy jest Asbis (-3 proc.). Z kolei w sWIG80 jedną z najlepszych spółek jest Boryszew. Kurs tej spółki odbił po tygodniu spadków i poszedł w górę o 3 proc.
Główne wnioski
- Główne indeksy, w tym WIG20 i WIG, kontynuują spadki już piąty dzień z rzędu, co pokazuje wyraźne pogorszenie nastrojów na rynku. Zniżki obejmują cały rynek, choć segment średnich i małych spółek radzi sobie nieco lepiej. Skala spadków nie jest jednak gwałtowna, co sugeruje raczej korektę niż panikę inwestorów.
- Największy wpływ na spadki ma sektor bankowy, który ciągnie indeksy w dół. WIG-BANKI notuje kolejne spadki, a banki z różnych segmentów rynku tracą na wartości. To właśnie pogorszenie sytuacji w tym sektorze zostało wskazane jako kluczowy czynnik osłabienia całej giełdy.
- Zdaniem analityków obecne spadki są naturalną korektą po wcześniejszych wzrostach i mieszczą się w modelach statystycznych. Jednocześnie pojawia się przekonanie, że europejskie rynki mogą dopiero odczuć skutki sytuacji geopolitycznej. Mimo to fundamenty rynku pozostają silne, co zmniejsza ryzyko gwałtownego załamania.